Czy pani posłanka jest zaszczepiona przeciw wściekliźnie i innym chorobom?
Czy pan prezes, szef jej partii, nie boi się o swoje koty? Także pozostali, panowie pisiorki i panie pisuardessy o swoje zdrowie? Pisał M. Rej: A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi i swój język mają. Mógłby teraz dodać: Ale nie wszyscy. Niektórzy szczekają! PS. Nie dziwmy się jeśli stamtąd usłyszymy chrumkanie.
Może ma nosówkę.
OdpowiedzUsuńZ pewnością nie jest, zwłaszcza na głupotę.
OdpowiedzUsuńDziwię się wyborcom takich osób.
UsuńPodobno ona nie była jedyną szczekającą, bo do niej dołączyli inni z PiS.
OdpowiedzUsuń