poniedziałek, 30 marca 2015

Wybór miedzy Scyllą a Charybdą? Niekoniecznie!

   Nietrudno było przewidzieć, że prawie cały obecny rok upłynie pod znakiem biegunki wyborczej. 10 maja odbędą się wybory Prezydenta RP, natomiast jesienią wybory parlamentarne.
     Spośród wielu kandydatów, wymagane 100 tys. podpisów zebrano dla jedenastu osób. To na nie będzie można oddać głos. Wygrać może tylko jedna osoba, więc sytuacja staje się coraz bardziej nerwowa. Według mediów i ich sondaży największe szanse ma obecny prezydent Bronisław Komorowski  oraz jego kontrkandydat z PiS, Andrzej Duda.
     Jak w poprzednich wyborach, znów zaczyna się oblewanie adwersarzy pomyjami przez sztaby wyborcze. Politycy z PO zarzucają A. Dudzie udział ułaskawieniu wspólnika zięcia św. prezydenta Kaczyńskiego: http://polska.newsweek.pl/tajemnicze-ulaskawienie-cien-na-biografii-dudy,artykuly,357637,1.html   oraz niegodne czyny związane ze SKOK. Na ripostę PiS nie trzeba długo czekać. Zarzucają to samo B. Komorowskiemu w SKOK, publikując przy tym zdjęcia prezydenta Komorowskiego z osobą podejrzaną o popełnienie przestępstwa. Nie oszczędzają przy tym jego syna.
     Wcześniej, w niewybredny sposób, atakowano panią Magdalenę Ogórek, by doprowadzić do zmarginalizowania jej kandydatury. Nie oszczędzono przy tym jej rodziny: http://tiny.pl/qzv1w
Zarzuca się jej, unikanie kontaktów z mediami. No cóż nie każdy chce zniżać się do poziomu jaki przedstawiają sobie niektórzy przedstawiciele mediów.
     Choroba ojca http://www.fakt.pl/polityka/magdalena-ogorek-zawiesza-kampanie-by-odwiedzic-w-szpitalu-ojca,artykuly,532677.html  również nie może nie mieć wpływu na jej aktywność w kampanii.
     Swoje poglądy przedstawiła podczas konferencji i spotkań. Mądry zrozumiał. Jak widać, niektórym i referatu mało. Trudno jednak wymagać, by pani Ogórek miała odpowiadać za ich procesy myślowe. Oto przykład wypowiedzi pani Magdaleny: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ogorek-nie-bede-polakom-zagladac-w-sumienia/22z0k3  , http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wpis-magdaleny-ogorek-na-twitterze-wywolal-zaskoczenie/cpcz8   
     Jeżdżą po Polsce autobusy pana Komorowskiego i pana Dudy. Kampania prowadzona z
rozmachem, bo przeznaczono na nią wiele milionów złotych. To pieniądze z portfeli podatników. Pani Ogórek takimi pieniędzmi nie dysponuje. Jedyna kandydatura lewicy.
     Zatem, rodzi się pytanie kogo wybrać: tego który ma silne łokcie, czy osobę która ma dobry program, jest osobą mądrą oraz wykształconą  i nie przynosi Polsce wstydu. http://pikio.pl/komorowski-wchodzi-w-butach-na-fotel-w-japonskim-parlamencie-wideo/  Czy też zaciekłego przeciwnika in vitro, waluty europejskiej, kandydata deklarującego kontynuowanie kadencji śp. Lecha Kaczyńskiego. Niech mu ziemia lekką będzie, ale do udanych ta kadencja nie należała. Coś ostatnio PiS milczy na temat "zamachu" pod Smoleńskiem, i pana Macierewicza nie widać w mediach.  Może pan Duda zechciałby coś powiedzieć? Należałoby go pytać o to podczas spotkań.
    Oczywiście są jeszcze inne kandydatury. Z umieszczonej obok (w prawym pasku) ankiety,  wynika, że nie odegrają większej roli. Ale mogą część głosów odebrać innym. Wiele zależy od frekwencji. Czy nadal chcemy wstydzić się za swoich prezydentów? Zatem, nie leńmy się w dniu/dniach wyborów. Im wyższa frekwencja, tym lepszego wyboru można dokonać. W każdych wyborach, zresztą.
VOX POPULI VOX DEI!

niedziela, 8 marca 2015

Dzień Kobiet! Wszystkiego co najlepsze, Miłym Paniom!

