wtorek, 7 maja 2019

Tęcza znakiem przymierza

"Sąd Ostateczny" Memlinga. Chrystus na tle tęczy. Wówczas nikomu nie przeszkadzała. Katolicy wiedzą, że to symbol przymierza. Kaczolicy mają inne zdanie. 

"W pierwszej i ostatniej Księdze Pisma Świętego jest mowa o łuku tęczy. Po potopie Bóg mówi do Noego: "A ten jest znak przymierza, który Ja zawieram z wami (...) łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między mną i ziemią" (Rdz 9, 13). Zaś w Księdze Apokalipsy św. Jan ogląda tron Boży i tęczę dokoła niego: "a tęcza dokoła tronu - z wyglądu do szmaragdu podobna" (Ap 4, 2-3). 
W Piśmie Świętym, podobnie jak w witrażu Chagalla, rozciąga się barwna tęcza jako znak dziejów zbawienia, jako znak Przymierza. " 

Obraz w Parafii Matki Bożej Dobrej Rady w Krakowie - Prokocimiu




poniedziałek, 6 maja 2019

Dla działkowców. Uprawa pomidorów w tunelu | Prowadzenie pędów, usuwanie liści. Itd.

                               
Po obejrzeniu ("przewinięciu") tego filmu są następne z pożytecznymi radami. Np. uprawa pomidorów bez osłon, ekologiczne opryski, ostrzenie nożyc i inne. Dobrych zbiorów! 


Nie mam takiej budki lęgowej, ale pomysł niezły tu widać. Zrobiłem "domek" dla dzikich pszczół. Ależ uwijają się przy składaniu jaj w w przygotowanych otworach! Oczywiście jest karmnik, poidełka dla pszczół i ptaszków, itd. Każdy tak może zrobić. Zachęcam. Warto! 



czwartek, 2 maja 2019

Uwaga, grzesznicy! Okazja wykupić zbawienie u o. Rydzyka!

     Któż jest bez winy, niech rzuci kamieniem, mięsem, czy czym tam lubi. Otóż pojawiła się
Kościół pw. NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu. Świątynia wybudowana przez o. Rydzyka ma teraz przywilej odpuszczania kar czyśćcowych. (Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta)
szansa dla grzeszników. Tych większych i tych drobnych. Będzie można zyskiwać 

odpusty na: 

     Stosowano to już w danych wiekach i cieszyć należy się, że "wraca stare". Bo cóż te marne grosiki i złotówki w porównaniu ze zbawieniem gwarantowanym przez o. Rydzyka! Zatem, potrząsnąć należy kiesami i wykupić swoje szczęście wieczne i uniknąć mak wieczystych! Do dzieła!  

PS. Teraz na poważnie. M.in. handel odpustami doprowadził do reformacji i rozpadu Kościoła. Jego obecni dostojnicy nie wiedzą o tym?

środa, 1 maja 2019

XV lat Polski w UE

     Jak ten czas leci! Już XV lat! A sukces ma coraz więcej ojców. Ostatnio pan ojrodeputowany z PiS, Saryusz - Wolski raczył stwierdzić, że przynależność do UE zawdzięczamy braciom Kaczyńskim. Jakoś nie wspominał przy tym o poparciu o. Rydzyka i jego mediów. 
   Pan v-ce minister K. Szymański, przed kilkoma miesiącami mówił o wprowadzeniu Polski do UE przez PiS. Jak pan premier Morawiecki negocjował przystąpienie Polski do UE, zapewne wiadomo. 
     Mam tylko pytanie: L. MILLERA I MINISTRÓW Z JEGO RZĄDU PRZY TYM NIE BYŁO? Także ekspertów? Także Prezydent RP A. Kwaśniewski nie zabiegał o to? Wcześniejsze rządy też nie?  Oto przyklady "wiarygodności" długonosych z PiS:  http://probus.blogspot.com/2017/09/pis-prawdomowni-i-skromni.html 
                                                 
PS. W dwóch słowach L. Miller skwitował przechwałki pana premiera: - Nie sądzę! 

sobota, 20 kwietnia 2019

Wesołych Świąt Wielkiej Nocy!

Zdrowych i Wesołych Świąt Wielkiej Nocy! 
     Smacznego jajeczka i miłego dyngusa! 
     Niech niczego nie zabraknie na polskich stołach! 
     Miłości, radości, szczęścia i zgody między wszystkimi Polakami!

                                   

A to dla dorosłych, na wesoło:

środa, 10 kwietnia 2019

148 batów i niemal 40 lat w więzieniu. Za to, że pokojowo broni praw kobiet w Iranie.


148 batów i niemal 40 lat więzienia. Taką straszliwą karę poniesie Nasrin Sotoudeh za to, że pokojowo broni praw kobiet w Iranie. Ale możemy jej pomóc, nagłaśniając ten horror.Nakłońmy kraje grupy G7, by dyplomacją i sankcjami wymusiły uwolnienie Nasrin i powstrzymały prześladowania innych kobiet na całym świecie. Podpisz petycję, a Avaaz w porozumieniu ze sprzymierzeńcami Nasrin z państw grupy G7 dostarczy ją kluczowym przywódcom!
PODPISZ TERAZ
List od Avaaz

Przyjaciele i Przyjaciółki!

