
- Weź pan tego psa, bo to się źle skończy!
- Weź pani lepiej tego swojego jamnika – odpowiada facet – bo mój doberman zaraz go załatwi!
- Jak pan chcesz, żebyś pan nie żałował!
Za chwilę oba psy wpadają na siebie i po krótkiej chwili doberman znokautowany, a jamnik jakby nigdy nic.
- Niech mi pani sprzeda tego jamnika – prosi po chwili właściciel dobermana.
- Dobra, a za ile?
- Dam 3000 zł!
- Panie, 3000 zł kosztował krokodyl, a gdzie operacja plastyczna?
Zenek. czytając gazetę, natrafił na informację, że pewna znana modelka właśnie wyszła za mąż za boksera o niskim IQ. Przeczytawszy to, skomentował na głos:
- Jak to jest, że najwięksi kretyni żenią się z najfajniejszymi laskami!?
Na co jego żona odpowiedziała:
- Dziękuję ci, kochanie, za komplement…
Kowalska wyjechała na wakacje, ale wcześniej zostawiła mężowi karteczki z rozmaitymi wskazówkami. Jedną z nich Kowalski znalazł przypiętą do swojego najlepszego garnituru: „A dokąd to się wybierasz, łachudro?”

- Czy Pan potrzebuje ludzi do pracy?
- Nie, mam komplet, nawet o dwie osoby za dużo.
- Poważnie?
- Przykro mi, ale naprawdę mówię poważnie.
- No to, ku..a , niech mnie ktoś wreszcie obsłuży!
Mam wszystko: telewizor 50 cali, czteropiętrową willę i budzik który mi to wszystko odebrał.
W polskim szpitalu dogorywa rosyjski kombatant wojny ojczyźnianej. Przychodzi do niego rano pielęgniarka.

Siostra najpierw oburzona ale w końcu myśli sobie: "Biedny człowiek walczył na froncie, niedługo umrze trzeba by dziadkowi ulżyć przed śmiercią", i wsadza rękę pod kołdrę i miętosi worek weterana, na co oburzony dziadek:
- Ale siestra świnia, ja choczu kogiel-mogiel…
Babunia przegląda stare fotografie i z rozrzewnieniem wspomina:
- Temu dałam, temu dałam, temu dałam… A temu nie dałam… Żona za bardzo go pilnowała.
Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, ale tego wieczór żonę rozbolała głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam, bo nie wypadało zrobić afrontu zapraszającym.. Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy. Ponieważ nie wiedział jaki strój kupiła sobie, zdecydowała się pójść na zabawę i go poszpiegować. Szybko go tam wypatrzyła.

Było im razem wspaniale, wręcz jak nigdy dotąd. Byli anonimowi względem siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyczne. Jednak po n-tym razie, szybko poszła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań. Gdy już wrócił, ona się go pyta (rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie):
- No i jak się bawiłeś skarbie. Dużo tańczyłeś?
- Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko. Spotkałem moich kolegów ze studiów i całą noc graliśmy w brydża. Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium podobno bawił się świetnie.
Starszy facet siedział sobie w przydrożnym barku i jadł obiadek.
Do knajpy weszło trzech motocyklistów… skóry… długie pióra… mordy zakazane… jednym słowem Hells Angels… widać było, że szukają zaczepki… Pierwszy z nich przechodząc koło stolika staruszka, zgasił papierosa w jego szarlotce… drugi napluł mu do kawy… a trzeci wywalił talerz z jego obiadem do góry nogami…
Facet nie zareagował na zaczepkę… podszedł do barmanki… szybko zapłacił i ulotnił się z baru. Harleyowcy rozsiedli się i zamówili piwa. Gdy barmanka przyniosła kufle i postawiła na stole, jeden z nich zagadnął:
- Hej laska! Widziałaś tego frajera? Zmył się momentalnie, ciota nie facet!
Barmanka na to :
- Noo… kierowca też z niego kiepski…
- Czemu?
- Widziałam przed chwilą przez okno jak swoim trackiem rozjechał trzy motocykle…
Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce się pan rozwieść?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Pije?
- Nie, łazi za mną!
Trzech facetów jest w szpitalu i opowiadają jak się tam znaleźli.
Pierwszy mówi:

Drugi mówi:
- Idę sobie chodnikiem, a tu jakiś dureń rzuca na mnie lodówkę.
Na to trzeci:
- Siedzę sobie spokojnie w lodówce...

- Śpisz?
- Śpię – odpowiada zaspany profesor.
- A my się k…a jeszcze uczymy!
Sąsiadka spotyka Jasia, ucznia podstawówki, wracającego ze szkoły:
- Co tam dobrego, Jasiu?
- W porządku.
- A w szkole?
- W porządku.
- A zdrowie?
- W porządku.
- Słuchaj, Jasiu, czy w twoim słowniku są jakieś inne zwroty, oprócz „w porządku”?
- Tatuś mi powiedział, że do dorosłych nie należy mówić: „od......l się!”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz