czwartek, 28 listopada 2019

Brzydkie hobby dżentelmenów z PiS

     Wielu ludzi ma różne zainteresowania. Ktoś  zbiera znaczki, ktoś lubi łowić ryby, wielu lubi dobrą książkę, muzykę, czy film. Przykłady można mnożyć. Zresztą, dobre jest wszystko co sprawia przyjemność i nikomu nie szkodzi, np. otoczeniu. 
     Zdarzają się jednak i tacy którzy mają przyjemność w donoszeniu na bliźnich.
Jedni  skrycie donoszą np, szefowi w pracy, że ktoś coś powiedział o nim, czy pokazał mu język. Krótko mówiąc: brzydkie hobby! Inni robią to jawnie, też niekoniecznie ze szlachetnych pobudek. Tak czy siak, w ich przypadku, słowo "dżentelmen" to oksymoron.
     Czy pan radny przedstawił dowody winy? Nie! Zatem: art. 212 KK kłania się! A jeśli to prawda: czy osoba która doniosła o tym, wie, że słudzy Temidy mogą spytać, dlaczego tak długo ukrywała przestępstwo? 
     Jeszcze bardziej zasmuca fakt, że polskie sprawy wywlekane są na zewnątrz. Ci którzy kiedyś to czynili, teraz obwiniają opozycję, skarżącą się na łamanie praworządności w Polsce. Dla przypomnienia:  "Kto na kogo donosił, czyli: Kali się kłania!" - https://probus.blogspot.com/2016/04/kto-na-kogo-donosi-kali-sie-kania.html  
Brzydkie hobby? Czy coś znacznie gorszego? 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza