środa, 24 sierpnia 2011

Kto się boi debaty z SLD?

    Zbliżają się kolejne wybory do paPlamentu. Lider PO chciałby w debacie spotkać się panem prezesem PiS. Nic dziwnego, że chce bo cztery lata temu wygrał.Wygrał bo wygarnął panu prezesowi błędy popełnione przez PiS podczas niesławnych rządów oraz afery jakie były. Wygrał, bo m.in. wypomniał panu prezesowi niespełnione obietnice wyborcze. M.in. niepodpisanie Karty Praw Podstawowych: http://eur-lex.europa.eu/pl/treaties/dat/32007X1214/htm/C2007303PL.01000101.htm .
    Szkoda że "zapomniał" ją podpisać po wygraniu wyborów. Dziwne. Człowiek z tak dobrą pamięcią gdy chodzi o błędy innych. Żadna sztuka wygrać z panem prezesem wypominając mu błędy, ale teraz trzeba samemu spełniać obietnice.
    Pan prezes nie zasypia gruszek w popiele i cały czas punktuje pana Tuska i jego rząd. Nieraz słusznie. Ale na debatę nie zgadza się. Chyba, że w wyznaczonym przez siebie miejscu. Poprzednie mu nie odpowiada. Podobno "PO-wscy klakierzy" cały czas mu przeszkadzali. Tak twierdzą niektórzy internauci - sympatycy PiS. Przecież mogłoby się odbyć np. w TVP i bez udziału publiczności. Chętny szuka sposobu, niechętny powodu.
    Zresztą, nie da się wykluczyć koalicji PO-PiS po wyborach. Już tak miało być w 2005 r. i byłoby gdyby nie pokłócili się o zabawki. Życie uczy pokory i może będą skłonniejsi do ustępstw. W końcu to dwie "prawice" i bliżej im do siebie niż do SLD. Wspólnie przez nich zwalczaną partię.
    Nie ma zgody na udział SLD w debacie. Twierdzą, że nie muszą dyskutować z partią o mniejszym od nich poparciu. Świadczy to przede wszystkim o ich słabości merytorycznej i obawie, że to poparcie po debacie spadłoby mocno a wzrosło dla SLD.
    Obawiają się prawdy i argumentów SLD. To nie SLD obiecywał m.in. 3-4 miliony mieszkań w nierealnym czasie. To nie SLD obiecywał "cuda". A z wielu obietnic należały się rozliczyć .Także wytłumaczyć Polakom dlaczego jest coraz drożej i gorzej choć miało być lepiej. Również wytłumaczyć dlaczego inicjatywy ustawodawcze SLD trafiały do "zamrażarki " marszałka sejmu. Także poprzedniego.
Panowie, liderzy "prawicowych" partii! 
   Jeśli chcecie rozmawiać tylko sami, spotkajcie się na neutralnym gruncie, w Bogatyni.  Na Turnieju Łgarzy! Na pewno ktoś z Was wygra. Może obaj ex aequo.

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Panie premierze, niech pan się nie boi

    Mój komentarz jest tutaj zbędny. Warto posłuchać co mają do powiedzenia przedstawiciele SLD.  Jeśli lider Platformy Obywatelskiej nie stchórzy  to może być  bardzo ciekawa debata.
    Stchórzy? Czy nie stchórzy?
  
PS. Życie pokazało że stchórzył. Ale zrobił to tak aby wyglądało że inni zwiali przed  nim. http://wiadomosci.onet.pl/wideo/czy-grzegorz-napieralski-jest-w-wystarczajacym-stopniu-fighterem-aby-byc-liderem,10369907,1,klip.html#                                 

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

TKM! Tak pisano o rządach PiS

Skopiowane z forum internetowego. Nic od siebie nie dodałem. Wyciąłem tylko fragmenty tekstu dotyczące niedawno zmarłej osoby.
Rząd Kaczyńskiego ma najwięcej ministerstw po 1989 r., w sumie 19. Wybory za niecały miesiąc, ale premier Jarosław Kaczyński powołuje coraz to nowych wiceministrów. Od początku sierpnia przyszło ich do rządu już 11.
Jednym z wiceministrów skarbu został Krzysztof Tołwiński. Tołwiński jest absolwentem technikum leśnego, nie ma doświadczenia w zarządzaniu państwowym majątkiem. To gajowy bez matury- mówi o nim Adam Dobroński, szef lokalnego PSL. Jeśli odchodzi ze stanowiska przed upływem trzech miesięcy, dostaje równowartość miesięcznego wynagrodzenia. Po roku pracy ma prawo do dwóch pensji, a jeśli pracuje dłużej - do trzech.
(Onet wiadomości 27.09.2007)
------------------------
Kancelaria Prezydenta RP ogłosiła zamówienie publiczne, w którym wśród leków, materiałów medycznych i kosmetyków aptecznych figuruje także zapotrzebowanie na viagrę - poinformował portal gazeta.pl.
76 tys złotych na alkohol wydała w ciągu pierwszych czterech miesięcy tego roku Kancelaria Prezydenta - poinformował TVN w programie "Teraz my". Według danych, które do programu nadesłali urzędnicy kancelarii było to nawet 83 tysiące złotych przez 4 miesiące - podaje gazeta.pl.
Onet wiadomości 02.10.2007)
---------
Minister Przemysław Gosiewski załatwił żonie swojego kolegi, wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Pawła Solocha, rządową posadę wartą blisko 5 tys. euro miesięcznie  
(Onet wiadomości 04.03.2007?Wprost?)
----------------
Marek Kuchciński właśnie kupił za bezcen trzy hektary atrakcyjnej ziemi tuż przy granicy ukraińskiej. Szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości państwowe grunty dzierżawił już jako wicewojewoda podkarpacki. Teraz jako poseł PiS zaczął ziemię skupować.
( Onet wiadomości 03.03.07 ?Dziennik?)
--------------------------
Życiowa partnerka posła Filipka i były redaktor faszyzującego pisma to nowi doradcy minister pracy Anny Kalaty.  
Gabinet polityczny ministra pracy to przystań dla wypróbowanych działaczy Samoobrony. Właśnie zacumowali w niej kolejni młodzi politycy z partii Leppera. Nie mają dorobku, kwalifikacji, ale mają referencje od najbliższych współpracowników przewodniczącego - zaznacza dziennik.
(Onet  wiadomości 17.04.2007 ?GW?)
--------------------------
Żona Grzegorza Bliźniuka, wiceministra MSWiA, dostała w resorcie męża intratną posadę.
Żona wiceministra zarabia ok. 8 tys. zł miesięcznie, a na posiedzeniach musi się pojawiać raz w tygodniu, gdy zbiera się komisja. Anna Bliźniuk od roku zasiada w podlegającej ministerstwu komisji ds.Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, która zajmuje się przydzielaniem parafiom nieruchomości.  
To Ludwik Dorn docenił kwalifikacje małżonki, wybierając ją do komisji ? mówi wiceminister MSWiA.  
("Newsweek" 22.04.2007)
------------------------------

