piątek, 21 lipca 2017

Miłego wypoczynku, Panie Prezydencie!


























Tym razem, Pan Prezydent wraz z małżonką odpoczywa nad Bałtykiem. Przyjemnego wypoczynku i wspanialej pogody, Panie Prezydencie! A po powrocie pora określić czyim jest pan Prezydentem. Prezydentem PiS, czy Prezydentem Wszystkich Polaków?

sobota, 15 lipca 2017

Czy zgadzasz się na zagrożenie demokracji przez "nową nocną zmianę?

"Senat bez poprawek przyjął nowelizacje ustaw o KRS i ustroju sądów powszechnych"
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/senat-bez-poprawek-przyjal-nowelizacje-ustaw-o-krs-i-ustroju-sadow-powszechnych/7ep7x2v

"Władza już wie, jak rozprawić się z sędziami Sądu Najwyższego. Wystarczy, że… ukończą 65 lat"
http://natemat.pl/212375,prawo-i-sprawiedliwosc-juz-wie-jak-rozprawic-sie-z-sedziami-sadu-najwyzszego-wystarczy-ze-beda-mieli-65-lat

"Zamach na Sąd Najwyższy to znacznie więcej niż myślicie. Przypomnijcie sobie, jaką ważną rolę pełni trzech sędziów SN" http://natemat.pl/212391,zamach-na-sad-najwyzszy-to-znacznie-wiecej-niz-myslicie-przypomnijcie-sobie-jaka-wazna-role-pelni-trzech-sedziow-sn

"USTAWA PISU O SN JEST KOPIĄ USTAWY CYRANKIEWICZA" (według posła Brejzy)
http://polityczek.pl/index.php/twitter/4782-brejza-projekt-ustawy-pisu-o-sn-jest-kopia-ustawy-cyrankiewicza-z-1962-r

Zaoranie sądów” uderzy w zwykłych ludzi. 10 przykładów spraw, w których przydaje się niezależny sędzia: https://oko.press/zaoranie-sadow-uderzy-zwyklych-ludzi-10-przykladow-spraw-ktorych-przydaje-sie-niezalezny-sedzia/

Czy zgadzasz się na to? Możesz, nie musisz! Tu możesz wyrazić swój sprzeciw i wysłać dalej (dane osoby podpisującej nie są widoczne). Przecież PiS obiecało słuchać Polaków! 

Cześć,
Minister Ziobro i rząd dokonują zamachu na niezależność instytucji, stojących na straży niezawisłości sądów.
Sądy zależne od polityków nie będą w stanie obronić nas w nierównym starciu z władzą.
Popieram apel w tej sprawie i Ciebie zachęcam do jego podpisana. Petycję znajdziesz na stronie: akcjademokracja.pl.
Pozdrawiam,



Wczoraj do Sejmu wpłynęła ustawa wg której sędziowie Sądu Najwyższego zostaną usunięci ze stanowisk i zastąpieni przez nominatów Ziobry. Projekt daje ministrowi dyktatorską i nieograniczoną władzę nad tą instytucją.To może być koniec demokracji. Podpisz apel i włącz się w działania. Powstrzymajmy zmianę ustroju.

Cześć Bogusław,

wczorajszy dzień po raz kolejny pokazał, że PiS chce pełnię władzy, nawet kosztem łamania Konstytucji. Przegłosowano dwie ustawy, które uzależnią sądownictwo od partii rządzącej. To jednak nie koniec. Wieczorem do Sejmuwpłynął kolejny projekt [1]. Według niego kadencje wszystkich sędziów Sądu Najwyższego zostaną wygaszone, a ich następców wskaże… osobiście Zbigniew Ziobro. To zamach stanu, złamanie konstytucji i faktyczna zmiana ustroju państwa!
Sąd Najwyższy zatwierdza wyniki wyborów. Jak zachowają się protegowani Ziobry, którzy swój awans będą zawdzięczać ministrowi sprawiedliwości? Nominowani przez niego sędziowie będą mogli np. nie uznać wyborów, jeśli PiS je przegra. Ustawa będzie rozpatrywana na następnym posiedzeniu Sejmu, w przyszłym tygodniu. Mamy mało czasu, aby działać.
Szansa, że PiS się cofnie, jest mała.  Jedno jest pewne. Nie możemy milczeć gdy PiS zmienia ustrój państwa i przekazuje dyktatorską władzę ministrowi sprawiedliwości. Obudzić, może się Prezydent, który wczoraj zawetował pierwszą ustawę PiS-u [2] . Czy teraz będzie miał odwagę zachować się podobnie? Trójpodział władzy w Polsce już dziś jest mocno nadwyrężony, teraz dochodzi zagrożenie zmiany wyników wyborów przez uzurpatorską władzę. Dlatego w najbliższym czasie będzie podejmować kolejne działania. Im będzie nas więcej, tym będziemy skuteczniejsi. Kliknij w link poniżej, aby podpisać petycję, a otrzymasz informację o tym co dalej!



PiS boi się społeczeństwa obywatelskiego. Jarosław Kaczyński chodzi otoczony gronem współpracowników i ochroniarzy, nie rozmawia z ludźmi. Demonstracje partii rządzącej chronią tysiące policjantów. Minister Błaszczak odmawia prawa do protestu opozycji, strasząc ich, że będą musieli zapłacić za asystę funkcjonariuszy. Jednak mimo represji ze strony władzy (które dziś dotykają np. organizatorek Czarnego Protestu), ludzie dalej masowo wychodzą na ulice. Nie poddajemy się!
Ruch, którego byliśmy częścią doprowadził do powstrzymania zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Tysiące kobiet sprawiło, że rządzący się cofnęli. Dlatego teraz również musimy razem głośno protestować. Podpisz apel, by otrzymać informacje o kolejnych działaniach.


