Jak co roku i tym razem tysiące młodziutkich Polek i Polaków będą kwestować dla jeszcze młodszych. Nowo narodzonych: https://www.wosp.org.pl/final/26-final Wcześniej kwestowali również dla seniorów. Dzięki tym wspaniałym młodym Polkom i Polakom, oraz wszystkim ludziom dobrej woli, wspierających WOŚP, uratowano tysiące ludzkich istnień, zwłaszcza tych najmłodszych. Oto przykład, jeden z wielu: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wosp-orkiestra-uratowala-mojemu-synowi-zycie/w5jcb7n Pomagają Polacy Polakom i wielki szacunek za to im się należy! A jednak są i tacy, którzy usiłują zaszkodzić. Dlaczego? Komu to przeszkadza! Polakom? Dlaczego opluskwia się tę wspaniałą Fundację pomówieniami o przywłaszczanie pieniędzy, deprawowanie młodzieży, itd? Instytucje i władze podległe obecnemu rządowi odmawiają pomocy i współpracy, włącznie z nietransmitowaniem tego wydarzenia w mediach publicznych, choć wydawałoby się to dziwne, bo to obowiązek telewizji publicznej, dla której płacimy abonament. Nb. telewizja publiczna pozbawia się niemałych wpływów z reklam w dniu o dużej oglądalności. Zarabiają mądrzejsi! Ci którzy transmitują. Byłoby dobrze, gdyby wszyscy przeciwnicy WOŚP zechcieli zapoznać się z jej rozliczeniami. Oczywiście ze zrozumieniem. Są dostępne w internecie. Także tutaj. Oby wszystkie fundacje były tak transparentne: http://www.wosp.org.pl/fundacja/wazne/rozliczenia Również: Finanse WOŚP. Ile zbiera, ile wydaje, ile płaci Owsiakom i pozostałym pracownikom? http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/479444,finanse-publiczne-wosp-orkiestra-owsiaka-ile-owsiak-zarabia-na-wosp.html Dużo jest mowy, zwłaszcza w mediach, o dzieciach nienarodzonych. A co z nowo narodzonymi, panie i panowie politycy "lepszego sortu Polaków", oraz ich wyborcy? Jeśli ktoś nie czuje potrzeby pomagania, nie musi tego czynić. To sprawa jego sumienia, ale niech przynajmniej nie szkodzi złym słowem, bo szkodzi Polakom, zwłaszcza najmłodszym. Może kiedyś sam skorzysta z tego sprzętu, lub jego bliscy. Tego żaden człowiek nie może przewidzieć. PS. Można też pomóc, nie wychodząc z domu, np. wysyłając SMS-a o treści SERCE na numer 75565 Tyle jest człowiek wart ile drugiemu pomoże!
Panie, połóż zbytkowi granice i pozwól granicom być zbytecznymi. Nie pozwalaj ludziom fałszować pieniędzy, ale i pieniądzom fałszować ludzi. Zabierz żonom ostatnie słowo i przypomnij mężom ich pierwsze. Daruj naszym przyjaciołom więcej prawdy, a prawdzie więcej przyjaciół. Polepszaj urzędników, przedsiębiorców i robotników, którzy są czynni, ale nie dobroczynni. Daj rządzącym lepszą polszczyznę, a Polsce lepszy rząd. Panie, spraw, abyśmy wszyscy dostali się do nieba, Ale nie zaraz!
Opłatek Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny, Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie, Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie. C.K. Norwid
Zdrowych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia! Hojnego Mikołaja! Oby dla wszystkich były szczęśliwe! Oby były okazją do znalezienia tego co łączy polskie rodziny i wszystkich Polaków, a nie dzieli! I żebyśmy się wszyscy szanowali nawzajem w "TE DNI" oraz wszystkie pozostałe!
Zwyczaj, jak również nazwa, pochodzi z tradycji kawalerii rosyjskiej i została przejęta przez polskich kawalerzystów okresu międzywojennego. Wielu oficerów wywodziło się z zaboru rosyjskiego. Nazwa pochodzi albo od rosyjskiego słowa „żuraw”, co by oznaczało pieśń tak jak on przelotną, albo wprost od tytułu popularnej rosyjskiej pieśni żołnierskiej Żuraw (ros. Журавль).
Za twórcę żurawiejek uchodzi rosyjski poeta Michaił Lermontow, który zaczął je tworzyć pełniąc służbę w armii rosyjskiej jako junkier.