Nasrin Sotoudeh otrzyma 148 batów i spędzi niemal 40 lat w więzieniu.Taką straszliwą karę poniesie za to, że pokojowo broni praw kobiet w Iranie.

Trudno nawet wyobrazić sobie ból i cierpienie, jakie ją czeka, ale nasze głosy mogą sprawić, że o tym horrorze usłyszy cały świat. Możemy pomóc zwrócić wolność Nasrin i innym kobietom w podobnej sytuacji.

Grupa G7 zaprosiła Nasrin, by pomogła tworzyć przepisy chroniące prawa kobiet – została jednak aresztowana w Iranie. Jeśli teraz nagłośnimy ten skandal, możemy skłonić najbogatsze kraje, by zażądały uwolnienia Nasrin – i innych obrończyń praw kobiet – wykorzystując dyplomatyczne i ekonomiczne środki nacisku, jakimi dysponują.

To może być sprawa, która zelektryzuje świat! Iranowi i Arabii Saudyjskiej, które notorycznie łamią prawa kobiet, zależy na wymianie handlowej z krajami grupy G7 takimi jak Francja i Niemcy, więc będą się liczyły z ich zdaniem. Jak najszybciej podpisz petycję, a Avaaz we współpracy ze sprzymierzeńcami Nasrin z grupy G7 złoży ją bezpośrednio na ręce obradujących przywódców!

Kliknij i pomóż uwolnić Nasrin 

Nasrin podejmowała się zadań, na które nie odważyłoby się wiele innych prawniczek. Była adwokatką kilku kobiet aresztowanych po demonstracji przeciwko przymusowi noszenia hidżabu. Przed sądem broniła także dziennikarzy, znanych aktywistek, a nawet młodocianych zagrożonych karą śmierci.

Teraz spotka ją za to okrutna kara cielesna, a przez kilkadziesiąt lat będzie musiała milczeć – tylko dlatego, że broniła wartości, w które wierzy.

Nie tylko w Iranie zdarzają się takie sytuacje. Inna odważna obrończyni praw kobiet, Loujain al-Hathloul, została uwięziona w Arabii Saudyjskiej i grozi się jej torturami – ponieważ chciała, by kobietom wolno było prowadzić samochód! Tak Iran, jak i Arabia Saudyjska są uzależnione od relacji handlowych z najbogatszymi krajami świata. Dlatego nacisk ze strony krajów grupy G7 może wiele zdziałać. 
Jeśli nadamy tej sprawie wielki rozgłos, możemy przekonać kraje G7, by zażądały od Iranu uwolnienia Nasrin oraz by zobowiązały się podnosić kwestię praw kobiet na każdym spotkaniu z przedstawicielami krajów, które te prawa depczą. W ten sposób możemy położyć kres bezkarności tych, którzy zgotowali kobietom takie piekło. Zróbmy to razem! Podpisz petycję i udostępnij ją wszystkim znajomym!

Kliknij i pomóż uwolnić Nasrin 
Iran sądzi, że może skazać Nasrin na dowolnie surową karę, bo świat się o nią nie upomni. Ale to właśnie zadanie dla naszej społeczności! 6 lat temu pomogliśmy ocalić życie Sakineh Ashtiani, skazanej w Iranie na ukamienowanie za cudzołóstwo. Dziś znów możemy zwyciężyć. Tym razem robimy to nie tylko dla ratowania Nasrin, ale także po to, by pokazać, że prawa kobiet muszą być bezwzględnie przestrzegane na całym świecie.

Z nadzieją i determinacją,

Rewan, Bert, Mélanie, Ricken, Muriel i Rosa wraz z całym zespołem Avaaz

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Wysokie Obcasy: 38 lat więzienia i 148 batów? To kara za obronę praw człowieka, jaką może dostać w Iranie aktywistka Nasrin Sotoudeh http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,163229,24541034,38-lat-wiezienia-i-148-batow-to-kara-za-obrone-praw-czlowieka.html

Tygodnik Powszechny: Obrońcy za kratkami https://www.tygodnikpowszechny.pl/obroncy-za-kratkami-158025

W języku angielskim:

The Guardian: Irańska obrończyni praw człowieka Nasrin Sotoudeh skazana na 38 lat więzienia
https://www.theguardian.com/world/2019/mar/11/human-rights-lawyer-nasrin-sotoudeh-jailed-for-38-years-in-iran

Al Jazeera: Wyrok na irańską prawniczkę Sotoudeh jest „oburzający”, twierdzi Amnesty International
https://www.aljazeera.com/news/2019/03/amnesty-sentencing-iran-lawyer-sotoudeh-outrageous-190312102532646.html

BBC: Irańska prawniczka i obrończyni praw człowieka Nasrin Sotoudeh skazana na 38 lat więzienia
https://www.bbc.com/news/world-middle-east-47531312

Center for Human Rights in Iran: Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Obrony UE potępia skazanie Nasrin Sotoudeh
https://iranhumanrights.org/2019/03/eu-foreign-and-defence-ministry-condemns-conviction-of-nasrin-so...