Pozdrawiam,
Bogumił Kolmasiak z zespołu Akcji Demokracji

PS  W uzasadnieniu ustawy o Sądzie Najwyższym PiS pisze o tym, że Sąd Najwyższy w swoich orzeczeniach powinien uwzględniać wartości chrześcijańskie i zasadę sprawiedliwości społecznej.  To zwykłe wycieranie sobie gęby wartościami, po to, aby przykryć prawdziwe intencje: przyznania pełnej władzy nad Sądem Najwyższym Zbigniewowi Ziobrze oraz manipulacji wynikami wyborów, gdy coś pójdzie nie po myśli PIS. Już teraz podpisz apel.
[1] Druk 1727, Sejm RP, 12.07.2017 r.
[2] Pierwsze weto Dudy wobec PiS-u. Opozycja: Zaskoczenie, ale pozytywne. Niech tak robi dalej, Dziennik.pl, 13.07.2017 r.
Akcja Demokracja buduje ruch ludzi zaangażowanych w ważne dla nich sprawy. Wykorzystując nowe technologie dajemy możliwość działania na rzecz lepszego, bardziej sprawiedliwego, polskiego społeczeństwa.
Jeśli nie chcesz być częścią Akcji Demokracja i otrzymywać naszych maili, możesz zrezygnować tutaj 
 ..........................................................................................................................................


To przechodzi ludzkie pojęcie! PiS kazał to robić strażakom: 
http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/strazacy-ustawiali-barierki-przed-sejmem/gnfvedl?utm_source=Interakcja&utm_medium=Share&utm_campaign=BigShare

PiS odgradza się od suwerena, na którego tak często powołuje się? A może prawdziwy był napis umieszczony na jednym z segmentów "zapory przeciwsuwerenowej"? GRANICA PAŃSTWA PISLANDII.

czwartek, 6 lipca 2017

Andrzej Rosiewicz śpiewa dla Donalda Trumpa

                            

Kiedyś tak śpiewał: https://www.youtube.com/watch?v=XM2FSf5IQa8  Zresztą, nie ma co się dziwić. Niejednemu się "odmieniło". 
A tutaj: "Oda dla Jarosława Kaczyńskiego" http://tiny.pl/g1k9  Jej autor ma być (może już jest) ambasadorem RP w Kazachstanie. 
I jeszcze jedno, ale to już nie jest śmieszne: Amerykanie wymusili ustępstwa w sprawie Patriotów. System będzie gorszy i nie wiadomo, kiedy go dostaniemy:
http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1711842,1,amerykanie-wymusili-ustepstwa-w-sprawie-patriotow-system-bedzie-gorszy-i-nie-wiadomo-kiedy-go-dostaniemy.read

niedziela, 2 lipca 2017

On i ona. Na wesoło!

Zbliża się rocznica ślubu. Mąż wręcza żonie pięknie zapakowany prezent. Ta podekscytowana, że ukochany o niej nie zapomniał, zabiera się do rozpakowywania.
- Przecież to... wędka.
- I to najwyższej jakości! Unikat!
- Przecież ja nie łowię ryb.
- Nie podoba ci się? No cóż, może mi się na coś przyda. 

Żona do męża:
- Ok. Mów po dobroci jak było, bo jak sama sobie wymyślę, to dopiero będziesz miał przegrane!

Wraca pijany mąż późną nocą do domu. Otwiera drzwi, w korytarzu czeka na niego żona z wałkiem w ręku i teściowa z patelnią?
- Idźcie spać, nie jestem głodny. 

Do gabinetu szefowej salonu kosmetycznego wpada facet:
- Co to ma znaczyć! Zapłaciłem za dwie godziny solarium, a wyproszono mnie po piętnastu minutach!
- Proszę się uspokoić. W instrukcji jasno jest napisane, że w kabinie można przebywać maksimum 15 minut.
- Nie interesuje mnie, co jest napisane w instrukcji! Ja jutro znad morza wracam!


Facet kupił fajny, duży telewizor, przyniósł do domu, żona patrzy, na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych. Zaciekawiona pyta:
- Kochanie, co oznacza ten kieliszek na opakowaniu?
- To znaczy, że zakup trzeba opić.

Młode małżeństwo w hotelu:
- Pokój na dobę - mówi młody mąż.
- Ma pani szczęście - mruga portier do żony, zwykle bierze pokój na godzinę.

Mąż do swojej żony:
- Kochanie mam dzisiaj spotkanie służbowe i wrócę trochę później.
- Znam te twoje spotkania, wrócisz rano kompletnie pijany i bez pieniędzy!
- No wiesz kochanie, jak możesz tak myśleć?!
Godzina 5 rano, pijany mąż stoi pod drzwiami i mówi:
- No i wykrakała!

 Proszę pani, tu się nie wolno kąpać! - mówi policjant wychodząc zza krzaków do stojącej nad brzegiem nagiej dziewczyny.
- To nie mógł pan tego powiedzieć, gdy się rozbierałam?
- Rozbierać się wolno.

Żona do męża:
- Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek.
Mąż na to:
- A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?

Dwóch przyjaciół wraca późnym wieczorem z pokera. Jeden skarży się drugiemu.
- Wiesz, nigdy nie mogę oszukać żony. Gaszę silnik samochodu i wtaczam go do garażu, zdejmuję buty, skradam się na piętro, przebieram się w łazience. Ale ona zawsze się budzi i wydziera na mnie, że tak późno wracam.
- Masz złą technikę. Ja wjeżdżam na pełnym gazie do garażu, trzaskam drzwiami, tupię nogami, wpadam do pokoju, klepię ją i mówię: "Co powiesz na numerek?". Zawsze udaje że śpi.