Co Sejm V kadencji zrobił dla gospodarki


Rząd Jarosława Kaczyńskiego nie zrealizował swojego własnego planu legislacyjnego. W Sejmie pozostało wiele ważnych ustaw, które po zakończeniu kadencji trafią do kosza. Uchwalenie jednej ustawy kosztuje podatników ponad 612 tys. zł.
(Gazeta Prawna/21.09.2007)
-------------  
Jeden dzień funkcjonowania Sejmu kosztuje nas wszystkich aż milion złotych.
V kadencja Sejmu, który w piątek zdecydował się samorozwiązać, trwała dokładnie 689 dni. Jednak w tym czasie posłowie obradowali jedynie podczas 145 dni. Policzmy. To tak, jakby szef kazał przychodzić nam do pracy tylko raz w tygodniu. A dodatkowo płacił nam ogromne pensje.KOLEJNE 9 milionów JESZCZE NA NICH WYDAMY. Tyle pochłoną odprawy dla posłów, którzy sami sobie odebrali mandaty.
(Onet wiadomości.10.09.2007 ?Fakt?)
-----------------

Dyrektor generalny Ministerstwa Pracy, który pracuje niespełna trzy miesiące, zdążył już zgarnąć kilkadziesiąt tysięcy złotych nagrody.
Ryszard Wijas pracuje na stanowisku dyrektora generalnego w resorcie pracy od 25 listopada 2006 r. W grudniu sześć dni spędził na urlopie, kolejne dziesięć dni wolnego wziął już w tym roku.
W sumie w pracy był więc około 40 dni roboczych. To nie przeszkodziło, by kierownictwo resortu przyznało mu wysoką nagrodę. Z informacji "ŻW" wynika, że w sumie dyrektor dostał 42 tys. zł nagrody
("Życie Warszawy" 22.02.2007)
-------------------------
Samoobrona trzyma rękę nie tylko na pieniądzach z rolniczych agencji i KRUS. Jej działacze objęli też kluczowe stanowiska w Państwowym Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Wśród nowych dyrektorów wojewódzkich oddziałów PFRON znaleźli się byli asystenci posłów Samoobrony, niedoszli radni i komendant chorągwi ZHP z Opola, który zostawił jej po sobie ponad 430 tys. zł długów. Mają zarządzać miliardami złotych dla niepełnosprawnych.

Na mniej eksponowanych stanowiskach pracują w PFRON dzieci posłów Samoobrony - Stanisława Łyżwińskiego, Czesława Litwina i Lecha Kuropatwińskiego. Tydzień temu Andrzej Lepper na wojewódzkich zjazdach Samoobrony powtarzał działaczom: - Nie bójcie się, zatrudniajcie swoich?.
(Onet wiadomości.18.05.2007 ?GW?)
--------------------------------------------
Odwołanemu w trakcie kadencji Igorowi Chalupcowi - jego miejsce zajmie kolega prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Piotr Kownacki -  należała się odprawa równa jego rocznej pensji zasadniczej. Po prawie dwu i pół roku kierowania płockim koncernem otrzymał więc ok. 1,5 mln zł. Nawet po zapłaceniu należnego podatku zostało mu ponad 850 tys. złotych.
(Parkiet.09.02.07)
----------------------
Artur Zawisza (PiS), szef  komisji bankowej, KTÓRA NIE DZIAŁAŁA OD WRZEŚNIA 2006 , otrzymuje już 6 miesięcy dodatek w wysokości 1. 933 złotych (brutto), a jej wiceszefowie ? 1. 450 złotych (brutto).
(PAP, 01.02.07)
---------------------
Posłowie pojechali za publiczne pieniądze do Sławska w Lubuskiem.  
Dwuosobowy pokój w ośrodku Słoneczko w Sławsku kosztował 180 zł za dobę. Goście mieli do dyspozycji restaurację, bar, saunę, jacuzzi i sprzęt sportowy. A pojechało tam kilkunastu posłów z Komisji Ochrony Środowiska, na czele z Sandrą Lewandowską z Samoobrony.
(?Fakt?.onet wiadomości 19.05.2007)
--------------------
Rząd przygotował ustawę, która pozwoli mu obsadzać swoimi ludźmi fundacje skarbu państwa i dysponować zdobytymi przez nie pieniędzmi. W grę wchodzą miliardy złotych.
(Gazeta Wyborcza, 24.05.2007)
------------------
Minister pracy, Anna Kalata z Samoobrony, w ubiegłym roku z budżetu swojego resortu lekką ręką wydała na nagrody dla pracowników ponad 8 mln zł. Za to Polakom nie ma do zaoferowania nic. Albo zabiera im emerytury, albo chowa przed nimi unijne pieniądze.  
Anna Kalata, zausznica Andrzeja Leppera, nie żałuje pieniędzy na swoich współpracowników. Jak się dowiedział "Fakt", pani minister przyznaje im gigantyczne premie. Za co? Tego nie wiadomo, bo praca Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej już dawno utknęła w martwym punkcie.
(Onet wiadomości. 19.06.07 )
-----------------------
(IAR, tm/04.09.2007, godz. 07:41)


Ponad osiem milionów złotych wydała w ubiegłym roku na premie i nagrody dla swoich pracowników była minister pracy i polityki społecznej Anna Kalata - pisze "Rzeczpospolita".

--------------------
Pracownice Najwyższej Izby Kontroli, które urodziły dziecko, zostały w szczególny sposób uhonorowane przez prezesa Izby. Pracownice, które zostały matkami w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, dostały po 5 tysięcy złotych premii.
(?życie warszawy, 16.05.2007)
-----------------------
Prezydent wymienia meble w rezydencjach
Oprócz kryształowych kredensów, bufetów i komód ze stylową tapicerką i mosiężnymi obiciami, Kancelaria Prezydenta zamówiła m.in. 10 tapczanów, 20 szafek nocnych i prawie 40 biurek. Łącznie ponad 450 różnych części wyposażenia.
Po co prezydentowi nowe meble? - Z uwagi na kilkunastoletni okres użytkowania większość obecnie używanych mebli trzeba wymienić - przekonuje "Rz" Marcin Rosołowski, rzecznik Kancelarii.  
(31.07.07 onet wiadomości)
---------------
Kierownikom państwowych jednostek organizacyjnych podległych premierowi i ministrom przywrócone zostaną "trzynaste" pensje - stanowi uchwalona w piątek przez Sejm nowelizacja ustawy o Państwowym Zasobie Kadrowym i wysokich stanowiskach państwowych.
(PAP, tm/12.01.2007)
------------------------
Lubelskiemu KRUS przybyło czterech inspektorów i dwóch wicedyrektorów. Wszyscy z Samoobrony. Czy wygrali konkurs na państwowe posady? Nie, po prostu tak uchwaliła partia - czytamy w serwisie gazetawyborcza.pl.
(04.05.2007)
-----------------------------
Siedem grzechów głównych rządu w sprawach gospodarki:

1 Brak inwestycji infrastrukturalnych.
2 Brak rozwiązania problemu zatrudnienia.  
3 Brak prawdziwej reformy finansów publicznych i podatków.
4 Zbyt wysokie koszty pracy.
5 Powolna prywatyzacja państwowych firm.
6 Niesprawne zarządzanie spółkami.
7 Zły wizerunek Polski wśród zagranicznych inwestorów.

(Gazeta Prawna/15.03.2007
-------------------
Polska dostała ostrzeżenie z  Komisji Europejskiej (KE), która krytycznie oceniła możliwość realizacji zobowiązań w sprawie obniżenia deficytu budżetowego.
Dokument jest krytyczną oceną KE przedstawionego przez Polskę w połowie stycznia czteroletniego programu konwergencji, czyli programu zmniejszania deficytu i długu publicznego.
Jeżeli Polsce nie uda się wyjście z procedury nadmiernego deficytu do końca 2007 roku to narażamy się na utratę środków z funduszu spójności, to jest około 9 mld zł rocznie
---------------------
Dochód przeciętnego Kowalskiego jest o połowę niższy od średniej europejskiej - pod tym względem wyprzedzamy jedynie Łotwę. Mamy dwa razy większe bezrobocie niż Węgrzy czy Włosi i wciąż tkwimy w grupie najmniej rozwiniętych krajów UE. Polska gospodarka, choć ostatnio w doskonałej formie, rozwija się najwolniej w porównaniu z innymi państwami Europy Środkowej. Żeby dogonić np. Czechy czy Słowację, musielibyśmy mocno przyspieszyć.
(13.02.07. PAP)
------------------------
--------------------------
Długi posłów Samoobrony: - Mieczysław Aszkiełowicz - 296 tys. zł; Renata Beger - 578 tys.; Krzysztof Filipek - 194 tys.; Zofia Grabczan - 80 tys.; Andrzej Grzesik - 279 tys.; Danuta Hojarska - 180 tys.; Grzegorz Kołacz - 286 tys.; Wanda i Stanisław Łyżwińscy - 685 tys.; Janusz Maksymiuk - 4 mln 964 tys. zł (z czego ponad 4,6 mln zł to zobowiązania spłacane wspólnie z innymi osobami, a 351 tys. to osobiste długi posła); Waldemar Nowakowski - 100 tys.; Waldemar Starosta - 126 tys.; Grażyna Tyszko - 381 tys.; Marek Wojtera - 935 tys. zł.   A oto, co - według "Trybuny" - mają do spłacenia przedstawiciele Ligi Polskich Rodzin: Roman Giertych - 200 tys. zł; Andrzej Mańka - 90 tys.; Edward Ośko - 345 tys.; Szymon Pawłowski - 100 tys.; Bogusław Sobczak - 370 tys.; Robert Strąk - 161 tys.; Piotr Ślusarczyk - 130 tys. zł.
Onet wiadomości, 12.07.07 "Trybuna")
-----------------------------
W opublikowanym w poniedziałek raporcie CER Polska została uznana za "czarną owcę" pod względem wdrażania gospodarczej strategii wzrostu i zatrudnienia.
PAP 21.03.06
.-----------------------------
Polskie dzieci są w najgorszej sytuacji materialnej wśród ich rówieśników z 20 innych krajów wysoko rozwiniętych - wynika z opublikowanego raportu oenzetowskiego Funduszu Pomocy Dzieciom (UNICEF). (14.02.2007. wiadomości Onet)  
-------------------------
Wśród wszystkich krajów UE w Polsce najwięcej dzieci - 29 proc. - żyje w biedzie - wynika z opublikowanego raportu Komisji Europejskiej. Wzywa ona Polskę do bardziej konkretnych działań na rzecz integracji społecznej i społecznego zabezpieczenia dla wszystkich.
(19.02.2007 Dziennik Polski)
------------------------
Anna Kalata uwielbia rozpieszczać urzędników! Specjalnie dla swoich pracowników pani minister pracy kupiła od PKP Intercity karnety pozwalające na jazdę pociągami za połowę ceny! Oczywiście gwiazda Samoobrony nie zamierza płacić ze swojej kieszeni.  
(?Super Ekspres? 05.05.07)
----------------------------
Kilkanaście tysięcy złotych na usługi wizażystki wydaje co miesiąc z budżetu resortu pracy minister Anna Kalata .

