środa, 14 września 2011

Czy samolot to kosiarka do drzew? Test

     Podobno Sahara była kiedyś olbrzymią puszczą. Ale tak złożyło się, że przodek pana Antoniego M. uczył się tam latać aeroplanem. No i pościnał wszystkie drzewa lotem koszącym. Przez to powstała pustynia.

     A tak na poważnie: ręce i gacie opadają gdy człowiek słyszy wypowiedzi nawiedzonych "ekspertów od wszystkiego" szukających gdzie się da dowodów, że przyczyną katastrofy smoleńskiej był zamach. Była już sztuczna mgła, hel, bomba próżniowa i nie wiadomo co jeszcze wymyślą. Tym razem pan "poseł specjalnej troski" twierdzi, że samolot z lecącym prezydentem i towarzyszącymi mu osobami powinien ściąć kilkudziesięcioletnią brzozę jak kosiarka do drzew.
     Nie brak w internecie wypowiedzi z propozycjami, by pan poseł rozpędził swój samochód i spróbował ściąć podobne drzewo. Jeszcze inni proponują, by wraz z kolegami klubowymi poleciał drugą "tutką" i udowodnił, że samolot może ścinać drzewa. Lepiej niech tego nie czynią. Test pokazuje, że jednak nie można. A te zdjęcia (zawarte w linku) wskazują, że samolot miał kontakt nie tylko z brzozą: http://picasaweb.google.com/104944261643779189381/Autokomis#

     Mam propozycję; żeby przyjrzeli się dokładnie genezie spisku, widocznej na archiwalnym zdjęciu. To może być sprawka piekłoszczyka Stalina i piekłoszczyka Berii. Może IPN im pomoże? Ten "dowód" nie jest mniej poważny i wiarygodny od "dowodów" zamachu w postaci sztucznej mgły, helu itd. Panowie! Do dzieła! Oczywiście na własny koszt.
Post Scriptum: Szanowni zamacholicy! Róbcie tak dalej a miejsce "na pudle" w rankingu "Washington Post" przed Wami. Pani (niedo)Rzecznik Praw Dziecka z rządu PiS udało się! Wprawdzie zajęła tylko trzecie miejsce (za "Teletubisie") ale była jedyną osobą spoza USA. "Sukces" przed Wami! 

127 komentarzy:

  1. Widzę, że trafiłem na bloga rasowego komucha. Tfuuu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie blog się podoba i zawsze będę go czytać.

      lojalnajola

      Usuń
    2. Po PiS mu się nie podoba? 70% Polaków to komuchy?

      Usuń
    3. ... Eeee tam - nie znasz się Waść na komuchach - tu mamy raczej kabareciarza. Świetny - polecam.

      Usuń
    4. Nie widzę tu żadnego dowodu. Czyżby samolot, który jest pokazany na zdjęciach to ten sam typ, co nasza tutka? Nie baw się w eksperta, od tego są wykwalifikowani ludzie, znający się na tych sprawach. Tu , jak widzę chłopskie rozumowanie bierze górę. Rozumiem, że na piłce nożnej znają się wszyscy Polacy, ale w tej kwestii oszczędź mi swych przemyśleń. Nie wiem co się tam stało , jakie są przyczyny tej tragedii. Wnioski wyciągam po lekturze fachowej, a tej w tej kwestii do dzisiejszego dnia nikt nie opublikował. Myślę, że nigdy nie dowiemy się prawdy. Można odnieść się do tego, że śledztwo z naszej strony to żenada. Nie mam na myśli, że długo trwa, ale od samego początku daliśmy się wkręcić Rosji w sposób, w jaki śledztwo jest prowadzone. Wystarczył aneks, ale nasi politycy byli za bardzo przejęci , by myśleć z zimną głową. Jak prowadzić politykę zagraniczną powinniśmy uczyć się od Rosjan i Niemców. Pozdrawiam.

      Usuń
    5. Szanowny Autorze wypowiedzi z godz. 13.10 (02.04.2013)! Nie bawię się w eksperta. Przedstawiłem test przeprowadzony przez ekspertów. Trudno zauważyć? Wyśmiewam ludzką głupotę. Nie moja wina, że niektórych prawda kole. Pozdrawiam!

      Usuń
    6. Do tego głupiomądrego z 13.10. A widzisz ze jest cudzysłów przy słowie "dowód"? Probus sobie jaja robi z takich matołów jak ty. Ale co się pisopatom dziwić, jak mają mini móżdżki pod sfilcowanymi beretami.

      Usuń
    7. Pewnego razu do przedziału w którym podróżowałem wsiadł pewien człek. Od razu było widać że i rozumu i pieniędzy Bóg mu w jego wynędzniałym życiu poskąpił. I oto proszę sobie wyobrazić, że ten ĆWOK włączył się do dyskusji ,natenczas aktualnej.bowiem miała miejsce w 2011 roku-o katastrofie własnie smoleńskiej. Nie uwierzycie, ale ten zwykły tępy dziad ,śmierdzący niedomytym ciałewm i piwskiem całkiem na poważnie snuł teorie i domysły, które zakończył nie podlegakjącym krytyce stwiwrdzeniem, że jeśli nawet bedzie tysiąc dowodów ,że to była NAJZWYKLEJSZA KATASTROFA , to on {ten śmierdziel niemyty po podstawówce} I TAK SWOJE WIE: "to zrobiły ruskie bo on ich zna".Po to przytaczam tą historie, żeby w końcu NORMALNI ludzie CZYTAJ: czyści, korystający z mózgu, wykształceni i potrafiący kojaryć fakty}- ZROUMIELI ŻE ŻADEN OSTATECZNY RAPORT,STWORZONY NAWET PRZEZ NTSB {AMERYKANSKA KOMISJA DS. WYPADKOW} NIE BĘDZIE WYJAŚNIENIEM DLA PRYMITYWNEGO, PRZYKOŚCIELNEGO BYDŁA , NA CZELE Z TAKIMI ŚMIERDZIELAMI Z PRZEDZIAŁU MOJEGO POCIĄGU. MINĄ LATA, ZANIM TA SWOŁOCZ TĘPA WYMRE, I NA MIEJSCE ŚCIERWA PRZYJDZIE NORMALNE POKOLENIE MŁODYCH LUDZI- NIE ZDZICZAŁYCH OD NIENAWIŚCI DO RUSKICH, NIEMCÓW, SĄSIADÓW I WSZYSTKICH "CO MAJĄ LEPIEJ OD NICH" .

      Usuń
    8. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie , ale Ciebie nikt nie upoważnił do oceniania i bluzgania innych. Ty tylko potwierdziłes ,że wykształcenie nie jest miara inteligencji, jesteś wykształconym chamem.

      Usuń
    9. Powiedział rasowy idiota.

      Usuń
    10. Pan Probus w komentarzach na forum lubi powoływać się na samego siebie cytując swój własny blog .

      Usuń
    11. Szanowny Autorze komentarza z godz. 10:22 (01.09.2015)! Nie widzę w tym nic złego. Powód jest prosty: blog zawiera wiele wiadomości, często nieznanych szerszemu ogółowi.
      Miłego dnia!

      Usuń
    12. Wydaje sie ze historia prawdziwa ale zaslyszana..
      Pewnie opowiadala Ci ja "matula"...
      siedem miesiecy pozniej przyszedles na swiat...
      Mam nadzieje ze wiedziales o tym fakcie.
      Roznica miedzy toba i twym niedomytym ojcem polega
      na tym ze ty jakims zbiegiem okolicznosci potrafisz
      pisac i puszczac jad...

      Usuń
    13. TFUUU śmierdzący PiSuarze

      Usuń
    14. Tfuuuuu śmierdzący PiSuarze

      Usuń
    15. tfuu śmierdzisz pisiorze

      Usuń
    16. Nikt cię tu nie trzyma, spadaj na kółko różańcowe.