Lekarz radzi pacjentce: 
– Zalecam pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym powietrzu i bardzo proszę ubierać się ciepło.
Po powrocie do domu pacjentka relacjonuje mężowi:
– Lekarz polecił mi pojechać na tydzień na Bermudy, później w Alpy na narty... Aha! I upierał się jeszcze, żebyś mi kupił futro. 

Do kolesia na ulicy podchodzi brudny, skacowany menel i mówi:
- Panie, poratuj pan! Zbieram na jedzenie. Daj, pan, trochę grosza!
- O, nie! Pewnie zaraz kupisz flaszkę, nie ma mowy!
- Skąd! Ja już od dawna nie pije!
- Tak? To pewnie przegrasz w karty!
- Panie, ja się brzydzę hazardem!
- No to wydasz na kobiety!
- Ja? Ja jestem wierny mojej babie, naprawdę jestem głodny.
Na to koleś:
- No to jedziemy do mnie. Żona zrobi kolacje, zjesz z nami.
Menel próbuje do końca ściemniać i mówi:
- Ale zobacz, pan, jak ja wyglądam, pańska żona mnie nie wpuści, daj pan kilka złotych i już sobie idę.
- Jedziesz ze mną. Muszę pokazać żonie, co się dzieje z człowiekiem, który nie pije, nie gra w karty i jest wierny swojej żonie!

Policjant zatrzymuje faceta za przekroczenie prędkości. Kiedy podchodzi do samochodu, widzi, że ten jest bardzo zdenerwowany.
- Dobry wieczór panu. Wie pan, dlaczego pana zatrzymałem?
- Tak, panie władzo. Za przekroczenie prędkości, ale to sprawa życia i śmierci.
- Ach, tak? Dlaczego?
- Naga kobieta czeka na mnie w domu.
- Nie rozumiem, dlaczego miałaby to być sprawa życia i śmierci.
- Jeśli nie dotrę tam przed moją żoną, będę martwy.

Gdybym dostawał złotówkę za każdą kobietę, której się nie podobam, w końcu zacząłbym się podobać kobietom.

Wędkarstwo jest znacznie tańsze od myślistwa. Kiedy pijesz trzy dni z kumplami, a potem dla usprawiedliwienia kupujesz kilka ryb, to one nie kosztują tak dużo jak dzik lub sarna.

Żona do męża: 
- Poznajesz człowieka na fotografii?
- Tak.
- OK, dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola.

Druga w nocy. Wchodzi pijany facet do domu, ledwo się trzyma na nogach. Patrzy przed siebie i widzi żonę:
- Franek, ile razy mówiłam, że możesz wypić góra 2 piwa i o 22 w domu?
Na co pijany mąż:
- No masz, znowu mi się pomyliło. 

Żona dzwoni do męża:  
- Gdzie ty znowu jesteś?
- Pamiętasz, kochanie, tego jubilera, u którego widziałaś taki piękny naszyjnik ostatnio?
- Tak, najdroższy...
- No, to ja piję w barze obok.

- Ożenisz się ze mną?
- Nie. 
- To złaź!

czwartek, 15 czerwca 2017

Okrucieństwo i głupota. Żyją wśród nas!

Środa Śląska: nastolatki podpaliły jeża i opublikowały nagranie:
http://wroclaw.onet.pl/sroda-slaska-nastolatki-podpalily-jeza-i-opublikowaly-nagranie/53fqtz8

Gimnazjaliści z Lęborka nagrali jak zabijają kota. Dyrektor twierdzi, że o niczym nie wiedział:
http://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Gimnazjalisci-nagrali-jak-morduja-kota
Film przedstawiający przebieg zdarzenia jest zbyt drastyczny, by to pokazywać. Niestety, podobnych przypadków jest więcej. Także dorosłych ludzi, wobec zwierząt i wobec ludzi, zwłaszcza tych słabszych. Tchórz silniejszego nie zaatakuje. Podobno miarą kultury człowieka jest jego stosunek do zwierząt. Tacy "kulturalni" żyją wśród nas. Nieraz rozzuchwaleni brakiem reakcji i bezkarnością. Homo sapiens? 






























niedziela, 11 czerwca 2017

Opozycjo! Wam kury prowadzać!

    Ponad siedem lat trwają "miesięcznice" tragedii smoleńskiej. Pan prezes raczy pokrzykiwać o pokazaniu prawdy o katastrofie i pokazaniu winnych. Jakoś tej "prawdy" nie pokazuje. Ponoć jest już na horyzoncie. Szkoda, że ten horyzont wciąż oddala się. Wydano ogromne sumy na udowodnienie tezy o "zamachu". Tymczasem "kicha" i wstyd! Nie znaleziono żadnych dowodów o których tak dziarsko pokrzykiwali. 
    By przykryć swoją kompromitację, znaleźli sposób na kolejną zasłonę dymną, czyli ekshumacje. Nietrudno przewidzieć było, że znajdą się jeszcze pomieszane szczątki ofiar. Niekoniecznie ze złej woli lekarzy badających je po katastrofie. Teraz PiS ma pożywkę do krytyki i oskarżeń. Media posłuszne PiS, niejeden raz bębniły o profanowaniu ciał , itd. Fantasmagorie pana Macierewicza i jego, tym razem, podkomisji, przestają być zauważane. I o to właśnie chodzi! 
    Same miesięcznice z czasem przestałyby zwracać uwagę Polaków. Wystarczy jednak jakikolwiek incydent, by "prawomyślne" media pokazywały wielokrotnie tych z "gorszego" sortu". Oczywiście jako pozbawionych patriotyzmu, itd.
    Czy nie lepiej byłoby je po prostu zignorować? Chcą sobie robić misteria? Niech sobie robią. PiS ich jechał! Nic ich tak nie zniechęci jak niezwracanie na nich uwagi. 
    Czas najwyższy, by opozycja wreszcie wyciągnęła wnioski z tego co się dzieje i przestała się kłócić, np. o to kto jest jej liderem, zamiast wyciągać na światło dzienne wszystkie skandale, a jest ich niemało, i wspólnie "punktować" PiS. Ponoć myślenie nie boli. Z takiej jak jest obecnie, pan prezes może tylko śmiać się. Nieźle to pokazał pan Górski w "Uchu prezesa". Tu można zobaczyć, jeśli ktoś nie widział: 
                                                          