Pierwszą umowę z wizażystką rekomendowana przez Samoobronę minister pracy zawarła pod koniec 2006 roku .Za jej usługi zapłaciła 11 tys. zł.
(Wprost pl, 2007-01-27)
-----------------------------
Pensja posła to 9669 zł. Za pracę w komisjach (udzielają się w kilku) dodatkowo otrzymują 10-20% uposażenia. Na wydatki związane z wykonywaniem mandatu otrzymują 2471 zł miesięcznie. DIETA JEST WOLNA OD PODATKU I NIE MOŻE BYĆ  ZAJĘTA W DRODZE EGZEKUCJI. Na utrzymanie biura poselskiego każdy poseł otrzymuje 10150 zł, na noclegi poza miejscem zamieszkania i W-wą 7600 zł. Za darmo ma pociągi i przejazdy komunikacją miejską, otrzymuje każdorazowo na służbowe za granicę darmowe bilety w klasie biznes. Za darmo może wysłać 1500 listów rocznie. W 2006 roku poczta wystawiła Kancelarii rachunek na sumę 1,4 mln zł. Do obsługi 460 posłów Kancelaria zatrudnia od sprzątaczek i hydraulików po ekspertów i prawników ponad 1200 osób. Ich średni zarobek (bez dyrektorów i wicedyrektorów) to 3,9 tys zł.  
Wydatki Kancelarii Sejmu w 2007 r. to 352,4 mln zł, czyli ponad milion więcej niż w roku 2006. Połowa tych pieniędzy to świadczenia poselskie, reszta to koszt działalności komórek poselskich.
(?Polityka?)
---------------------
Najlepiej określił to J. Kurski:" Trzeba jasno powiedzieć, że 16 miesięcy po wygranej PiS żaden z działaczy czy zwolennik naszej partii, który wykrwawiał się w kampaniach wyborczych, nie może cierpieć głodu i niedostatku. Ci ludzie muszą w satysfakcjonujący sposób przejąć władzę w części sektora podległego rządowi." (zjazd pomorskiego PiS)
Już jaśniej, o co tej partii chodziło, nawet Kaczyński by nie powiedział.
----------------------------
Tanie państwo wygląda tak, że w budżecie na Kancelarię Premiera i 16 ministerstw przeznaczono 1,7 mld. zł tj o 300 mln więcej niż przed rokiem.  
Powstały trzy nowe ministerstwa i 3 tys. nowych etatów. W urzędach centralnych wzrosły wydatki na bilety lotnicze. Przybyło 100 samochodów służbowych. Firmowe auta trzeba wymieniać na nowe po 5 latach, tylko dlaczego  każdy urzędnik musi przesiadać się do limuzyn klasy E?
prof. W. Kieżun, autorytet w dziedzinie zarządzania: "w gabinetach polskich prezydentów miast są hebanowe biurka, plazmowe telewizory, a na ścianach wiszą prawdziwe dzieła sztuki. Natomiast kanadyjski premier ma takie meble jak referent w jego kancelarii. Te standardy obowiązują w całej kanadyjskiej administracji. "
("Polityka")

--------------------------------
W rządzie premiera Marka Belki było tylko 83 doradców i asystentów politycznych. W ekipie premiera Jarosława Kaczyńskiego jest ich już o ponad 60 proc. więcej.
(?Życie warszawy?)
-------------------------
Na utrzymanie Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w przyszłym roku wydamy aż 160 mln złotych, czyli o 20 mln więcej niż potrzebował krytykowany za rozrzutność Aleksander Kwaśniewski.
Na utrzymanie pana prezydenta podatnicy będą musieli wydać o 10 mln więcej niż w tym roku. Będzie to też o 20 mln więcej niż w ostatnim roku prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego - precyzuje Jolanta Szymanek-Deresz, była szefowa Kancelarii Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.

Dlaczego, skoro miało być oszczędniej? Posłowie PiS, nie potrafią tego wytłumaczyć, a Kancelaria również nie odpowiedziała na to pytanie.

Co składa się na tak ogromny budżet prezydenta? Na przykład na wynagrodzenie dla pracowników. W okresie rządów Lecha Kaczyńskiego stan etatów w jego kancelarii wzrósł z 280 do ponad 330. Dla nich Kancelaria chce kupić ponad 70 nowoczesnych laptopów i komputerów za kilkaset tysięcy złotych.

Na zakup nowych samochodów i remonty pomieszczeń dla nowych urzędników ma być wydane prawie 18 mln. Inne wydatki to paliwo dla samochodów i rachunki za telefony - 96 mln. Na odznaczenia Kancelaria chce przeznaczyć aż 3,7 mln. Pieniądze pójdą też na utrzymanie rezydencji.
(?Metro?)

Jeszcze przed ubiegłorocznymi wyborami prezydenckimi Lech Kaczyński twierdził, że urząd prezydenta musi cechować pewien prestiż, ale uznał, że styl Aleksandra Kwaśniewskiego jest zbyt wystawny.