France diplomatie: „Feministyczna polityka zagraniczna” – felieton Jean-Yvesa Le Driana and Marlène Schiappy z 8 marca br.

https://www.diplomatie.gouv.fr/en/french-foreign-policy/human-rights/events/article/feminist-foreign...

Avaaz to 51-milionowa globalna społeczność, która pracuje nad tym, by przekonania i poglądy ludzi na całym świecie kształtowały globalne decyzje. („Avaaz” w wielu językach oznacza „głos” lub „pieśń”). Członkowie i członkinie Avaaz pochodzą ze wszystkich krajów na ziemi, a nasz zespół pracuje w 18 państwach i na 6 kontynentach, w 17 językach. Przeczytaj o największych kampaniach Avaaz tutaj, obserwuj nas na Facebooku lub Twitterze.
Jesteś częścią ruchu Avaaz i otrzymujesz od nas wiadomości od momentu dołączenia do naszej kampanii „Community Petitions Site” w dniu 2015-12-13 za pomocą tego adresu e-mail: probus@autograf.pl. Aby nasze wiadomości nie trafiały do spamu, dodaj avaaz@avaaz.org do Twojej listy kontaktów. Jeśli chcesz zmienić swój adres e-mail, język otrzymywanych wiadomości lub inne dane, napisz do nas, lub po prostuzrezygnuj z subskrypcji.


Aby skontaktować się z Avaaz, prosimy nie odpowiadać na ten e-mail. Zamiast tego prosimy skontaktować się z nami przez www.avaaz.org/pl/contact lub pod telefonem +1-888- 922-8229 (USA).

sobota, 6 kwietnia 2019

Nauczyciele! Kupujcie krowy!

Obraz może zawierać: 1 osoba, siedzi i tekst- Najmniej 100 złotych od jednego tucznika i 500 zł od jednej krowy, ale może być więcej - zapowiedział na konwencji regionalnej PiS w Kadzidle k. Ostrołęki prezes partii Jarosław Kaczyński. To jeden z elementów "piątki PiS" dla rolnictwa, który ma być sfinansowany ze środków unijnych. - Dla kogo trzeba pójść głosować w tych majowych wyborach? Trzeba pójść dla was, dla polskich rolników, dla polskiej wsi, dla dobrego rozwoju polskiej wsi - podkreślił Mateusz Morawiecki.
Trochę więcj o tym w: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/wybory-do-pe-konwencja-wyborcza-pis-w-kadzidle-k-ostroleki/gzjvgtb?fbclid=IwAR178dy0Re9ysOdKTH8C5aoOqxUFHE2EemFjeoTxHtkcTwDWtMeGK7fndvU

     O mniejszych zwierzętach pan prezes raczył nie wspominać. O emeryturze za cztery krowy też  jeszcze nie. Bądźcie jednak dobrej myśli! 
     Jak ojroposłowie z PiS głosowali niedawno w PE ws. rolnictwa, też raczy nie wspominać. Bo i nie ma czym się chwalić. Dla przypomnienia: "Skandal w Brukseli. Posłowie PiS zagłosowali przeciwko polskim rolnikom" -  https://wiesci24.pl/2017/10/30/skandal-w-brukseli-poslowie-pis-zaglosowali-przeciwko-polskim-rolnikom/
      I jeszcze jedno: "Programu 500 zł na każdą krowę PiS nie sfinansuje z budżetu państwa.  Chodzi o fundusze unijne"http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24622841,programu-500-zl-na-kazda-krowe-pis-nie-sfinansuje-z-budzetu.html?fbclid=IwAR0tgE5ybwUrCysSUsojTxjq2GnxZ9fCVe0kQMDldb59bEn-TKLjiFXXZjU

Jeden wykres tłumaczy, dlaczego strajk nauczycieli w Polsce był tylko kwestią czasu: https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/praca/strajk-nauczycieli-przecietna-pensja-w-polsce-vs-place-w-oswiacie/2l2cp8f

Przyszli do szkoły, otoczyli dyrektorkę i krzyczeli: "Mało wam?!" W podkarpackich wioskach strajkujący nauczyciele są ostro atakowani: 
http://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,24681242,przyszli-do-szkoly-otoczyli-dyrektorke-i-krzyczeli-malo-wam.html

środa, 3 kwietnia 2019

Oni pójdą na wybory! A Ty?



A tu pan Du*a Jasio, jak się przedstawił. 
                                                  

To tylko kilka przykładów tego co dzieje się niemal na naszych oczach. Niestety, to nie wszystko. Grozę budzą zachowania tzw. narodowców, bo to "przerabiali" już nasi zachodni sąsiedzi. Hej kto Polak! Na wybory! 

wtorek, 2 kwietnia 2019

Kto widzi w tym obrażającą nagość?

Pytam nie bez powodu, bo "obrażającą nagość" i coś tam jeszcze,  dostrzegła w tym filmiku cenzura Facebooka i z mojej osi został usunięty. Jakaś obsesja na tle nagości?  Czy może jej nigdy nie widzieli? Projekcja? A może zwykle seksum dyrdum! Zakutasy (to nie wulgarne słowo, chodzi o zakute główki) z cenzury! To tylko primaaprilisowy żarcik. Za trudne, żeby zrozumieć? 