środa, 7 czerwca 2017

Ułaskawienie niewinnego?

A jednak ułaskawił pana Mariusza Kamińskiego przed uprawomocnieniem się wyroku skazującego go na karę więzienia. Abstrahując od logiki tego czynu, nasuwa się pytanie: Czy w historii ludzkości zdarzył się przypadek, by jakiś władca ułaskawił niewinnego? Może jakiś król, cesarz, szach, faraon? A może jakiś kacyk? 

wtorek, 6 czerwca 2017

Smoleńsk! Profanowano ciała ofiar?

SMOLEŃSK
"wSieci" ujawnia szokujące relacje i zdjęcia z sekcji zwłok po 10/04: makabra w moskiewskim prosektorium! "Ładowali, co i jak popadnie" - https://wpolityce.pl/smolensk/342843-wsieci-ujawnia-szokujace-relacje-i-zdjecia-z-sekcji-zwlok-po-1004-makabra-w-moskiewskim-prosektorium-ladowali-co-i-jak-popadnie

Treść bulwersująca i przykra! Zastanawiające jest przy tym, dlaczego dopiero teraz to zostało ujawnione. Dlaczego nikt wcześniej nie zawiadomił o tym polskich służb oraz organów ścigania?
 Jak to było naprawdę? Zdania są podzielone. Komu więc ufać?
 Wywiad: ksiądz mówi o identyfikacji ofiar katastrofy smoleńskiej - Byłem przy każdej trumnie: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1510386,1,wywiad-ksiadz-mowi-o-identyfikacji-ofiar-katastrofy-smolenskiej.read
Obecnie zbulwersowany doniesieniami, pan Sasin kiedyś tak mówił:

Jeśliby ten film, został usunięty, jak wiele innych w ostatnich kilkunastu miesiącach, da się obejrzeć po kliknięciu tutaj: https://www.facebook.com/425911597523986/videos/1104234819691657/?pnref=story 
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
PS. Smutne to wszystko. To może coś dla poprawy humoru? 
............................................................................................................................................
I jeszcze jedno: co dzieje się z częściami ciała usuniętymi przy operacji lub zabiegu chirurgicznym? Np. z kończyną lub woreczkiem żółciowym, czy wyrostkiem robaczkowym. Pochowane są w grobie i czekają na resztę ciała, gdy ten człowiek umrze? 

czwartek, 1 czerwca 2017

Dzień Dziecka. Milusińscy na wesoło!

Dzwonek do drzwi. Za drzwiami dziecko:  
- Dzień dobry pani.
- A to ty Piotrusiu. Co się stało?
- Tata mnie przysłał, bo dłubie przy motorze i nie może sobie dać sam rady.
- Stary, rusz się i idź pomóż sąsiadowi.
- Tata jeszcze mówił, żeby pan sąsiad wziął taki specjalny klucz, bo tata nie ma w garażu.
- A jaki?
- Szklaną pięćdziesiątkę.

Przedszkole. Jasio zaczyna zwalać na podłogę wszystkie zabawki z półek. Pani go pyta:
- Co robisz Jasiu?
- Bawię się.
- W co?
- W "cholera, gdzie są klucze do samochodu"

Wojtek szepcze tacie na ucho:
- Jak dasz mi dychę, to powiem ci, co mówi listonosz do naszej mamy, gdy ty jesteś w pracy.
Ojciec daje synkowi 10 złotych.
- I co mówi?
- Dzień dobry, poczta dla pani.

Jasio pyta się taty:
- Tato wiesz, który pociąg się najbardziej spóźnia?
- Nie wiem synku.
- Ten, który obiecałeś mi w zeszłym roku na urodziny.

Pani pyta Jasia:
- Odrobiłeś pracę domową?
- Tak, nawet przeczytałem całą lekturę i nauczyłem się do sprawdzianu!
Pani osłupiała krzyczy:
- Jasiu, Ty chyba żartujesz!
- Tak, ale to pani zaczęła.

Jaś do do mamy:
- Mamo, mamo, mam dwie wiadomości: jedną dobrą i jedną złą.
- To poproszę dobrą - mówi mama.
- Dostałem piątkę z matmy!
- No a ta zła?
- Tylko żartowałem!

Dziadek dał Jasiowi 20 zł na urodziny. Mama obserwuje Jasia, wreszcie mówi:
- Jasiu, podziękuj dziadziusiowi.
- Ale jak?
- Powiedz tak, jak ja mówię, gdy tatuś daje pieniążki.
Jasiu zwraca się do dziadzia:
- Dlaczego tak mało?

Tata pyta Jasia:
- Co powiedział sąsiad, kiedy stłukłeś szybę w jego biurze? 
- A mam ominąć przekleństwa?
- Tak.
- To nic nie mówił. 