                             W Dniu Kobiet

 Panowie!
      Tylko raz w roku jest Dzień Kobiet, a przecież są takie milutkie i fajne, że należy się to im codziennie. To one ciężko nieraz pracują i dbają o nas i nasze dzieci. Powinniśmy im za to codziennie wykazywać naszą wdzięczność i czułość, szczególnie w Tym Dniu! 
    Nie jest to "komunistyczne święto" jak wydawało się pani premier Suchockiej i jej rządowi, gdy w 1993 roku znieśli uroczyste  obchody Dnia Kobiet. Obchodzono takie dni już w starożytności i później: http://tiny.pl/hpmwk
 Życzmy więc Wszystkim Paniom, wszystkiego co najlepsze, w Dniu Kobiet i we wszystkie pozostałe! Codziennie zasługują na miłość, szacunek i kwiaty od nas.    

                           

 Wszystkiego Najlepszego Miłe Panie!  
 Duuuuużooooo,  ..duuuużooo zdrówka, radości 
i spełnienia wszystkich marzeń!   

wtorek, 3 marca 2015

Obywatelska Rzeczpospolita Polska zaprasza

Zaproszenie do współpracy

Stowarzyszenie „Obywatelska RP” posiada już ogólnopolską strukturę organizacyjną i skupia obywateli reprezentujących różne organizacje pozarządowe. Działa na zasadach partnerstwa i pełnej demokracji wewnętrznej. Stowarzyszenie powoła Komitet Wyborczy i wystawi w najbliższych wyborach parlamentarnych listy wyborcze do Sejmu i Senatu, z bardzo merytorycznym programem, pozbawionym jakichkolwiek elementów partyjnych, ideologicznych i światopoglądowych.
Nie będziemy narzucali żadnych kandydatów na listy wyborcze, chcemy stworzyć ramy organizacyjne dla uruchomienia inicjatyw oddolnych. Dlatego zapraszamy do współpracy wszystkich, którzy akceptują nasz program. Osoby chętne do pracy w zarządach okręgów wyborczych oraz zainteresowane kandydowaniem z naszych list do Sejmu i Senatu, prosimy o przesłanie swojego CV na adres mailowy: biuro@obywatelskarp.pl
art24Na naszych listach wyborczych mogą znaleźć się wszystkie osoby akceptujące nasz program, bez względu na światopogląd, przekonania polityczne, przynależność partyjną, wyznanie, kolor skóry, orientację seksualną, stosunek do gender, in vitro, Okrągłego Stołu, grubej kreski i katastrofy smoleńskiej, poza politykami, którzy już w polityce uczestniczyli, będąc w Parlamencie lub rządzie w okresie ostatnich kadencji.
PS.
Program Obywatelskiej RP: http://obywatelskarp.pl/program-obywatelskiej-rp/  

Manifest Wyborczy Obywatelskiej RP: http://obywatelskarp.pl/manifest-wyborczy-obywatelskiej-rp/ 

niedziela, 1 marca 2015

Chodź szogunie!

                         

Ponoć prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Jednak filmik usunięto z YT.


USA: Kary dla złodziejaszków

Pikio.pl

USA: Złodzieje za karę wystawiani na widok publiczny 



fot. cnn
W hrabstwie Greene (w stanie Arkansas, USA) weszło w życie nowe prawo, zgodnie z którym karą za drobne kradzieże będzie wystawienie delikwenta na widok publiczny z zwieszoną u szyi tabliczką „Jestem skazanym przez sąd złodziejem”.
Według sędziów z hrabstwa taka kara może być skuteczniejszą metodą na walkę z drobnymi złodziejami. Przez tydzień obowiązywania nowego prawa takiemu rodzajowi kary zostały poddane cztery osoby, które zmuszone były stać 3 godziny przed budynkiem sądu z uwieszoną u szyi tabliczką.
Oprócz publicznego potępienia wszyscy złodzieje zostali także ukarani wyrokami w zawieszeniu.
............................................................................................................................................................
PS. Może by tak w Polsce? Tylko kto uchwali takie prawo? 

sobota, 14 lutego 2015

Pytanie: czy ktoś jest lepszym kandydatem od pani dr Magdaleny Ogórek?