Już w budżecie na 2006 rok na wniosek posłów PiS prezydencka kancelaria otrzymała 150 mln zł. W roku 2007 ma być jeszcze więcej.  
------------------------------  
Rozpisano przetarg na nowe nowe luksusowe wozy dla notabli. 33 miliony złotych ma pójść w tym roku z budżetu państwa na nowiutkie samochody. W sumie rząd chce kupić 456 aut dla urzędników rządowych, wojewódzkich i z agencji państwowych.
Na 550 tysięcy wszystkich biurokratów w Polsce mamy aż 50 tysięcy samochodów.  
(?Fakt? 28.04.2007)
------------------------
IPN dostanie dodatkowe 20 mln zł na pensje
Instytut Pamięci Narodowej dostanie dodatkowe 20 mln zł na zwiększenie wynagrodzeń, a Biuro Ochrony Rządu dodatkowe 15,5 mln zł na zakup sprzętu - zdecydowała sejmowa Komisja Finansów Publicznych, przyjmując wniosek o zmianę przeznaczenia rezerwy celowej w budżecie na 2007 r.  
(Onet wiadomości 23.05.2007)
----------------------------
Aby uniknąć kary za wagary, posłowie uciekają się do drobnych oszustw i kombinacji. Parlamentarzyści podpisują się na listach obecności, a potem znikają z posiedzeń komisji. W Sejmie to norma. Wszystko potwierdzają wykonane w parlamencie zdjęcia.
Zamiast nudnych obrad w komisji, wybierają spacer albo niekończące się plotki na korytarzu. Pamiętają jednak o własnej kieszeni - złożyli podpis na liście obecności, unikając regulaminowej kary za wagary.
(Onet wiadomości.16.03.2007)
W TVP walczą o awanse i wysokie odprawy  
W TVP p.o. dyrektor lub wicedyrektor pracuje na podstawie pisma powierzającego mu te obowiązki. Można go więc z dnia na dzień odwołać, natomiast dyrektor lub wicedyrektor mianowany ma co najmniej półroczną odprawę. Dlatego, jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, wczoraj zarząd TVP rozpatrywał liczne nominacje dla p.o
(Onet wiadomości 31 października)
.............................................................

PS. Dziękuję "Operetko"! 
I jeszcze jedno. Przepraszam z góry, jeśli cokolwiek jest nieprawdą, ale: czy ktoś z liderów PiS zażądał od tych mediów, sprostowania i przeprosin? Przecież lubią być przepraszani, zwłaszcza pewien pan. Czy ktoś podał te media do sądu, za głoszenie nieprawdy? Przecież liderzy PiS lubią procesować się, zwłaszcza pewien pan. 

A tutaj kolejne "kwiatki": 
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/orlen-zatrudnil-plastyka-bo-czlowiek-prezydenta_110155.html

O pracy CBA w tamtym czasie:                                                                                     
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12965688,Po_naszym_artykule_o_CBA__Politycy_u_Olejnik_o_agencie.html

http://wiadomosci.wp.pl/kat,9912,title,Ksiegowa-Marka-Dochnala-urodzila-w-areszcie,wid,8658918,wiadomosc.html?ticaid=111835

Jeszcze o aferach PiS:  
http://www.bankier.pl/forum/temat_ludzie-i-afery-pisu,4945923.html 

http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/prawi-honorowi-za-300-zl


http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/byly-wiceminister-trafi-do-aresztu-za-korupcje_1054.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,4590270.html

"Muzeum IV RP" - http://spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Muzeum_IV_RP:Aktualno%C5%9Bci

http://polska.newsweek.pl/prawo-i-sprawiedliwosc--srebrny-uklad,95151,1,1.html

czwartek, 11 sierpnia 2011

Ku pamięci Andrzeja Leppera

                                                                                  

środa, 10 sierpnia 2011

Trochę humoru nigdy nie zaszkodzi

Barman ochrzania kelnera.
 - Kiedy wreszcie przestaniesz wyrzucać pijanych klientów na zewnątrz??
 - Przecież zawsze nawalonych wyrzuca się z lokalu
 - Ale k**wa nie w "WARSIE"!!!


Podchmielony zięć wraca do domu.                              Spotyka w drzwiach teścia i pyta: 
- SSS? 
- SSS! SSS! 
Tłumaczenie: 
- Jest żmija? 
- Są obie! 


Dwaj Rosjanie niosą upolowanego niedźwiedzia. 
Zauważył ich Amerykanin i zaciekawiony pyta: 
- Grizli? 
- Niet! Strieliali. 
                           
 Przychodzi chłopak do spowiedzi.
- Proszę księdza uprawiałem sex oralny.
- O ciężki grzech. A z kim?
- Nie mogę księdzu powiedzieć.
- Może z Kryśką od Iksińskich?
- Nie.
- A może z Kaśką od Igrekowskich?
- Nie.
- Powiedz, bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
- No naprawdę nie mogę proszę księdza.
- To może z Zośką od Zetowskich?
- Nie.
- Idź, nie dam Ci rozgrzeszenia.
Wychodzi chłopak z kościoła. Czekają na niego kumple:
- I co? Dostałeś rozgrzeszenie?- 

-Nie. Ale namiarów parę mam. 


Czysty rasizm.
Idzie murzynek przez pustynię i spotyka wróżkę, która mówi:
- Jak napijesz się tej wody to staniesz się biały.
- Super
I wypił wodę.
Wraca do wioski, i idzie do ojca:
- Ojcze, ojcze jestem biały!
- Synek nie mam czasu idź do mamy.
Idzie do mamy:
- Mamo, mamo jestem biały!
- Synku nie mam czasu pogadaj z siostrą.
Idzie do siostry:
- Siostro, siostro jestem biały!
- Nie mam teraz czasu, idź sobie.
Zdenerwowany murzynek mówi:
- Ku**a pół godziny jestem biały i już mnie te czarnuchy wkur**ają!