Pani na lekcji mówi do Jasia:
- Jasiu, za to, że byłeś dzisiaj niegrzeczny, zostaniesz ze mną godzinę po lekcjach.
- Dobrze, proszę pani, mnie tam wszystko jedno. Tylko co ludzie sobie o nas pomyślą?

Mały Jasio pyta nauczycielkę:
- Plose pani, cy dzieci mogą mieć dzieci?
Nauczycielka odpowiada mu:
- Ależ Jasio, co ty mówisz?! To zupełnie niemożliwe!
Jasio odwraca głowę do Oli i mówi:
- No i cego sie bois, głupia!

Jasiu chwali się koledze:
- Wiesz, na urodziny dostałem od rodziców rowerek i trąbkę.
- A z czego cieszysz się bardziej?
- Yyy... Chyba z trąbki.
- A dlaczego?
- Bo tata daje mi codziennie piątaka, żebym przestał grać.

Pani pyta Jasia: 
- Która rzeka jest dłuższa: Ren czy Missisipi?
- Missisipi.
- Dobrze, Jasiu. A o ile jest dłuższa?
- O sześć liter.

Chłopiec wchodzi do fryzjera, a ten szepcze do klienta:
- To jest najgłupsze dziecko na świecie. Proszę popatrzeć, pokażę panu.
Fryzjer bierze w jedną rękę dolara, a w drugą dwie dwudziestopięciocentówki. Woła chłopca i pyta:
- Które wybierasz?
Chłopiec bierze dwudziestopięciocentówki i wychodzi.
- I co, nie mówiłem? - triumfuje fryzjer - Ten dzieciak nigdy się nie nauczy!
Jakiś czas później klient wychodzi i widzi chłopca wracającego z lodziarni.
- Hej, mały! Mogę zadać ci pytanie? Czemu wziąłeś dwudziestopięciocentówki zamiast dolara?
Chłopiec polizał loda i odpowiedział:
- Ponieważ w dniu, kiedy wezmę dolara, gra się skończy!

Do Jasia na basenie podchodzi ratownik:   
- Nie wolno sikać do basenu!
- Ale wszyscy sikają do basenu! - broni się Jasio.
- Być może - przyznaje ratownik - Ale nie z trampoliny!

- Co byś zrobił Jasiu, gdybyś znalazł na ulicy portfel, a w nim 100 tysięcy?
- Hmm, jakby go zgubił jakiś biedny człowiek to bym go oddał.

Jasiu odmawia wieczorną modlitwę:
- I jeszcze spraw Panie Boże, żeby Ankara była stolicą Finlandii.
- Co ty gadasz? - dopytuje się mama.
- Tak napisałem na klasówce z geografii!

List z wakacji: Jest pięknie. Świetnie wypoczywam. Bądźcie spokojni i nie martwcie się o mnie.
P.S. Co to jest epidemia?

Jasiu dzwoni do dyrektora i mówi: 
- Jasiu nie przyjdzie dzisiaj do szkoły, bo zachorował.
- A kto mówi?
- Mój tata.

Przychodzi Jasiu do taty i woła:
- Tato, tato, słyszałem, że Twój ojciec był głupi.
Rozzłoszczony ojciec na to:
- Chyba Twój!

Wpada Jasiu do domu, szczęśliwy jak pół litra. Ojciec ogląda świadectwo i mówi: 
- Durniu! Same pały, a Ty się cieszysz?!
- Jeszcze tylko wpie..ol i wakacje!

Podczas kolędy ksiądz wręczył małemu chłopczykowi obrazek z wizerunkiem świętego. Mały obejrzał obrazek i pyta:
- Masz więcej?
Ksiądz dał mu jeszcze cztery. Mały pooglądał wszystkie i pyta:
- A z dinozaurami masz?

Nauczyciel napisał w dzienniczku uczennicy:
- Pańska córka Zosia jest nieznośną gadułą.
Nazajutrz dziewczynka przyniosła dzienniczek z adnotacją ojca:
- To pestka, gdyby pan słyszał jej matkę!

Jasiu pyta nauczycielkę:
- Proszę panią, czy można ukarać kogoś za coś czego nie zrobił?
- Oczywiście że nie można, Jasiu.
- Więc ja zgłaszam, że nie zrobiłem pracy domowej.

Jasiu prosi mamę:
- Mamusiu, kup mi rower.
- Nie, synku. Rower jest bardzo drogi. Nie kupię ci. A poza tym byłeś niegrzeczny i nie zasłużyłeś.
- Mamusiu, to pobaw się chociaż ze mną.
- No, pobawić się możemy. A w co chciałbyś się bawić, Jasiu? - pyta mama.
- Pobawmy się w mamusię i tatusia. Idź do sypialni i czekaj na mnie.
Zaintrygowana mama przebrała się w piżamę i leży w łóżku. Wchodzi Jasiu z rękami złożonymi z tyłu, chodzi z kąta w kąt i w pewnym momencie mówi:
- Wstawaj, stara, idziemy małemu rower kupić. 

Na podwórku przed blokiem Jasio podchodzi do zaparkowanego mercedesa i z całej siły kopie go w drzwi.Włącza się alarm i słychać głośne wycie.Po kilku sekundach na balkonie na ostatnim piętrze pojawia się mężczyzna ....
A Jaś krzyczy:
- Tatooo!  Rzuuuuć mi piłkę !


Nauczyciel kazał Jasiowi napisać 100 razy: "Nie będę mówił TY do nauczyciela". Na drugi dzień
Jasio przyniósł zeszyt, w którym to zdanie było napisane 200 razy.
- Dlaczego napisałeś 200 razy? Kazałem tylko 100.
- Żeby Ci zrobić przyjemność, bo Cię lubię stary!