PS. po kilkudniowym "sprawdzaniu" okazało się, że już nie obraża. 

czwartek, 21 marca 2019

Perełki ze szkolnych wypracowań

1. A do kotletów była sałata, którą mamusia przyprawiła potem.
2. Wojski przyłożył ucho do ziemi i usłyszał tupot niedźwiedzich kopyt.
3. Robak, ratując Tadeusza, strzelił do niedźwiedzia, który nie wiedział, że jest jego ojcem.
4. Rycerze urządzali teleturnieje.
5. Było ich tysiące, a nawet setki.
6. Pan Dulski był sterylizowany przez żonę.
7. Tatarzy jeździli konno i pieszo.
8. Boryna był teściem żony syna Antka Hanki.
9. Ludwik XIV był samolubem. Twierdził, że Francja to ja.
10. W odróżnieniu od innych zwierząt ptaki maja nakrapiane jaja.
11. Biesiadowali przy suto zastawionych stolcach.
12. Po jednej stronie rynku naszego miasteczka stoi kościół, po drugiej stronie ratusz, a dookoła wybudowano same nowe domy publiczne.
13. Meteorolodzy wychodzą trzy razy dziennie oglądać swoje narządy.
14. Rodzicami Żeromskiego byli Józef i Wincenty Żeromscy.
15. Anielka mimo zakazu ojca kolegowała się z Magdą i świniami.
16. Kangur ma łeb do góry, dwie krótkie przednie kończyny, dwie tylne długie, a w worku ma brzuch na małego i długi ogon.
17. Jej córeczka Ania uśmiechnęła się pod wąsem.
18. Straszne były te krzyżackie mordy.
19. Bandyci wpadli do sklepu i wymordowali samoobsługę.
20. Kiedy Adam Mickiewicz zawiódł‚ się na kobiecie, wziął się za Pana Tadeusza.
21. Przedstawicielem materializmu był Demokryt z Abwehry.
22. Górnik pogłaskał konia po głowie i cicho zarżał.
23. Faraona nosili w lektyce, a poddani padali mu na twarz.
24. Środkiem płatniczym w Rosji są wróble.
25. Królik posiada głowę, uszy i linienie.
26. Strażacy śpią w kalesonach i maja tam dzwonki alarmowe.
27. Wiedział, że w okularach jest mu do twarzy, dlatego nosił je zawsze w kieszeni.
28. Niektórzy Murzyni chodzą poubierani w nago.
29. Admirałowie są ubrani w marynarki wojenne.
30. Szlachta w 'Panu Tadeuszu' była bardzo gościnna, bo jak przyjechał Pan Tadeusz na koniu, to o nic się go nie pytano, tylko dano mu siana.
31. Królik jest tak oddany swym małym, że wyrywa sobie kłaki sierści z brzucha, żeby wyścielić im gniazdo. Który ojciec rodziny zdobyłby się na to?
32. Jest nas dziewięcioro rodzeństwa, a oprócz tego tatuś pracuje dorywczo jako monter.
33. Ręka tego człowieka była zimna, jak ręka węża.
34. Służący doił krowę nad stawem, a w wodzie wyglądało to odwrotnie.
35. Makbet miał wyrzuty po mordzie.

PS. "Humor z zesztów szkolnych" - https://probus.blogspot.com/2013/02/humor-z-zeszytow-szkolnych_15.html?fbclid=IwAR3DmRYuWsJd41i9Pmmb6d2AvZUcb6iAYr9nCAj1oAxig26HcWbMQrBiGDU
Nie pisze się "bul" i nie pisze się "obiat" - https://probus.blogspot.com/2012/05/nie-pisze-sie-bul-i-nie-pisze-sie-obiat.html

poniedziałek, 18 marca 2019

Seksum dyrdum! Trochę o związkach partnerskich

     Niedawno pan prezes raczył zarzucić opozycji seksualizację dzieci, poczynając od lat 0 do 4.  Dowodów na to raczył nie przedstawić. "Przedszkolaki zmuszane do masturbacji? Zobacz, co jest faktem, a co fantazją o Deklaracji LGBT" - https://oko.press/przedszkolaki-zmuszane-do-masturbacji-zobacz-co-jest-faktem-a-co-fantazja-w-deklaracji-lgbt/?fbclid=IwAR3ftZVB6HegbPrmDE5-RML1DXaPzwtBUljFvTfVmuLlIVJeIIviVSUbefQ  Politycy PiS oraz fani PiS powtarzają to za nim jak mantrę, pokrzykując przy tym: - Wara od dzieci! Byłoby dobrze, gdyby zaczęli od własnego podwórka. Przykładów nie brak, np. współdziałanie z tymi którzy dopuszczali się molestowania dzieci oraz ukrywanie takich przypadków. No właśnie: - PiS i akolici! Wara od polskich dzieci!
     Wykorzystał też, niemądre moim zdaniem, wypowiedzi polityków koalicji na temat LGBT oraz związków partnerskich. Co prawda, nie o to chodziło co im zarzuca. Znalazł teraz PiS wspaniałą zasłonę dymną przed skandalami i aferami których mnóstwo wydarzyło się właśnie u nich. Lud o którym kiedyś, z pogardą, wyraził się pan Kurski, "to kupi"!
     Co do projektu ustawy o związkach partnerskich: nie chodzi przecież wyłącznie o związki jednopłciowe. Żyją w Polsce tysiące par dwupłciowych, bez ślubu, "na kartę rowerową" i jest ich o wiele wiecej niż par jednopłciowych. Niestety,  nie mają takich praw jak związki formalne. Np. sprawa dziedziczenia.