     Nadal trwają niewybredne ataki niektórych mediów przeciw pani Magdalenie Ogórek. Nie jest oszczędzana jej rodzina, choć nie kandyduje w wyborach. Oto przykład "bezstronności" gazety: http://opinie.newsweek.pl/konwencja-wyborcza-magdaleny-ogorek-wybory-prezydenckie-2015,artykuly,357156,1.html   Proszę też zwrócić uwagę na pytania zawarte w sondzie. Jaką odpowiedź ma dać fan pani Magdaleny?
      Wtórują im niektórzy internauci, fani konkurentów pani Magdaleny. W tym wielu trolli internetowych, pozwalających sobie na złośliwe i nieraz chamskie uwagi, pomówienia i wulgaryzmy. Damskich bokserów ci u nas dostatek, ale trafiają się i panie szydzące z jej urody, także wulgarne.
     Wielokrotnie na forach pytałem: kto z jej kontrkandydatów jest lepszy od niej i w czym? Do tej pory sensownej odpowiedzi nie było.
     Zatem, powtarzam pytanie: kto z konkurentów pani dr Magdaleny Ogórek w wyborach na Prezydenta RP, jest lepszym kandydatem od niej i w czym? Odpowiedzi z uzasadnieniem, proszę zostawiać w komentarzach. Wszystkie kulturalne wypowiedzi będą opublikowane.

PS. 
Riposta pani Magdaleny po wypowiedzi pana Nałęcza: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wpis-magdaleny-ogorek-na-twitterze-wywolal-zaskoczenie/cpcz8

poniedziałek, 2 lutego 2015

Piotr Tymochowicz o Magdalenie Ogórek

     Pani dr Magdalena Ogórek nie zaczęła jeszcze kampanii prezydenckiej a jest już atakowana przez dziennikarzy i nie tylko. Szukają u niej "dziadka z Wehrmachtu", atakują jej najbliższych, itd. Przykładów w mediach, aż nadto. Mądra i wykształcona osoba. Zapewne stanowi realne zagrożenie dla innych kandydatów. Stąd metody niegodne uczciwych ludzi.
   Nawet w bezklasowym społeczeństwie, warto zadbać o odrobinę klasy. Wstyd, Panie Profesorze K.! Wstyd, Panie i Panowie Dziennikarze!
Piotr Ty­mo­cho­wicz (skopiowane z "Fakt") sły­nie z tego, że o po­li­ty­kach wy­po­wia­da się nie­zbyt po­chleb­nie. W przy­pad­ku pięk­nej kan­dy­dat­ki na fotel pre­zy­den­ta jest nieco ina­czej. Jak znaw­ca pol­skie­go mar­ke­tin­gu po­li­tycz­ne­go oce­nia kam­pa­nię Mag­da­le­ny Ogó­rek? Co jego zda­niem czyni ją ide­al­nym re­pre­zen­tan­tem na­sze­go kraju? Wresz­cie gdzie widzi przy­szłość dla bu­dzą­cej wiele kon­tro­wer­sji córki gór­ni­ka? Po­słu­chaj­cie.      

czwartek, 29 stycznia 2015

Pozbierane kawały

Młoda kobieta w wąskiej mini spódniczce chce wsiąść do autobusu. Nie może podnieść nogi, aby postawić ją na stopniu, więc sięga ręką do tyłu, aby rozpiąć guziczek z tyłu spódniczki. Jeden, drugi, trzeci… Zrobiła się za nią kolejka. W końcu stojący za nią mężczyzna chwycił ją za pupę i podsadził na stopień. 
- Świnia! – krzyczy kobieta. 
- Ja świnia? A kto przed chwilą rozpiął mi wszystkie guziki w rozporku?

Pies nauczył się krakać jak wrona. Ale nawet to nie zwiodło Koreańczyka. 



 W środku nocy mąż budzi żonę, podaje jej szklankę wody i dwie aspiryny.
 Żona:
- Zwariowałeś?!! Po co mnie budzisz?
Mąż:
- Masz kochanie tabletki na ból głowy.
- Przecież nic mnie nie boli, idioto!
- Mam cię!



Pojechałem na weekend pozwiedzać Kraków. Do tej pory nie ulegałem stereotypom i nie wierzyłem w opowieści o „Centusiach”, ale na własne oczy widziałem tubylca, który targował się z automatem parkingowym….

Gdy mężczyzna mówi, że coś naprawi, znaczy, że to zrobi. Nie trzeba mu o tym przypominać co pół roku.


W dyplomacji można czasem robić świństwa, ale nigdy głupstw. W kawalerii jest odwrotnie. (Wieniawa)

Brytyjscy uczeni wykazali, że czekolada poprawia nastrój.. Ci idioci jeszcze najwyraźniej nie próbowali wódki… 

Kupiłam herbatę na odchudzanie. Z tortem jest zajefista.