Babcia do wnuka:
- Powinieneś więcej pomagać tacie. Możesz się od niego wiele nauczyć.
- Pomagam, babciu. Dzisiaj zmienialiśmy koło w samochodzie...
- I czego się nauczyłeś ?
- Paru słów, których wcześniej nie znałem. 

- Tatusiu,czy ja jestem adoptowany?  
- Byłeś. Ale cię oddali.

Jasiu miał słabe oceny. Zaniepokojona mama mówi więc do taty:
- Porozmawiaj z Jasiem po męsku, zobacz jego oceny, przemów mu do rozumu.
Ojciec pomyślał, wziął flachę i puka do Jasia:
- Mogę wejść?
- Wejdź, tato.
- Przyszedłem pogadać, dziabniemy po kieliszku?
Popili troszkę.
- Może zapalimy? - pyta ojciec.
Jasiu zdziwiony się zgadza.
Po jakimś czasie ojciec pyta:
- No to co, może jakiś świerszczyk i wyjmuje z rękawa pornosy, oglądają, a Jasio zaczerwieniony pyta go:
- Tata, a kto ma takie dziewczyny?    
- Prymusi, synku, prymusi!

Dwaj chłopcy podbiegają do policjanta:                      
- Panie władzo, szybko, nasz nauczyciel!
- Co się stało? Napadli go?
- Nie, on nieprawidłowo zaparkował.

poniedziałek, 29 maja 2017

Zmienić Konstytucję?

     Piesek woła: - Hau! Hau! Kotek: - Miau! Miau! Krówka: - Muu, muu! A niektórzy: 
- Zmienić Konstytucję! Zmienić Konstytucję! Zastanawiające, że żaden z pomysłodawców, jeszcze nie wyjaśnił w sensowny sposób, co należy w niej zmienić. Tyle tylko, że dwudziestoletnia Konstytucja (1997 r.) jest już za stara i dla niektórych "komunistyczna". Jakoś nie wspominają, że była wynikiem prac wielu wybitnych ludzi i dobrym kompromisem, popartym także przez stronę kościelną.
     Zamysł zmiany Konstytucji popierają ich fani. Z wypowiedzi można domniemywać, że chcą zmiany choć nie znają treści Konstytucji obowiązującej obecnie. Jacyś leniwi intelektualnie! A wystarczyłoby przestrzegać tej która już jest.
     Dwa lata temu zmarnowano ok. 100 mln zł na bezsensowne referendum ws. JOW. Szkoda, że pomysłodawcy nie płacą za swoje wykwity umysłowe z własnej kieszeni. Zwłaszcza, że jakikolwiek wynik referendum i tak wiążącym nie będzie. Termin "referendudum" przewidziany jest na dzień 11.XI.2018 r. czyli w Święto Niepodległości i stulecie odzyskania niepodległości przez Rzeczpospolitą. "Geniusze"!
     Nietrudno przewidzieć, bez używania wulgarnych słów, czym zostanie potraktowane przez większość Polaków. No chyba, że w projekcie nowej Konstytucji znajdzie się możliwość IMPEACHMENTU. Wówczas frekwencja może wydatnie wzrosnąć.

PS. A to już zakrawa na kpiny z Polaków: "Prezydent: chciałbym, aby w referendum było pytanie o wiek emerytalny".
http://biznes.onet.pl/emerytury/wiadomosci/prezydent-chcialbym-aby-w-referendum-bylo-pytanie-o-wiek-emerytalny/c6lf5z   
   Nie chodzi o samo pytanie. Różnych pytań mogłoby być więcej. Obietnice złożono dwa lata temu i już powinny być zrealizowane. Termin referendum znów odsuwa je w czasie. Nietrudno zauważyć, że chodzi o zwiększenie frekwencji ws. zmiany Konstytucji, brak pieniędzy na zrealizowanie obietnic - bo pieniążki poszły na inne cele. Tak, tak! Pieniążki z ZUS podbierane są na cele niezwiązane z jego działalnością, co nietrudno udowodnić, ale to już inny temat. 
   No i wreszcie czas ewentualnej realizacji. To może wypaść tuż przed wyborami parlamentarnymi w 2019 r. Będą znów chcieli pokazać jakie z nich ludzkie paniska, przyjazne dla maluczkich. Co gorsza, ktoś to "kupi"! 
   A co będzie, jeśli frekwencja nie przekroczy 50%? Nic nie będzie! Tylko znów zmarnowane ok. 100 mln zł.