    Dla przypomnienia, proszę obejrzeć ten filmik: "TVSLD : SLD przedstawił projekt ustawy o związkach partnerskich". Myślę, że byłby dobrym rozwiązaniem.

                          

PS. Cudzym życiem zajmuje się ten kto własne ma nudne! 

Pomóżmy Wojtusiowi!

Kolejny przykład niedoli i rozpaczy. Pomóżmy, nie pytając co władze państwa na to. Pomóżmy, choćby niewielką sumą klikając niżej we "Wpłaty"", lub "Twoje wpłaty". Razem możemy dużo. Pozdrawiam wszystkich ludzi dobrej woli! 
Skopiowane z "siepomaga":

Dlaczego mama płacze? Odgonić strach i wygrać ze śmiercią, zanim rak zabije Wojtusia

ZBIÓRKA NA CEL: 2 CYKLE IMMUNOTERAPII ANTY-GD2
PILNE!
Wojtek Polański

Wojtek Polański, 2 lata

Uhryń (Łabowa), małopolskie

neuroblastoma IV stopnia z MYCN+

Rozpoczęcie: 5 Lutego 2019
Zakończenie: 5 Kwietnia 2019
18 Marca 2019, 11:54
Zostało mało czasu, by uratować życie Wojtusia❗️
Wojtuś potrzebuje teraz waszej  modlitwy,  ale także ogromnej pomocy. Wciąż brakuje pieniędzy na dalsze leczenie. Czasu zostało niewiele, do 5 kwietnia musimy mieć pełną kwotę, żeby Wjtuś  mógł dalej żyć!
Wojtek Polański
Po standardowej chemioterapii kolejny trudny etap leczenia – autoprzeszczep. Najpierw kilka dni megachemii – potężnej dawki chemioterapii, która miała zniszczyć resztki komórek nowotworowych. Po niej przeszczep szpiku. Nowe życie, ale okupione ogromnym cierpieniem. 
Przed moim synkiem najcięższe dni – megachemioterapia.
W tym momencie Wojtuś w kiepskim stanie, na morfinie, antybiotykach i całej masie innych leków. Wojtuś ma popalone śluzówki, z powodu niechęci do jedzenia wdrożono dożywianie pozajelitowe. Każdy dzień jest walką o życie. 
Błagam, pomóżcie przeżyć mojemu dziecku...
Mama
To ten moment, w którym człowiek czuje się zupełnie bezradny w obliczu niesprawiedliwości. Dlaczego tak straszna choroba dopadła najsłabszego z naszej rodziny? Dlaczego nie można nic zrobić, nie można nawet usłyszeć od nikogo, że wszystko będzie dobrze. Nikt nie wie, jak będzie, bo rak, Neuroblastoma IV stopnia, zabiła już mnóstwo dzieci.
Kiedy człowiek walczy z tak potężnym wrogiem, każdy źle postawiony krok może oznaczać koniec. Przychodzi chwila, w ktrórej trzeba wyjść ze szpitala, wiedząc, że za drzwiami zostawia się swoje ukochane dziecko. A przecież rodzic miał być tarczą dla tego kruchego życia, miał osłaniać bezsilność swojego dziecka przed wszelkim złem tego świata.
Wojtek Polański
W tej chwili nie możemy zrobić absolutnie nic więcej. Najbliższe miesiące pokażą, czy nasz 2-letni Wojtuś doczeka kolejnych urodzin…
Dopóki Wojtuś nie wygra, my nie odzyskamy spokoju, dopóki nie wygra ze żmiercią, będziemy z nim i za nim. Wojtek urodził się, by żyć, nie by walczyć o każdy, kolejny dzień.
Wierzymy, że ta gehenna się kiedyś skończy, że leczenie, które wdrożą lekarze, będzie tym właściwym. Wierzymy w nasze dziecko, choć wiemy, że ma dopiero 2 lata i słabnie z dnia na dzień. Marzymy o dniu, w ktrym weźmiemy go w ramiona, spakujemy rzeczy i zabierzemy do domu, tam, gdzie nie będzie szpitala, zastrzyków, smutnych min i cierpienia w każdej sali. Taki dzień nadejdzie, ale musimy wykorzystać każdą szansę.