To jest fajne:
 http://garnuszek.com/128,Tymczasem_w_publicznej_s%C5%82u%C5%BCbie_zdrowia

niedziela, 7 sierpnia 2011

J. Palikot. Koń trojański "prawicy"?

    Do niedawna zaciekle atakowany przez prawicowe media, zwłaszcza związane z PiS. Trudno wymienić wszystkie powody. Ostatnio jakby ucichły na jego temat mimo, że głośno krytykuje wszystkich z Kościołem i prawicą na czele. Cud? Wprawdzie pan Tusk obiecał, ale chyba nie o taki mu chodziło.
    Bez trudu można znaleźć w wyszukiwarce program jego ugrupowania. Można dowiedzieć się, że Polska ma być silna (przy redukcji armii do 50 tys. żołnierzy!), szczęśliwa, bogata, itd. itp. etc. Duża część programu zerżnięta z projektów składanych przez SLD w Sejmie, np. o związkach partnerskich, in vitro, aborcji. Że jest źle, ale już będzie całkiem fajnie gdy Ruch Poparcia zdobędzie władzę.
    Na obronność ma być przeznaczany 1% z budżetu zamiast prawie 2% które są teraz. Tylko, że te 2% to i tak o wiele za mało, W opłakanym stanie jest Marynarka Wojenna i pozostałe rodzaje Sił Zbrojnych RP. Znalazł się kolejny "geniusz" od obronności! Historia powinna czegoś nauczyć wszystkich Polaków. Czyżby pan Palikot nie uczył się jej? Podobno wykształcony człowiek.
    Obiecuje "uszczęśliwić" Polaków podatkiem  liniowym 3 x 18. Ludzie! Nie dajcie się nabrać! 18% od swojego dochodu już oddają fiskusowi średnio i nisko zarabiający Polacy. Jakąż to łaskę on nam robi? Przecież to już jest! Ale skorzystają na tym ci najwyżej zarabiający, w tym on sam. To ich podatek zostanie obniżony o 14%.  Taki dobroczyńca? Za mało płacimy za żywność?
    Jeśli ktoś uważa, że np. chleb i mleko są za tanie i należy je obłożyć 18% podatkiem to niech popiera pana Palikota Oczywiście powinien mieć świadomość, że szkodzi nie tylko sobie a milionom Polaków, zwłaszcza tych najuboższych.
    Swego czasu powiedział, że zniszczy SLD. Ale to właśnie rząd z SLD obniżył podatek CIT oraz akcyzy na alkoholi i paliwa, choć wcześniej nie obiecywał tak wiele jak niektórzy.. Chyba nie wszyscy to zauważyli bo SLD-owski rząd nie miał zwyczaju chwalić się wszystkim na prawie codziennych konferencjach prasowych jak niektórzy. Akcyzę na paliwa podniósł rząd z PiS po wygranych wyborach. Co robi PO, wiemy wszyscy.
    Mało prawdopodobnym jest żeby 5% Polaków dało się nabrać jego populistyczne obietnice i poparło go w wyborach. Stąd brak większej reakcji prawicy na jego obecną kampanię. Przecież nie im uszczknie wyborców ale osłabi SLD. Koń trojański prawicy? Czy jakieś inne stworzenie?

PS.Wklejone 28,02,2012 r.: http://tiny.pl/hpqhf\  A swoją "lewicowość" pokazuje np. popierając podwyższenie wieku emerytalnego. 

PS.2. Ciąg dalszy "J. Palikot. Koń trojański prawicy?": http://tiny.pl/h8mw4  

piątek, 5 sierpnia 2011

Kto zawinił? Kogo wieszają?

    Każdy na każdym stanowisku powinien znać się na tym co robi. Denerwuje nas jeśli np. mechanik czy hydraulik coś spartoli. Jednak gdy partacze zaczynają rządzić poważnymi instytucjami państwowymi staje się to szczególnie niebezpieczne.
    Historia Polski powinna nas nauczyć a przede wszystkim rządzących, że obronność kraju jest sprawą nadrzędną. Dobrze, że jesteśmy w silnym pakcie obronnym ale zawsze najlepiej liczyć na siebie. Nie darmo ponad dwa wieki temu biskup - poeta pisał, że "wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły".
     Może już nam nie jest potrzebna prawie półmilionowa armia, jaką mieliśmy w czasach PRL. Do połowy lat 50-tych była znacznie większa. Ale nie znaczy, że mamy całkowicie pozbawiać się zdolności obronnych. Z silnej i dość dobrze wyposażonej w sprzęt armii pozostał kadłubek Obawiam się, że i z wyszkoleniem nie jest lepiej. Tylko czy to z winy wojskowych? Czy dyletantów zajmujących się wojskiem? Niektórzy sprawiali wrażenie, że ich wiedza wojskowa pochodzi z serialu "Baobab".
     Braki obnażył "raport Millera", ale już wcześniej mówiono o braku pieniędzy na obronność, choć wiele obiecywano. Oprócz cudów oczywiście. W opłakanym stanie jest zaniedbywana od lat Marynarka Wojenna i pozostałe rodzaje Sił Zbrojnych RP.
     Okazało się, że nie tylko źle jest z wyposażeniem wojska w sprzęt. Podczas prawicowych rządów zwolniono lub zmuszono do odejścia oficerów z długoletnim stażem bo "skażeni komuną". Zwłaszcza tych którzy przechodzili jakiekolwiek przeszkolenia w ZSRR. Wypełnienie luki pokoleniowej przez młodszych oficerów wymagało czasu. Nie pomyślano o tym. A wydawałoby się, że pełnienie funkcji ministra czy premiera wymaga myślenia.
    Kto zawinił? Wojskowi? Czy rządzący?

Cytuję "Rzeczpospolitą". (link przy następnym cytacie):
"Co gorsza, załoga w takim składzie nigdy nie była w symulatorze lotów. Prawdę mówiąc, od dwóch lat w symulatorze lotów Tu-154M nie siedział żaden pilot 36. pułku. Czy to ważne? Owszem, bo na symulatorach załogi ćwiczą wyłącznie trudne sytuacje.
Emerytowany pilot samolotów pasażerskich: – Ćwiczyłem na symulatorach w Moskwie. Niesamowite przeżycie. Instruktor, ponad 20 tysięcy wylatanych godzin, omawia, co będziemy ćwiczyli, i wychodzi. Kabina w skali jeden do jednego, zajmujemy miejsca, sprawdzamy urządzenia. Wszystko jak w normalnym locie. Wiemy, co będziemy ćwiczyli, ale nie wiemy kiedy. Nagle wysiada jeden silnik, rozhermetyzowuje się kabina albo wybucha pożar. Trzeba sobie radzić.