wtorek, 23 maja 2017

Czy jest jeszcze coś czego PiS nie spieprzył? Trochę o abonamencie i festiwalu

     Abonament płacę "od zawsze" i nie miałbym nic przeciw temu, gdyby telewizja "publiczna" była wiarygodną. Niestety, tak nie jest. Oto przykład, a nawet dwa "Ktoś mija się z prawdą" - http://probus.blogspot.com/2017/02/ktos-mija-sie-z-prawda.html Wyretuszowanie logo WOŚP umieszczonego na marynarce p. posła też nie najlepiej świadczy o dobrej woli i wiarygodności.
     Zarządzanie nią uważam za kiepskie. Np. przez nietransmitowanie WOŚP, TVP straciła wpływy z reklam. Zarobili mądrzejsi. Znowu kombinują z abonamentem, by zmusić wszystkich Polaków do płacenia. Nawet tych którzy tego oglądać nie chcą, poza tym i tak już płacą np. Vectrze. Wyjście jest banalnie proste:
Zakodować tę telewizję i niech płacą im chętni do oglądania. 
     Niemałe pieniądze mogłaby zarobić "publiczna na transmitowaniu festiwalu w Opolu.
 Nie zarobi, a już na pewno
nie tyle ile mogłaby. Zaczęło się od dąsów pana prezesa
Kurskiego na panią Kayah. Zapewne poszło o to, że popiera KOD, czego  pan prezes Kurski nie potwierdzi. Pani Kayah zrezygnowała, a wraz z nią solidarnie Kasia Nosowska. Obie panie miał wystąpić wraz z Marylą Rodowicz w jej jubileuszowym występie. Zrezygnowała i pani Maryla, a później inni, solidaryzując z poprzedniczkami.
     Festiwal ma się odbyć się, ale nie w Opolu. Oglądalność zapewne nie będzie wysoka, podobnie jak wpływy z reklam. Nie wydaje  się, by szanujący się artyści polskiej sceny chcieli wziąć w nim udział. Może Wesoły Romek? Choć i to nie jest pewne. A mógłby wykonać słynną już "Odę dla pana prezesa" w wersji śpiewanej.
Panie prezesie! 
A może by tak z łapanki? Publiczność też!

PS. 
SE: Gliński zalegał z abonamentem przez ponad rok. A sam narzekał, że Polacy go nie płacą: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22071872,se-glinski-zalegal-z-abonamentem-przez-ponad-rok-a-sam-narzekal.html#BoxNewsImg&a=66&c=96

sobota, 13 maja 2017

Oda dla Jarosława Kaczyńskiego

Oda dla Jarosława Kaczyńskiego, przywódcy narodu, zwycięzcy w wyborach

Niby zwycięski Chrobry wzmacniasz państwo nasze, 
Ty , który od nowa polską godność wskrzeszasz,
Jak orzeł ponad skałą wzlatujesz i zawsze,
To Ty masz rację, Ty na pomoc spieszysz.
Tyle dróg przejść musiałeś, wodzu nasz zwycięski,
Tyle klęsk przejść musiałeś by podnieść się z klęski,
Tyle lat musiałeś czekać by teraz już w chwale,
Rządzić Polską, by zmieniać nasz kraj stale
W kierunku mocarstwa od morza do morza,
By wszystkie narody od Bałkanów po Bałtyk
A nawet ptaki co krążą w przestworzach,
Wielbiły Polskę i wielbiły jej wodza.
O Jarosławie Wielki, władco dusz Polaków,
Który nasz naród wyprowadzisz z klęski,
Który zdobędziesz imperium Lechitów,
I znów odrodzisz Warszawę i Kraków.
Niech będzie pamięć Twego brata Lecha
Na zawsze w kraju świętego Wojciecha
Łączyć a nie dzielić naród nasz wybrany

PS. Autor "Ody dla Jarosława Kaczyńskiego" będzie ambasadorem w Kazachstanie:
http://olsztyn.onet.pl/autor-ody-do-jaroslawa-kaczynskiego-bedzie-ambasadorem-w-kazachstanie/flhwnc4

piątek, 5 maja 2017

Na wesoło! Pozbierane kawały. Stare i nowe

Przychodzi facet do seksuologa. Ten go pyta:  
- Kiedy miał pan ostatnio stosunek?
- Oj panie doktorze tak dawno, że nie pamiętam. Zadzwonię do żony, może ona wie.
Wykręca numer i mówi:
- Agnieszka, kiedy ostatni raz uprawialiśmy seks?
- A kto mówi?

- Gienek, kochałeś się kiedyś we troje?
- Nigdy!
- To zasuwaj szybko do domu.

Wchodzi Arab do baru. Siada przy stoliku i zauważa siedzącego w rogu Żyda. Wstaje i woła:
- Barman, kolejka dla wszystkich w knajpie. Wszystkich z wyjątkiem tego pieprzonego Żyda w rogu.
Żyd tylko się uśmiechnął i wrócił do swoich papierów. Wkurzony Arab po kilku minutach powtarza:
- Barman, jeszcze jedna kolejka dla wszystkich. Oczywiście z wyjątkiem Żyda.
Stary Żyd ponownie skomentował zachowanie Araba uśmiechem i wrócił do pracy. Rozwścieczony Arab ponownie zwraca się do barmana:
- Barman, co jest z tym cholernym Żydem? Obrażam go, dwa razy stawiam wszystkim tylko nie jemu, a on się uśmiecha.
- To jego knajpa. 

Problem z ISIS skończy się w momencie, gdy Chińczycy uwierzą, że sproszkowane jądra terrorysty są dobre na potencję.

Znalazł Żyd pieniądze. Policzył.
- Brakuje! 

Rabin wywiesił przed wejściem do synagogi kartkę: Wchodzenie do bożnicy bez nakrycia głowy jest takim samym grzechem jak cudzołóstwo.
Na drugi dzień pojawił się dopisek: Próbowałem obydwu grzechów, zapewniam jednak, że różnica jest kolosalna!

Skąd wzięło się stepowanie?
- W pewnym domku na wsi, gdzie było siedemnaścioro rodzeństwa a tylko jeden kibelek. 

Mąż kupił ładny, duży telewizor, przyniósł do domu. Żona patrzy, na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych. Zaciekawiona pyta:
- Kochanie, co oznacza ten kieliszek na opakowaniu?
- To znaczy, że zakup trzeba opić.
Słoneczko rozgniewane

 Przychodzi gość do prawnika: 
- Mój sąsiad jest mi winien 5.000 baksów i nie oddaje. Mogę jakoś sądownie odzyskać od niego te pieniądze?
- Tak, ale będzie potrzebny jakiś pisemny dowód. Ma pan takowy?
- Nie, na gębę pożyczył.
- To niech pan napisze do niego wezwanie do zapłaty 10.000 baksów.
- Ale on mi jest winien tylko 5.000.
- I pewnie tak właśnie odpowie. I to będzie dowód.