Były one układane przez oficerów pułków kawaleryjskich na inne pułki i śpiewane przez nich podczas towarzyskich spotkań z kieliszkiem w ręku. Z tej przyczyny często przybierały charakter złośliwych docinków o frywolnym, a niekiedy nawet wulgarnym charakterze i dlatego piosenki te śpiewane były jedynie przez oficerów w swoim własnym towarzystwie z obowiązującym zakazem śpiewania ich w obecności pań. Początkowo swoją żurawiejkę miał każdy pułk ułanów. Tradycję tę przejęły również pułki strzelców konnych, chociaż jak głosiła jedna ze strof „Prawdę mówiąc między nami – strzelcy nie są ułanami”. Na to strzelcy: "Rzecz to jest ogólnie znana, Strzelec w d...e ma ułana".Znane są także przykłady żurawiejek innych rodzajów wojsk: piechoty, artylerii, jednostek pancernych, marynarki wojennej czy lotnictwa.
Walczyli Polacy na wszystkich europejskich frontach II Wojny Światowej. Walczyli na morzach i w powietrzu. Walczyli, broniąc Francji i Wielkiej Brytanii. Podziwiani przez sojuszników za waleczność. Walczyli także na szlaku od Lenino do Berlina. Zesłańcy stalinowskiego imperium i ich synowie, składając ofiarę swojej krwi i życia, by przynieść wolność Ojczyźnie. Ich szlak bojowy do dziś oznaczają liczne cmentarze. Nie sposób wymienić wszystkich pól bitewnych. WIECZNA CHWAŁA WSZYSTKIM WALCZĄCYM ZA POLSKĘ NA WSZYSTKICH FRONTACH! WIECZNA CHWAŁA BOHATEROM WALCZĄCYCH ZA POLSKĘ W KRAJU!
Uczczono pamięć ich czynów, nadając nazwy od ich nazwisk, a także formacji w których
walczyli: ulicom, skwerom, osiedlom, itd. Niestety, tzw. dobra zmiana "wie lepiej". Oto przykłady: Drawsko Pomorskie: wojewoda chce „zdekomunizować” polskich żołnierzy, którzy zdobyli miasto w 1945 r. http://portaltrybuna.pl/drawsko-pomorskie-wojewoda-chce-zdekomunizowac-polskich-zolnierzy-ktorzy-zdobyli-miasto-1945-r/ Zginęli na służbie z rąk UPA. Teraz Policja pozbywa się tablicy upamiętniającej obrońców posterunku zabitych w 1945 roku: http://twojahistoria.pl/2017/10/04/zgineli-na-sluzbie-z-rak-upa-teraz-policja-pozbywa-sie-tablicy-upamietniajacej-obroncow-posterunku-zabitych-w-1945-roku/2/
Co mogą sądzić żyjący jeszcze weterani walk
To nie do śmiechu. Wygląda na mogiłę polskiego
żołnierza w płn-wschodniej Afryce. Zapewne był
znaleziony przez miejscową ludność. Nie znano jego
personaliów. Być może, wypowiadał w bólu słowa
umieszczone na nagrobku
o Kołobrzeg, Wał Pomorski, żołnierze gen. Berlinga usiłujący pomóc powstańcom warszawskim? I wielu, wielu innych. Mogą tylko jedno: pluje się na ich krew i ofiary życia złożone dla Ojczyzny!
Niemałą gorliwość w tym wykazują ci których wówczas nie było na świecie. Prochu też raczej nie powąchali. Czy różnią się od komunistów opluwających "karłów reakcji"? Niektóre pomysły mają wręcz kuriozalne: Radny PiS i pracownik IPN w jednej osobie żąda dekomunizacji ul. Dworcowej. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,20638197,radny-pis-zada-dekomunizacji-ulicy-dworcowej-w-krakowie.html#BoxNewsLink
Pomysłodawców zburzenia Pałacu Kultury i Nauki, można spytać: czy zburzycie wszystkie budynki i fortyfikacje po zaborcach? Np. Pałac Namiestnikowski? A może zamki po Krzyżakach? Np. ten w Malborku?
Ręce i gacie opadają gdy człowiek patrzy na to spisurwienie i kuwetyzację Polski!
" Żołnierze Zapomniani " wbili słupy graniczne nad Odrą . 27 lutego 1945 roku – saperzy z 6 Samodzielnego Zmotoryzowanego Batalionu Pontonowo-Mostowego z 1 Armii Wojska Polskiego, wbili pierwszy polski słup graniczny nad Odrą pod Czelinem. Polska o nich zapomniała.
Podjeżdża facet porszakiem pod stację paliwową, a w samochodzie siedzi piękna blondynka i struś. Przychodzi facet z obsługi i mówi:
- Wszystko rozumiem, ale co ten struś tam robi?