Wiemy już, jak bardzo podstępna jest to choroba i wiemy, że przychodzi niepostrzeżenie. Pamiętamy dzień, w którym wszystko się zaczęło, kiedy po badaniu USG okazało się, że Wojtuś ma guza w brzuszku…
Nie wiedzieliśmy, co się dzieje, co to może oznaczać. W pośpiechu pakowaliśmy rzeczy i jechaliśmy do szpitala. Potem tak wielkie tempo, że nie było nawet czasu na to, by się zastanawiać. Ciosy przyszły ze strony ludzi, na których liczyliśmy. Lekarze nie mieli złudzeń – Neuroblastoma IV stopnia, guz w brzuszku, fatalnie położony, duży…
Wojtek Polański
Statystyki, które można przeczytać na temat tego nowotworu, odbierają nadzieję, ale lekarze nie zostawili nam czasu na to, by płakać.
Z diagnozą nerwiaka zarodkowego współczulnego – Neuroblastomą o wysokim stopniu ryzyka (MYCN dodatni stopień zaawansowania, IV stopień według INSS), trafiliśmy na oddział. 
Ukazał nam się obraz, którego zawsze się baliśmy. Wojtusiowi założono centralne wejście, dostał swoje łóżko i worek z chemią ze swoim imieniem. Tak rozpoczęła się walka o życie…
Biopsja wykazała 92% zainfekowanego szpiku. Nowotwór szalał już na dobre, nie było czasu do stracenia.
Wojtuś otrzymał 8 cykli chemioterapii – niewyobrażalna ilość trucizny skierowanej w nowotwór. Trucizna zadziałała i 28 stycznia Wojtuś przeszedł ciężką i bardzo skomplikowaną operację usunięcia guza. Doktor, który operował nasze dziecko, mówił, że było bardzo trudno, bo guz rozrastał się pomiędzy organami wewnętrznymi. Udało się, operacja przebiegła pomyślnie, a Wojtuś wracał do siebie na OIOM-ie. Trudno się cieszyć, kiedy widzi się własne dziecko na takim oddziale, ale sam Wojtuś zadbał o to, byśmy nie mieli czasu o tym myśleć.
Na trzeci dzień po operacji próbował siadać, a dwa dni później chciał już chodzić. Czuliśmy, jak chwile radości wyłaniają się z całego morza smutku i rozpaczy, które towarzyszą nam przez ostatnie miesiące.
Chemia i operacja to sam początek leczenia, potem przyjdzie czas na chemię zerującą i przeszczep szpiku. Jeśli nic się nie wydarzy, jeśli Wojtuś wytrwa, lekarze podejmą decyzję o radio- i immunoterapii z użyciem przeciwciał anty-GD2. To ostatnie leczenie to ogromny koszt, z którym sami sobie nie poradzimy. Lekarze przewidzieli 5 cykli leczenia immunologicznego. By rozpocząć leczenie, musimy zdobyć niemal 300 tys. zł. Bez Waszej siły i ogromnej pomocy nie damy rady, będziemy musieli przerwać leczenie w najważniejszym momencie.
Wojtek Polański
Wojtuś nie wie, o jak ważną sprawę przyszło mu walczyć w 2 roku życia. My wiemy, że w tej chwili nasze dziecko walczy o wszystko. Chcemy mu pomóc na tyle, na ile pozwala współczesna medycyna. Potrzebujemy Waszej pomocy. Nie mamy zbyt wiele czasu, a nie możemy się spóźnić, dlatego prosimy Was ze wszystkich sił o pomoc w ratowaniu życia naszego dziecka. Chcemy, byście wiedzieli, że nie można zrobić niczego większego dla drugiego człowieka, niż uratować jego dziecko. Za każdą pomoc, będziemy Wam wdzięczni już na zawsze. Kiedy dziecko ma dwa latka, powinno bawić się i śmiać, a nie leżeć w szpitalu. Ufamy, że tak właśnie będzie wyglądał koniec tego roku, że znów zobaczymy uśmiech na twarzy naszego synka, że sami przestaniemy się bać, że wygramy ze śmiercią!