Mężczyzna z chłopcem wchodzą razem do fryzjera. Po tym, gdy facet został już ogolony, ostrzyżony i jeszcze kazał zrobić sobie manicure, posadził na fotelu chłopca i mówi do niego:
- Poczekaj tutaj, ja pójdę tylko kupić sobie krawat i za 10 minut po ciebie przyjdę.
Gdy fryzjer ostrzygł już małego, a facet wciąż się nie pokazywał, fryzjer mówi do chłopca:
- No i co... wygląda na to, że tatuś o tobie zapomniał.
- Ale to nie był mój tatuś - mówi chłopiec. - On tylko zaczepił mnie przed chwilą na ulicy i spytał, czy mam ochotę na darmowe strzyżenie. 

Żebrak do przechodnia:  
- Może rzuci pan złotówkę?
- Nie mam pieniędzy...
- To weź się do roboty, łachudro!

Do żebraka stojącego przed kościołem podchodzi elegancko ubrany mężczyzna i mówi: 
- Cześć Rysiu! Muszę pogratulować ci i powiedzieć, że wszyscy w biurze jesteśmy pełni podziwu dla twojej odwagi. Wspaniale wygarnąłeś szefowi, co o nim myślisz.

Cześć, jestem Darek. Pije od 20 lat. Przyszedłem tutaj, bo podobno rozwiązujecie problemy związane z alkoholem.
- Oczywiście. Powiedz nam, jak możemy Ci pomóc?
- Brakuje mi 1,50 zł.

Polska jest tak religijnym krajem, że chrzci się tu nawet paliwo.

Politycy doprowadzili do tego, że kiedy czytam:
"PREZYDENT BYŁ NA PREMIERZE..."
To nie wiem czy to relacja z wydarzenia kulturalnego, czy skandal seksualny.

Ojciec obserwuje córkę, która wraca z randki.
- Masz oczko na prawej pończoszce.
- Wiem.
- Gdy wychodziłaś miałaś na lewej.

Lepiej przy piwie myśleć o żonie, niż przy żonie myśleć o piwie! 

- Ach, czuję się jak bateryjka - żartuje po stosunku kochanek. Jestem do cna wyczerpany!
- Ech wy, faceci, a potem się dziwicie, że się was wymienia.

Kolega dzwoni do kolegi:
- Wpadnij do mnie, są dwie znajome, zabawimy się!
- Ładne?
- Wypijemy, będzie ok.

W autobusie.
- Panie! co się pan tak o mnie ociera? Ma pan na mnie ochotę?
- Nie… skądże!
- To odsuń się pan, bo może inni mają.

Pewien facet chciał przenocować w hotelu, ale wszystkie pokoje były zajęte.
- Może ma pan jednak jakiś wolny pokój albo chociaż jakieś łóżko? Mogę spać gdziekolwiek - poprosił recepcjonistę.
- No cóż, mam dwuosobowy pokój, w którym mieszka tylko jeden facet i prawdopodobnie byłby zadowolony ze współlokatora, bo to obniżyłoby mu koszty. Ale prawdę mówiąc, on chrapie tak głośno, że skarżą się na niego lokatorzy sąsiednich pokoi, tak więc nie wiem, czy będzie pan zainteresowany.
- Nie ma sprawy, wezmę ten pokój.
Następnego ranka recepcjonista pyta faceta:
- Jak się panu spało?
- Lepiej, niż kiedykolwiek.
- A co z chrapaniem, nie przeszkadzało panu?
- Nie, natychmiast go uciszyłem.
- W jaki sposób?
- Już był w łóżku i chrapał, kiedy wszedłem do pokoju. Przechodząc, pocałowałem go w policzek i powiedziałem: "Dobranoc, przystojniaku!", a on nie zmrużył oka, bo całą noc mnie obserwował!

Policjant w małym miasteczku zatrzymuje motocyklistę, który pędził główną ulicą. 
- Ależ panie sierżancie, ja mogę wytłumaczyć - mówi facet.
- Cisza - rzucił policjant - Zamierzam ochłodzić pański temperament w areszcie, zanim nie wróci komendant.
- Ale panie sierżancie, chciałem tylko powiedzieć, że...
- A ja powiedziałem, że ma być cisza! Idzie pan do aresztu!
Parę godzin później policjant zajrzał do celi i powiedział:
- Na szczęście dla pana, komendant jest na ślubie córki. Będzie w dobrym nastroju, jak wróci.
- Niech pan na to nie liczy - odpowiedział facet z celi - Jestem panem młodym.

W rosyjskiej bazie rakietowej przy desce kontrolnej śpi sobie generał. Do pomieszczenia wchodzi
sprzątaczka. Zaczyna wykonywać swoje obowiązki, krząta się, nikomu nie przeszkadza. Nagle, potyka się i upada na deskę. Generał zrywa się jak oparzony, patrzy na kontrolki, potem na sprzątaczkę, znowu na kontrolki i krzyczy:
- POSZŁA W P....!
- A-a-ale panie generale, ja bardzo przepraszam, ale muszę skończyć sprzątanie.
- Nie ty, głupia, Australia!


Polacy w barze przy wschodniej granicy, patrzą co jest w karcie:
- Rosołek: wykreślony
- Schabowy: wykreślony
- Barszcz: wykreślony
- Bigos: wykreślony itd. a na końcu karty: – Ruskie.
Na co jeden mówi:
Patrzcie nie dość, że wszystko wyjedli, to się jeszcze bezczelnie podpisali.