– Rozbił się pan na symulatorze?

– Tak, „leciałem” bez dwóch silników i nie wyrobiłem się na pas. Niesamowite, realistyczne wrażenie, włącznie z ogromnym hukiem.

– Były konsekwencje?

– Nie, chodziło o naukę. Instruktor wszedł i mówił: „Ty ubił siebia! Zacziem?”. Potem analizowaliśmy błędy.

Jeszcze dwa lata temu na podobne ćwiczenia mogły jeździć załogi Tu-154M z 36. pułku. Robiło się to zazwyczaj, gdy maszyna jechała na remont. Mechanicy moskiewskich zakładów WAZ 400 odświeżali samolot, a załoga szkoliła się na symulatorze.

Ale to czas przeszły. Od dwóch lat „tutki” są serwisowane w rosyjskiej Samarze na podstawie nowej umowy zawartej przez Departament Zaopatrywania Sił Zbrojnych MON. Polska strona nie zagwarantowała sobie w nowym porozumieniu możliwości korzystania z symulatorów.

– Przydałyby się pana ludziom treningi na symulatorach? – pytamy pułkownika Raczyńskiego. – Oczywiście, że by się przydały – odpowiada. Koniec cytatu.

    Odwołano pana ministra ON Klicha. Nb. nigdy nie powinien ministrem ON zostać. On sobie poradzi. Na pocieszenie dostanie jeszcze odprawę pieniężną. Podobnie jak pozostali odwołani. Na ich miejsce przyjdą nowi i też niedługo odejdą z odprawami, bo kończy się kadencja tego paPlamentu. Wkrótce wybory.
    Zapewne poradzą sobie piloci z rozformowanego pułku. Ostatecznie mogą latać samolotami linii cywilnych i zarabiać kilkakrotnie więcej.Tylko czy nie szkoda niszczyć tego pułku? Może należało poczynić niektóre kroki zaraz po katastrofie? Może należało go zreorganizować.
    Teraz VIP-y mają latać wynajętymi samolotami od linii lotniczych. Czy to będzie taniej? Przepraszam, że wątpię. Czy wynajęci piloci cywilni będą tak dyspozycyjni jak wojskowi? Przepraszam, że wątpię.

Oto przykład. Cytuję "Rzeczpospolitą"
"Siewiernyj to lotnisko wojskowe, rzadko używane. Według naszych informacji (potwierdzonych w źródłach LOT-owskich i MON-owskich) strona rządowa chciała wynająć od LOT samolot cywilny, by leciał on na uroczystości katyńskie 7 kwietnia. LOT odmówił, gdyż Siewiernyj nie spełnia warunków lotnisk komunikacyjnych i przewoźnik mógłby stracić ubezpieczenie. System nawigacyjny na Siewiernym jest prymitywny – są to ustawione na osi pasa startowego dwie radiolatarnie. Przy takim wyposażeniu pilot musi wykonać podejście nieprecyzyjne, czyli nie może wykorzystać autopilota. Musi podejść, sterując ręcznie. Arkadiusz Protasiuk według posiadanych uprawnień mógł podejść do lądowania przy podstawie chmur 120 metrów i widzialności 1800 metrów. Gdyby podchodził w gorszych warunkach, złamałby zasady." http://www.rp.pl/artykul/479984.html . Warto przeczytać cały artykuł podany w linku.
Pociągi Grabarczyka w następnej kadencji.
    Swego czasu padały obietnice "taniego państwa". Czyżby pan premier uznał, że przed wyborami trzeba ich dotrzymać? To może teraz VIP-y będą jeździć pociągami? Podobno zachowała się salonka po W. Gomułce. No to teraz dla pana premiera jak znalazł! A pan minister Grabarczyk będzie gwarantem ich punktualnego jeżdżenia. FLY BY PKP!
Post scriptum. 
Pułku nie da się rozformować z dnia na dzień. Wkrótce wybory. Może nowe władze zmienią tę decyzję..

czwartek, 4 sierpnia 2011

"Mali ludzie!" "Kto łże?" Ciąg dalszy

    Sprawa katastrofy wciąż budzi emocje choć od tragicznego zdarzenia minęło kilkanaście miesięcy. Zakończyła dochodzenie komisja kierowana przez ministra Millera. Wyniki jej znamy, choć chyba niewielu jest takich którzy by się z nimi zgadzali. Z różnych powodów.
     Niektórzy mogą czuć się rozczarowani dlatego, że komisja wykluczyła zamach. Twórcy tez o helu, sztucznej mgle, bombie próżniowej, dobijaniu rannych itd. mogą czuć się rozczarowani a przede wszystkim ośmieszeni. Oczywiście broni nie składają, czego przykładem jest pan Macierewicz.
    Oczywiście i pan prezes PiS musi coś wnieść bo wybory coraz bliżej a nic sensownego nie ma Polakom do powiedzenia. Nie wygasła jeszcze pamięć o haniebnych rządach PiS i spółki z nieograniczoną nieodpowiedzialnością, pełnych afer i skandali. Liczyć oczywiście może na swój żelazny elektorat i niewiele więcej.
     Ale musi im przypominać o swoim istnieniu. Stąd coraz częściej oglądana hucpa w wykonaniu PiS. Wywołująca niesmak wśród normalnych ludzi i zachwyt wśród fanów PiS.
     Do wielu oskarżeń wielu ludzi pan prezes dokłada nowe.
Według niego w tym tragicznym dniu poleciała do Smoleńska ta "gorsza" załoga a powinna lecieć z premierem wcześniej. Natomiast ta "lepsza" powinna lecieć z Prezydentem.
    Czyżby pan prezes w ogóle nie brał pod uwagę faktu, że tym jego "lepszym" jest kpt. Pietruczuk? Ten sam, który wcześniej jego bratu - Prezydentowi RP - odmówił lądowania w Tbilisi? Ten sam, który przez to był prześladowany z powodu nieprzyjaznych działań polityków PiS? Według "Dziennika" i nie tylko, to właśnie on leciał z premierem Tuskiem w dniu 07.04.2010 r. jako dowódca załogi i pierwszy pilot. http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/296095,badaja-jak-rosjanie-majstrowali-przy-tupolewie.html  Z kolei "Rzeczpospolita" pisze, że śp. kpt. Protasiuk był najlepiej wyszkolonym i najbardziej doświadczonym pilotem 36 pułku na Tu-154. http://www.rp.pl/artykul/479984.html  Miał wylatane około 3500 godzin, z tego 2900 na Tu-154. 445 godzin jako pierwszy pilot i dowódca samolotu. To on poleciał z śp. prezydentem w dniu 10.04.2010 r. Albo pan prezes nadal raczy być na prochach, albo raczy robić flaczki z mózgów swojemu elektoratowi.
    Także raczy pan prezes nie wspominać za czyich rządów dokonano czystki wśród oficerów tego pułku. Zwolniono lub zmuszono do odejścia oficerów szkolonych w ZSRR i tych z długoletnim stażem jako "skażonych komuną". Wypełnienie luki pokoleniowej okazało się za trudne na ich umiejętności organizacyjne.
    Trudno przypuszczać aby tak wytrawny polityk za jakiego uchodzi pan prezes nie wiedział o tym. Ale jeśli często omija się prawdę, to cóż znaczy jedno kłamstewko więcej. Ważne, że elektorat PiS to kupi. My nie musimy "kupić" i nie dajmy się nabrać.
PS.
Pisałem "Mali ludzie" i "Kto łże" jeszcze w styczniu w tym blogu.  Życie pokazało, że trzeba było dopisać ciąg dalszy.