niedziela, 17 marca 2019

Polskie insygnia koronacyjne skradzione i przetopione przez Prusaków. Rocznica

Skopiowane z: Niezależna Gazeta Obywatelska
logo ngopole.pl„Bóg wie wszystko. Jestem Polakiem i chcę pracować dla Polski”
bł. o. Alojzy Liguda

Kartka z kalendarza: dziś mija 203. rocznica przetopienia przez Prusaków polskich insygniów koronacyjnych

1

203 lata temu, 17 marca 1809 r. król pruski Fryderyk Wilhelm III wydał zarządzenie nakazujące rozbicie i przetopienie polskich regaliów królewskich, które były dobrem narodowym, oznakami władzy, godności i stanu królewskiego królów polskich. Polskimi insygniami koronacyjnymi były: korona, jabłko, berło i miecz. W 1811 r. przeprowadzono w Królewcu ich komisyjne zniszczenie. Z pozyskanego złota i srebra wybito monety. Kamienie szlachetne i inne przedmioty niewykonane z drogocennych kruszców sprzedano.
Insygnia koronacyjne królów Polski od 1320 r. przechowywane były w skarbcu katedralnym na Wawelu w Krakowie. W czasach Jagiellonów umieszczono je w specjalnie do tego celu przygotowanym Skarbcu Koronnym. Insygnia wielokrotnie opuszczały skarbiec i były ukrywane. Na Wawel wróciły w 1730 r. Podczas podwójnej elekcji w 1733 r. regalia ponownie wywieziono i początkowo schowano je w kościele św. Krzyża w Warszawie, a w 1734 r. oddano jako depozyt paulinom z Jasnej Góry. W Częstochowie znajdowały się do 1736 r. W 1764 r. po raz ostatni za zgodą Sejmu insygnia koronacyjne przewieziono z Krakowa do Warszawy na koronację Stanisława Augusta Poniatowskiego. Później powróciły na zamek królewski na Wawelu, gdzie przechowywano je do III rozbioru Polski w 1795 r. Rozkazem króla Fryderyka Wilhelma II polski Skarbiec Koronny wywieziono przez Śląsk do Berlina w nocy z 3 na 4 października 1795 r. Polskie insygnia koronacyjne przewieziono do Berlina, gdzie stały się częścią skarbca Hohenzollernów. Gdy Prusom brakło pieniędzy po przegranej wojnie z Napoleonem, kazali je przetopić. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości prowadzono badania nad odnalezieniem zaginionych insygniów. Po pokoju ryskim zawartym z bolszewicką Rosją odzyskano niektóre regalia i wiele cennych przedmiotów, będących przed I wojną światową w posiadaniu carów. Przede wszystkim powrócił do Polski miecz koronacyjny Szczerbiec, który po przekazaniu na Wawel stał się zalążkiem stałej wystawy Skarbiec Koronny. W 1925 r. zakupiono insygnia koronacyjne Augusta III i jego małżonki Marii Józefy, których właścicielem był zdetronizowany król Saksonii Fryderyk August III z saskiej dynastii Wettynów. Przekazano je do zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie. Na Zamek Królewski w Warszawie powróciły w latach dwudziestych XX w. prywatne regalia Stanisława Augusta Poniatowskiego. Niektóre przedmioty zarówno w okresie międzywojennym jak i po II wojnie światowej odzyskano dzięki ofiarności sponsorów i filantropów (np. w 1963 r. na Wawel w ten sposób trafił miecz ceremonialny Zygmunta I Starego). Podczas II wojny światowej Skarbiec Zamku Królewskiego na Wawelu i regalia z Zamku Królewskiego w Warszawie zostały wywiezione do Rumunii, potem do Francji, Wielkiej Brytanii, a stamtąd na pokładzie statku MS Batory do Kanady, gdzie ukryto je w magazynie eksperymentalnego gospodarstwa Ministerstwa Rolnictwa na przedmieściach Ottawy. Do Polski wróciły w 1961 r.
**************************************************************************
PS,

INSYGNIA KORONACYJNE KRÓLÓW POLSKI  

Wcześniej też były kradzione. Można o tym przeczytać: 
https://polskiedzieje.pl/pozostale-artykuly/insygnia-koronacyjne-krolow-polski.html

czwartek, 7 marca 2019

Dzień Kobiet. Wszystkiego co najlepsze!

Panowie!    
     Tylko raz w roku jest Dzień Kobiet, a przecież są takie milutkie i fajne, że należy się to im codziennie. To one ciężko nieraz pracują i dbają o nas i nasze dzieci. Powinniśmy im za to codziennie wykazywać naszą wdzięczność oraz nieustającą czułość, szczególnie w Tym Dniu! 
      Życzmy więc Wszystkim Paniom, wszystkiego co najlepsze, w Dniu Kobiet i we wszystkie pozostałe! Codziennie zasługują na miłość, szacunek i kwiaty od nas
Wszystkiego Najlepszego Miłe Panie!  
 Duuuuużooooo ... duuuużooo zdrówka, radości i miłości, a także spełnienia wszystkich marzeń! 

PS.
Nie jest to "komunistyczne święto" jak wydawało się pani premier Suchockiej i jej rządowi, gdy w 1993 roku znieśli uroczyste  obchody Dnia Kobiet. Obchodzono takie dni już w starożytności i później: http://probus.blogspot.com/2011/03/dzien-kobiet-komunistyczne-swieto.html 

czwartek, 28 lutego 2019

Pomóżmy ocalić Kornelkę!


Kornelia Sztangierska, 2 lata

Warszawa, mazowieckie

Koarktacja aorty i hipoplazja jej łuku, mnogie ubytki w przegrodach międzykomorowej i międzyprzedsionkowej

Rozpoczęcie: 22 Lutego 2019
Zakończenie: 7 Marca 2019
28 Lutego 2019, 15:40
Będzie dłuższy pobyt w szpitalu...
Kochani,
okazało się właśnie, że z uwagi na skrajnie poważny stan Kornelki, pobyt w hiszpańskim szpitalu potrwa dłużej, niż pierwotnie zakładaliśmy. Będzie to korzystne dla córeczki, gdyż dostanie więcej czasu po operacji, żeby dojść do siebie. 
Jest też, niestety druga strona medalu. Każdy dzień pobytu na oddziale to większe koszty, przez co znacznie wzrasta łączna cena za ratowanie życia Kornelki... Dziękując za dotychczasowe wsparcie, ośmielamy się więc zwiększyć kwotę zbiórki i prosić o dalszą pomoc. Nigdy Wam tej dobroci nie zapomnimy!
Mama  
Proszę, błagam o pomoc. Moje dziecko, moja ukochana córeczka Kornelia jest na krawędzi życia i śmierci. Jej serduszko bije już resztkami sił i potrzebuje pilnej operacji, którą podjąć się zdecydowali jedynie lekarze w Hiszpanii. Od nich zależy los Kornelki. Niestety, operacja, jak i konieczny lotniczy transport medyczny, kosztują niewyobrażalne kwoty… Jeśli nie zbierzemy tych pieniędzy, nasza córeczka umrze.
Kornelia Sztangierska