Na to kierowca:
- Byłem na rybach i złowiłem złotą rybkę, a ona obiecała mi spełnienie trzech życzeń za wypuszczenie. No to ja do niej: - Pierwsze życzenie: - Chcę mieć Porshe. Bach, stoi. - Drugie życzenie: - Chcę mieć super blondynkę. Bach, jest. - No i trzecie życzenie: - Chcę mieć dużego, zdrowego ptaka. No to dała mi strusia.
- Gratulujemy urodzenia syna - przeczytał Stirlitz zaszyfrowaną depeszę. Rozczulił się. Przecież już siedem lat mija, jak opuścił ojczyznę. Dziewczyna wraca rano po całej nocy spędzonej poza domem, bez wiedzy rodziców.
- Gdzie byłaś? – ryknął rozwścieczony tato.
- Spędziłam noc z bohaterem narodowym! – odpowiedziała z godnością dziewczyna.
- Znaczy z kim?
- Z nieznanym żołnierzem.
Wpada facet do domku z czerwoną latarnią. Włos zmierzwiony, wzrok dziki. Od progu wrzeszczy:
- Hej, ja chcę tak jak jeszcze nikt nie chciał.
Dziewczyny spłoszone chowają się po kątach. Szefowa przybytku myśli:
- Kurcze, dziewczyny się boją, wiadomo jaki to facet? Honor ratować muszę… Chodź, pan ze mną na górę.
Pozostałe panienki podsłuchują pod drzwiami. Nagle słychać:
- Nie chcę tak, zboczeńcu, nigdy przenigdy, won mi stąd chamie… Nie chcę ! Nie chcę !
Dziewczyny przerażone, przecież mamuśka taka doświadczona, co on jej chce robić ? Za chwilę wypada facet przez drzwi. Panienki wchodzą do pokoju, na łóżku roztrzęsiona szefowa.
- Szefowo, no jak on chciał, no jak?
- Na kredyt chciał.
W autobusie.
- Panie! Co się pan tak o mnie ociera? Ma pan na mnie ochotę?
- Nie… skądże…
- To odsuń się pan bo może inni mają.
W tramwaju.
- Panowie! Uwaga na jajka!
- Kupiła panie jajka?
- Nie. Gwoździe. -
- Franek, kochałeś się kiedyś we troje?
- Nigdy!
- To gnaj szybko do domu.
Dorastająca córka pyta matkę:
- Mamusiu, co się dzieje z miodem z miodowego miesiąca?
- Wsiąka w męża i tak powstaje stary piernik.
Pyta facet zziębniętą dziewczyn-
kę:
- Zmarzłaś?
- Tak.
- A może głodna jesteś?
- No tak.
- To może chcesz na pączka?
- A jak to jest na pączka?
Pierwszy stopień odwagi:
O trzeciej nad ranem wracasz pijany do domu. Twoja żona stoi z miotłą w drzwiach, a ty pytasz:
-Zamiatasz czy odlatujesz?
Drugi stopień odwagi:
O trzeciej nad ranem wracasz pijany do domu.
Żona leży w łóżku nie śpi. Bierzesz krzesło i siadasz przy niej
Na pytanie: "Co to ma znaczyć?" - odpowiadasz:
- Chcę siedzieć w pierwszym rzędzie, jak zacznie się ten cyrk
Trzeci stopień odwagi:
O trzeciej nad ranem wracasz pijany do domu.
Czuć od ciebie damskie perfumy, masz ślady szminki na kołnierzu.
Klepiesz żonę w tyłek i mówisz:
- Teraz twoja kolej!
Czwarty stopień odwagi:
O trzeciej nad ranem wracasz do domu pijany w towarzystwie dwóch ślicznotek
Stojącej żonie w drzwiach, mówisz:
- Stara, nie bądź świnia, powiedz, że jesteś siostrą...
Zdesperowana dziewczyna płacze na nadbrzeżu i ma samobójcze myśli.
Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
- Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryje, przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mnie dawać radość. Jeszcze nie wszystko stracone.
Dziewczyna, jeszcze pochlipująca z cicha, postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę i poszła z nim na statek.
Jak obiecywał tak zrobił – ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach.
Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
- Co tu robisz? … zapytał surowo.
- Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieje, że kapitan go nie ukarze?
- Nie – odpowiedział kapitan. Chciałbym jednak, żebyś wiedziała, że jesteś na pokładzie promu Wolin – Świnoujście – Wolin.
Pewien facet chciał przenocować w hotelu, ale wszystkie pokoje były zajęte.
- Może ma pan jednak jakiś wolny pokój albo chociaż jakieś łóżko? Mogę spać gdziekolwiek - poprosił recepcjonistę.
- No cóż, mam dwuosobowy pokój, w którym mieszka tylko jeden facet i prawdopodobnie byłby zadowolony ze współlokatora, bo to obniżyłoby mu koszty. Ale prawdę mówiąc, on chrapie tak głośno, że skarżą się na niego lokatorzy sąsiednich pokoi, tak więc nie wiem, czy będzie pan zainteresowany.