- Nerwica pana żony nie jest groźna. Z nią żona przeżyje sto lat.
- A ja?
- Proszę powiedzieć. Jest coś, co pana niepokoi? – zagaja rozmowę lekarz.

- Tak. Chciałbym skoczyć do toalety – odpowiada pacjent wiercąc się na krześle.
- No dobrze. Więc porozmawiajmy o tym.

- Skarbie pójdziesz ze mną na siłownię?  

- Chcesz powiedzieć, że jestem gruba?
- No dobrze, skoro nie chcesz…
- I do tego leniwa?
- Uspokój się kochanie.
- Uważasz, że jestem histeryczka?
- Wiesz, że nie o to chodzi.
- Teraz, że przeinaczam prawdę?
- Nie, nie musisz ze mną nigdzie iść!
- Tak, a dlaczego ci tak zależy, żeby iść samemu? 


Dziadek dał Jasiowi 50 zł w dniu imienin..

- Jasiu, podziękuj dziadziusiowi.. - mówi mama.
- Ale jak?
- Powiedz tak, jak ja mówię, kiedy tatuś daje mi pieniążki
Jasio zwraca się do dziadka:
- Dlaczego tak mało? 

Przeglądająca się w lustrze żona do męża: 
- Powiedz mi, za co ty mnie tak kochasz: za piękną buzię, czy za rewelacyjną figurę? 
- Za poczucie humoru – odparł mąż.

Czy kobieta po pięćdziesiątce może jeszcze się podobać?

- Tak, tak. A po dwóch jeszcze bardziej.

Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżin. 
- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego. 
Kaszub: 
- Ja tak kocham Kaszuby… Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci. 
Dżin: 
- Jak sobie życzysz. Zrobione.   
Warszawiak prosi: 
- Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.   
Dżin:
- OK. Zrobione. 
- Teraz ty – Dżin zwraca się do Ślązaka. 
Ślązak: 
- Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy. 
- No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie. 
Ślązak:
 - No dobrze. A teraz nalej wody do pełna. 

Proboszcz pewnej wioski świętuje 25-tą rocznicę święceń kapłańskich. Na specjalnie wynajętej sali zebrało się pokaźne grono miejscowych znakomitości. Proboszcz, siedzący za specjalnym stołem na podwyższeniu, zwraca się do przybyłych parafian: 

- Kochani moi!… Niełatwo jest osobie takiej jak ja, mówić o rzeczach nie związanych z naszą wiarą. Dlatego potraktujmy to spotkanie na wesoło! Gdyby nie „tajemnica spowiedzi” mógłbym was tutaj rozbawić, zacznę jednak poważniej. W pierwszym dniu po przybyciu tutaj, zmuszony byłem zadać sobie pytanie: gdzie ja trafiłem? Pierwszą osobą, którą wyspowiadałem był młody mężczyzna, który wyznał, że zdradza żonę z jej siostrą. Wyznał również, że zaraził się chorobą weneryczną od sekretarki swojego szefa. Jednak z upływem czasu nabrałem przekonania, że mieszkający tutaj ludzie są dobrzy i uczciwi, a to co przedstawiłem to był tylko incydent. 
Po 20 minutach na salę wchodzi zdyszany wójt, który bardzo przeprasza za spóźnienie. Siada na miejscu obok proboszcza i poprawiając wąsa zaczyna mówić:
- Doskonale pamiętam dzień, w którym nasz dostojny jubilat zawitał do naszej parafii. Zresztą nie będę się chwalił, ale miałem zaszczyt być pierwszą osobą, którą nasz proboszcz wyspowiadał .

Polak w hiszpańskiej restauracji  prosi kelnera o menu. Patrzy i mówi: 

- Poproszę jajo a la corrida. 
Kelner przynosi mu duże. Na drugi dzień klient przychodzi i mówi: 
- Poproszę jajo a la corrida. 
Kelner przyniósł mu duże. Trzeciego dnia klient zamawia to samo.  Kelner przynosi mu małe. Klient zaskoczony pyta: 
- Jak to jest? Dwa razy przyniósł mi pan duże jaja. A dziś przyniósł mi pan takie małe. 
A kelner na to: 
- Wie pan jak to jest, raz ginie byk, raz torreador. 