Chciałabym robić jej zdjęcia tylko, kiedy jest uśmiechnięta. Kiedy biega po podwórku, a ja nie mogę jej dogonić. Zamiast tego pozostaje szpitalne łóżeczko, a na nim moje maleństwo opatulone przewodami i rurkami. Elektroniczne maszyny pilnują każdego oddechu i każdego uderzenia serca. To jest wojna, a batalia toczy się o najwyższą stawkę. Trzymam Kornelkę za rączkę i doceniam tę chwilę, kiedy wciąż jeszcze jest ciepła…

Już będąc w ciąży, okazało się, że z moją córeczką dzieją się złe rzeczy. Trzykrotnie przekroczona przezierność karkowa wskazywała na wadę genetyczną. Później zdiagnozowano wadę serca. Koartkacja aorty, hipoplazja jej łuk, mnogie ubytki w przegrodach międzykomorowej i międzyprzedsionkowej. Jakby tego było mało, pojawiło się również nadciśnienie płucne i upośledzona funkcja rozkurczowa lewej komory. Tak wiele nieszczęść na to jedno, malutkie serduszko.
Kornelia Sztangierska

Kornelka ledwo przyszła na świat, a już musiała się spotkać z zimnem chirurgicznego skalpela. Nie wiedziałam, czy jeszcze do nas wróci. Czy lekarz, który wyjdzie z sali operacyjnej, będzie miał dla nas dobre czy złe wieści... Maleństwo znika za wielkimi drzwiami, a ty nie możesz już nic zrobić. Byłyśmy razem przez tak wiele miesięcy. Niemal jednym ciałem. Czułam każdy jej ruch, a teraz nic już nie zależało ode mnie…  

Mijają godziny, wreszcie przychodzi lekarz. Kornelka uratowana, kamień spada z serca. Po dwóch miesiącach wracamy do domu, mając nadzieję, że teraz już będzie dobrze. Niestety, komplikacje sprawiają, że konieczna jest kolejna operacja — banding tętnic płucnych.Mamy okrutne deja vu, ale później pojawia się względny spokój. Do jesieni ubiegłego roku. Kolejna kontrola przynosi złe wieści — potrzeba jeszcze jednej operacji. I wtedy zaczyna się nasz największy koszmar…
Kornelia Sztangierska
Byliśmy spokojni, bo miał to być rutynowy zabieg. Operacja odbywa się 6 grudnia, ale to, co następuje po niej, ściera nas z powierzchni ziemi. Kornelki nie można odłączyć od respiratora. Jej stan jest na zmianę krytyczny albo bardzo zły. Gdy słyszeliśmy, że jest ciężki, ale stabilny, w nasze serca wstępowała nadzieja. Później znów uciekała, bo stan córki ponownie był tragiczny. Trzykrotny obrzęk płuc, walka o każdy dzień. Ból i strach, których nie da się opisać...

Nie było wiadomo co robić, szpital, w którym Kornelka była leczona, zaczął konsultację z innymi specjalistami. Pojawiały się nowe diagnozy, mówiące również o kardiomopatii. Wszyscy jednak solidarnie rozkładali ręce w geście bezradności, mówiąc: przykro nam... Nikt w Polsce nie może już Kornelce pomóc. Nam jednak nie wolno się poddać. Nie możemy czekać na nieuchronną śmierć... Na szczęście na tej bardzo krętej drodze pojawiło się światełko nadziei. Dzięki wielu dobrym ludziom dotarliśmy do specjalistów z Hiszpanii, którzy jako jedyni mają pomysł na ocalenie Kornelki.
Kornelia Sztangierska
Operacja w Madrycie ma dać czas córeczce na dotrwanie do przeszczepu serca, ale jej cena jest kosmiczna i dla nas absolutnie nieosiągalna. Dodatkowo jedyną możliwością na przetransportowanie Kornelki do Hiszpanii jest specjalistyczny samolot z pełną opieką lekarską, co zwiększa koszty dwukrotnie. Prosimy więc o pomoc w ratowaniu naszego maleństwa…

Nie wiem, ile nam jeszcze wspólnego czasu zostało… Zaraz miną 3 miesiące, od kiedy moje serce jest rozerwane na pół. Codziennie krążę między OIOM-em a domem, gdzie czeka młodsza córeczka. Wracam z potworną świadomością, że Kornelka zostaje tam sama na noc. Przerażona, bez mamy i taty… Ile litrów łez już wylałam? Ile razy gryzłam prześcieradło z bezsilności? Nie potrafię tego zliczyć… Uciekamy przed śmiercią, a serduszko Kornelki wywiesza białą flagę. Powiedziałam jej dzisiaj: córeczko, wytrzymaj jeszcze chwilkę, pomoc jest już bardzo blisko. Proszę… Pomóż nam ją uratować. Póki wciąż jest na to szansa...
Anna - mama


PS. Dzięki ludziom dobrej woli, zebrano już tę sumę, o czym powiadomili uszczęśliwieni rodzice Kornelki! Oby wszystko dobrze poszło!