- Nie ma sprawy, wezmę ten pokój.
Następnego ranka recepcjonista pyta faceta:
- Jak się panu spało?
- Lepiej, niż kiedykolwiek.
- A co z chrapaniem, nie przeszkadzało panu?
- Nie, natychmiast go uciszyłem.
- W jaki sposób?
- Już był w łóżku i chrapał, kiedy wszedłem do pokoju. Przechodząc, pocałowałem go w policzek i powiedziałem: - Dobranoc, przystojniaku!, a on nie zmrużył oka, bo całą noc mnie obserwował!
Według niektórych znanych "sondażowni", PiS cieszy się wysokim poparciem społecznym i w wyborach mógłby uzyskać około 40% poparcia, a nieraz i znacznie więcej. Co mogłoby dać mu nawet możliwość zmiany Konstytucji, bez manipulacji jakich dopuszczają się. Także z Krajową Radą Sądownictwa oraz ordynacją wyborczą. Jeśli sondaże są wiarygodne, nic prostszego jak rozwiązanie tego paplamentu i ogłoszenie nowych wyborów. Dlaczego tego nie czynią? Otóż nie wszystkie sondaże są tak pomyślne jak te którymi chwalą się. Nie wydaje się, by Polacy byli narodem masochistów i ulegli zbiorowej amnezji po tym co PiS wyprawia. Oto przykład: Listopadowa sonda RadioZET.pl: Na którą partię zagłosowałbyś w wyborach? http://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Listopadowa-sonda-RadioZETpl-Na-ktora-partie-zaglosowalbys-w-wyborach PS. Sonda RadioZET.pl:
Działalność banków polega na obrotach pieniężnych. Chętnie przyjmują pieniądze klientów i operują nimi udzielając kredytów. Każdy klient deponujący swoje oszczędności jest mile przez bank widziany, zwłaszcza posiadający wielomilionowe sumy. Niestety, ostatnio okazało się, że dla Banku Pekao jednak nie każdy, bo zakończył współpracę z WOŚP: https://businessinsider.com.pl/firmy/strategie/pekao-zakonczyl-wspolprace-z-wosp/7shpr02Pozbywanie się klienta deponującego ogromne sumy zrozumiałym nie jest, bo to pozbywanie się niemałych zysków z obracania jego pieniędzmi.Zarobią mądrzejsi: mBank. Podobnie niezrozumiała, z punku widzenia biznesowego, była odmowa transmisji Finału WOŚP przez telewizję "publiczną". Ta decyzja pozbawiła ją niemałych wpływów z reklam przy dużej oglądalności tej ogólnopolskiej imprezy. Zarobili mądrzejsi! Dzięki WOŚP i wspomagających ją ludzi dobrej woli uratowano wiele istnień ludzkich, zwłaszcza tych najmłodszych. Polskich dzieci! Fundacja niejeden raz była kontrolowana, chyba jak żadna inna. Nie dopatrzono się uchybień w rozliczeniach. Oby wszystkie fundacje były tak transparentne! Oto rozliczenia WOŚP: http://www.wosp.org.pl/fundacja/wazne/rozliczenia Także: Finanse WOŚP. Ile zbiera, ile wydaje, ile płaci Owsiakom i pozostałym pracownikom? http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/479444,finanse-publiczne-wosp-orkiestra-owsiaka-ile-owsiak-zarabia-na-wosp.html Komu więc zależy na szkodzeniu fundacji ratującej życie Polakom, zwłaszcza polskim dzieciom? Polakom szkodzą Polacy? Przecież tego nie da się w logiczny sposób wytłumaczyć. A jednak dzieje się tak. Fundacja pomawiana jest o nadużycia, czego jeszcze nikt nie udowodnił. Próbował pewien bloger, ale przegrał sprawy w sądzie. Pomawiana jest o propagowanie narkomanii, seksu wśród młodzieży na Woodstocku i nie wiadomo co jeszcze wykluje się w główkach przeciwników fundacji. Przykre! "Lepszy sorcie"! Skoro nie pomagasz, bądź łaskaw przynajmniej nie przeszkadzać! I jeszcze jedno: Tak Macierewicz chciał dopiec Owsiakowi. Wydali fortunę, zebrali grosze: http://wiadomosci.wp.pl/tak-macierewicz-chcial-dopiec-owsiakowi-wydali-fortune-zebrali-grosze-6108713026803841a Ciąg dalszy nastąpił: "Nagła decyzja zdesperowanego Owsiaka! Uczestnicy festiwalu zagrożeni" - https://pikio.pl/jurek-owsiak-straz-pozarna/