Rynek dużego miasta. Jakieś występy. Gdzieś z tyłu pośród stojących widzów rozlega się nagle: 

- Hej, kolego! 
Nieco dalej ktoś odwraca głowę: -  

 Kto, ja? 
- Tak, ty… 
- Nie jesteśmy na „ty”! 
- O, sorry, kolego. 
- Nie jestem twoim kolegą! 
- Słuchaj, przyjacielu…
- Ani przyjacielem! 
- Posłuchaj mnie, gościu…
- Nie jestem żadnym „gościem”! 
- No to jak mam… 
- „Proszę pana”… –
-OK, więc proszę… – … 
-„Szanownego”! 
- Dobrze, a więc proszę szanownego pana… 
- O tak właśnie, teraz właściwie… 
- Czy szanowny pan widzi tamtego małego szczyla? 
- Tego, który wsiada na skuter? 
-Tak, właśnie tego. 
- Widzę. 
- No więc chciałem powiedzieć, kiedy byliśmy jeszcze przy „kolego”, on akurat czyścił wielce szanownemu panu kieszenie i torbę. Nie ma za co! 

Wchodzi pijany facet do domu. Podchodzi do niego żona I pyta:  

- Gdzie byłeś?
- Na dożynkach – odpowiada mąż.
- Na dożynkach w styczniu?! 
- Tak. Taka jest moja wersja i będę się jej trzymał.

Do właściciela stacji benzynowej podchodzi klient: 

- Czy Pan potrzebuje ludzi do pracy? 
- Nie, mam komplet, nawet o dwie osoby za dużo. 
- Poważnie?
- Przykro mi, ale naprawdę mówię poważnie. 
- No to, ku..a , niech mnie ktoś wreszcie obsłuży! 

- Tato, byłeś kiedyś zakochany w nauczycielce? 

- Oczywiście, synku.
- I jakie to uczucie? 
- Super. Ale, niestety, mama się o tym dowiedziała i musieliśmy przenieść cię do innej szkoły.

Żona do Męża:
- Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się dzieckiem - koniec tych tandetnych meczy Ekstraklasy, filmów w TV, spotkań z kolegami, bilarda i tym podobnych błazeńskich rozrywek...
Przerywa spoglądając zdziwiona na Małżonka, który zaczął zakładać buty i kierować się w kierunku wyjścia:
- Dokąd wybierasz się? Jeszcze nie skończyłam...
- Idę do apteki
- Po co?
- Po Stoperan, bo chyba Cię pos**ło...


 Mężczyzna wchodzi do hotelu i mówi do recepcjonistki:
- Czy są wolne pokoje?
- Niestety nie mamy wolnych pokoi.
- A gdyby tu przyjechał prezydent to czy mielibyście dla niego wolny pokój?
- No tak, oczywiście.
- To wezmę ten pokój, bo prezydent dzisiaj nie przyjedzie.

Trzech facetów jest w szpitalu i opowiadają jak się tam znaleźli.
Pierwszy mówi:
- Przychodzę z pracy, patrzę a żona goła leży w łóżku, to ja cap lodówkę i za okno. Ale była tak ciężka, że naderwałem sobie ścięgna.
Drugi mówi:
- A ja opalam się spokojnie na balkonie, a tu jakiś dureń rzuca na mnie lodówkę.
Na to trzeci:
- Siedzę sobie spokojnie w lodówce...


Mężczyźni wszystko odkrywają:
  - fakty naukowe,
  - nowe lądy,
  - duszę przed kumplem przy kielichu...
A kobiety wszystko skrywają:  

- kochanka przed mężem,
- rozwód przed dziećmi, 

- wiek przed wszystkimi..
- a wagę to nawet przed sobą.. 

Nowy manager zatrudnił się w dużej międzynarodowej firmie. Pierwszego dnia wykręcił wewnętrzny do swojej sekretarki i drze się:                                                            
- Przynieś mi, k...a, tej kawy szybko!
Z drugiej strony odezwał się gniewny męski głos:
- Wybrałeś zły numer ! Wiesz z kim rozmawiasz ?
- Nie!
- Z Dyrektorem Naczelnym, ty idioto!
- A wiesz, z kim ty, k...a, rozmawiasz?!
- Nie!
- I bardzo dobrze!


Na rozprawie rozwodowej:
- A pan jakie ma zastrzeżenia do żony?
- Panie sędzio ta cholerna baba żyć mi nie daje, ciągle czegoś chce!
- Prosimy o jakieś przykłady...
- Ależ bardzo proszę! W sobotę wpadli kumple na piwko. Siedzimy na tarasie, gadamy, 
pijemy, słoneczko świeci, bo lipiec gorący jak nie wiem, a  ta jak nie zacznie znowu:
- Wyrzuć choinkę i wyrzuć choinkę!