wtorek, 2 sierpnia 2011

Dość już nienawiści!

    Wczoraj minęła 67 rocznica Powstania Warszawskiego. Jakże bohaterskiego i tragicznego w skutkach. Kolejna hekatomba ofiar polskiej patriotycznej młodzieży i nie tylko młodzieży. Straszną śmierć poniosły osoby cywilne, w tym kobiety i dzieci.                                              
    Ich heroizm zasługuje na najwyższy szacunek i wieczną pamięć. I tym razem odbyła się uroczystość upamiętniająca ich czyny. Niestety, została zakłócona przez ludzi którzy chyba nie potrafią zrozumieć, że w tym czasie wszyscy tam obecni powinni zachowywać się godnie, czyli odpowiednio do sytuacji.    
    Otóż  Premiera RP i urzędników państwowych mu towarzyszących przywitano gwizdami, buczeniem a nawet inwektywami.Naprawdę przykro na to patrzeć. Ten dzień, tak szczególny dla wszystkich Polaków i to miejsce zostały sprofanowane przez niemądrych i zacietrzewionych ludzi.
     67 lat po tych tragicznych wydarzeniach i 22 lata po obaleniu "komuny" najwyższy czas, by politycy zaczęli szukać tego co łączy wszystkich Polaków a nie tego co dzieli. Historia wreszcie powinna czegoś wszystkich nauczyć.
    Pan Tusk nie jest dobrym premierem a PO źle rządzi Polską. Przykładów aż nadto. Ale trzeba z pokorą przyjąć, że to właśnie oni wygrali wybory a nie urządzać hucpę, zwłaszcza gdy samemu nie rządziło się lepiej. W dodatku te gorszące sceny miały miejsce już wcześniej.
    Żeby plugawić to miejsce oraz ten dzień  a także na uczuciach patriotycznych Polaków w tym  nielicznych już weteranów Powstania urządzać sobie kampanię wyborczą, trzeba być całkowicie pozbawionym wszelkich skrupułów i sumienia.
    Najwyższa pora żeby wszyscy Polacy zaczęli zastanawiać się kogo chcemy uczynić gospodarzem naszego kraju. Czy chcemy żyć w pokoju i spokoju. Czy chcemy wiecznego skłócania Polaków z Polakami i Polski z sąsiadami.
    Jesienią możemy dać wyraz swoim opiniom przy urnach wyborczych. Pomyślmy o tym już dziś. Nie dajmy też nabrać się tym którzy wcześniej nie dotrzymali obietnic wyborczych.

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Parytety. Ważniejsze to co w głowie, czy w innym miejscu?

    Ktoś wpadł na "genialny" pomysł, by na listach wyborczych umieścić równą ilość pań i panów. Później to zweryfikowano do 35%. Parytety miały zapobiec dyskryminacji płci. Zamysł może i szlachetny w intencjach, ale wyszło jak zwykle. Ciekawe jak miałaby poradzić sobie partia złożona z samych pań lub samych panów.
    Wychodzi na to, że właśnie wprowadzenie parytetów prowadzi do dyskryminacji płci. Czy w każdej partii jest co najmniej 35% pań?  
    Jeśli już ktoś upiera się na procenty, może sprawiedliwszym byłoby umieścić na listach wyborczych taką samą ilość przedstawicieli danej płci, ile procent jest ich w danej partii. Czy pan poseł Kalisz to rozumie?
     Panie właśnie z racji płci są mniej aktywne w polityce, choćby z powodu macierzyństwa, wychowania dzieci, itd. I wielka chwała im za to! Szanujmy je i kochajmy! Oczywiście są wśród nich i w polityce wybitne osoby. Ale ilościowo jest ich mniej niż panów. Co prawda, niekoniecznie wszystkich można nazwać wybitnymi.  Wprowadzenie parytetów prowadzi do uzupełniania paniami list "na siłę". A gdyby zabrakło chętnych pań, to co? Z łapanki?
    Czy dla wyborcy ważna jest płeć osoby na którą głosuje? Czy ważniejsze, żeby wybrać osobę mądrą, uczciwą i kompetentną? Taką która zadba o interesy całego społeczeństwa a nie tylko swoje lub swojej partii? I jeszcze jedno: pamiętajmy co wybrańcy obiecywali wyborcom a co zrealizowali. Nie głosujmy na tych którzy nie dotrzymują obietnic. Chyba, że lubimy być oszukiwani.