Pomysły: PIERWSZY: - Ehhhh... Nakupić by tak chińskich zegarków - jak najtaniej, potem cofnąć się wehikułem czasu, tak z 20lat wstecz, sprzedać jak najdrożej, a potem za zarobione pieniądze nakupić dolarów po ówczesnym kursie... DRUGI:- Albo lepiej! Wynaleźć taką kserokopiarkę, która może kopiować przedmioty.Wziąć bryłkę złota i kopiować, kopiować... TRZECI: - Tak więc, panowie ministrowie, czy są jeszcze jakieś inne pomysły na uzdrowienie naszej gospodarki? 

"Kiepscy" w wersji ukraińskiej + mix wpadek z polskich seriali

                                

niedziela, 25 stycznia 2015

Ostrzeżenie przed niebezpiecznymi breloczkami do kluczy.

     Bywają oferowane głównie na parkingach i stacjach benzynowych jako darmowy prezent. Przypięcie go do kluczy może być fatalne w skutkach. Gadżet ma wbudowany chip, który umożliwia śledzenie potencjalnej ofiary.
     Przestępcy podążają za posiadaczem breloczka z chipem do miejsca jego zamieszkania. Tam dochodzi do rozpoznania i gdy tylko nadarza się okazja, złodzieje dokonują włamania.
     Breloczek z chipem umożliwia dokładne określenie pozycji, w której
znajduje się ofiara, więc bandyci mają pewność, że mogą spokojnie
plądrować mieszkanie. Jak informują policjanci, procederem zajmują się złodzieje rumuńskiego pochodzenia. Policjanci apelują, aby pod żadnym pozorem nie przyjmować tego typu prezentów.
     Jest to bardzo ważna wiadomość: proszę rozesłać do znajomych, aby poinformowali swoje dzieci o tym, że nie można brać żadnych breloczków a unikniemy nieszczęścia.
 

wtorek, 20 stycznia 2015

Buraczane ataki na panią dr Ogórek

     Z chwilą ogłoszenia jej kandydatury na Prezydenta RP, można było spodziewać się ataków na  nią. Zaczęło się pilne szukanie "dziadka z Wehrmachtu" przez hieny dziennikarskie i niektóre
media. Atakowana jest  także jej rodzina. Skąd to znamy? Tak bywało już w poprzednich wyborach. Zniżali się do tego ci którym brakowało argumentów i pomysłów na rozwój Polski. Zostały im ataki personalne na kandydatów, nie oszczędzając przy tym ich rodzin. Zapewne nie koniec na tym. Obym się mylił! Na forach internetowych, "głównym 
argumentem" niektórych jest fakt, że pani Magdalena jest blondynką. Nie brakuje też wulgaryzmów. No cóż, mają takie argumenty na jakie ich stać. 
     Nie wytrzymał presji Włodzimierz Cimoszewicz - najlepszy wówczas kandydat. Nie powstrzymano się przed oszczerstwami wobec śp. Józefa Oleksego, choć nie kandydował.. Teraz sam pan prezydent Lech Wałęsa przyznaje, że śp. Józef Oleksy szpiegiem nie był. Tylko "nie zdążył go przeprosić". A oszczercy nadal bezkarni i w w pełnym komforcie psychicznym. To tylko niektóre przykłady. Byłoby ich więcej. 
     Pani dr Magdalena Ogórek - mądra i wykształcona osoba, widocznie stanowi zagrożenie dla kontrkandydatów. Pomijając, że nie pisze "bul" ani "obiat", przedstawiła dobry program dla swojego przyszłego działania. Oczywiście jeśli wygra wybory. Program przyjazny dla zwykłych ludzi w Polsce. Zapewne będzie o nim mówić na konferencjach prasowych. Miła i spokojna osoba, jako Prezydent RP ma zamiar zgłaszać inicjatywy ustawodawcze, zwłaszcza dla poprawienia i uproszczenia prawa w Polsce, obniżenia podatków, poprawy bytu najsłabszych, itd.  Przyczyniłaby się też do zakończenia "wojny polsko-polskiej".
*****************************************************************************************
PS. 
"Brawo blondynki!" - http://tiny.pl/qwrqz 
Kontakt z panią Magdaleną Ogórek: https://www.facebook.com/2MagdalenaOgorek