      Usuń
    17. Nie ma dzisiaj w Polsce większych komuchów niż Sekta PiSowiecka! PZPR - mówi to Panu coś? Bo to teraz Polska Zjednoczona Prawica Rzeczypospolitej z Kaczysławem PiS Jadowitym, Maciorawcem, Pawuowiczówną, Klempą, Płaszczakiem, straSzydłem i Budyniem na czele :)))

      Usuń
    18. Człekokształtny POPISIOrze. Macie głowy - a nie będe dalej ....

      Usuń
  2. Prawda w oczy kole? I jeszcze jedno: inwektywy to argument głupca. Dodam że dalej mi do komunizmu niż panu do faszyzmu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobry tekst...he,he.
    Słyszałeś pewnie Probus o tym, że jak chowali Kaczyńskiego na Wawelu, to nie wybuchł wtedy żaden wulkan. To prochy Jagiellonów zwiewały z Wawelu.

    Pozdrawia Ciebie Słowianka z Krakow

    OdpowiedzUsuń
  4. Niech mu ziemia lekką będzie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech mu będzie - tylko niech w tej ziemi leży a nie zagraca Wawel...

      Usuń
    2. ty w rowie dla mnie mozesz lezec

      Usuń
  5. ty probus - wybacz ale jeste głupi, wiem ze nie powinno sie obrażac ale przy takich jak ty to rece opadaja. Pleciesz jakies farmazony, wstawiles jakis filmik i ty chcesz udowodnic ze macierewicz nie ma racji? ja nie wiem czy ma czy nie, ale niech w takim razie beda przedstawione inne ekspertyzy i badania bo poki co to kazdy wyzywa macierewicza i jego zespol od debili ale nikt jakos nie podwazyl jego ustalen. a to co ty tutaj probujesz robic to jest poziom podstawowki.

    pozdrawim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, a wmawianie nam, że to hel był przyczyną katastrofy to nawet przedszkole to nie jest.

      Usuń
    2. ... nie masz racji - przyjacielu - Probus pisze "cięto" ale z dużym humorem i nie ma nic lepszego nad poczytanie refleksji mości Probusa. Przy okazji można poćwiczyć fajną "nowomowę" w typie "piekłoszczyki" czyli i dobrą naukę można z tego zyskać. Jestem "ZA" i jeśli łaska, Probusie, przyjmij mnie do swojej społeczności, co bym się przede stanem "piekłoszczki", jeszcze czegoś nowego nauczyła. Pozdrawiam najcieplej.

      Usuń
    3. Ustalenia pana Macierewicza? Wolałbym dowody. Konkretne dowody.

      Usuń
    4. PS. Pozdrawiam Cię Bociu i zapraszam jak najczęściej!

      Usuń
  6. Pan Macierewicz jeszcze niczego nie udowodnił poza swoją arogancją. Lepiej zrobi jeśli zapozna się z opiniami ekspertów lotniczych. Wszyscy wykluczają zamach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kim są ci "wszyscy"?

      Usuń
  7. Szanowny autorze komentarza z 17.24! Piszesz blok czy blog? ObiaT czy obiad? I jeszcze jedno: inwektywy to argumenty hołoty.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szanowny autorze komentarza z 18.29! Przecież udowodniono że Kaczyński (w odróżnienia od BULU Komorowskiego) nie napisał obiad z błędem tylko była to marna prowokacja w wykonaniu Super expresu. Dowody w internecie. I jeszcze jedno: hołota to inwektywa panie kamienna głowa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Proszę otworzyć ten link http://tiny.pl/h1xx8. Wynika z niego że jednak "obiat". To jest w tym blogu pt. "Obiat" pana prezesa? (arch. 01.07.2011). I jeszcze jedno, powtarzam: inwektywy to argumenty hołoty! Radzę spróbować bez nich. Naprawdę warto.

    OdpowiedzUsuń
  10. No i po co iść w zaparte ? Po uważnym przyjrzeniu się CAŁEMU wpisowi Kaczyńskiego w księdze pamiątkowej widać wyraźnie że J.K. w specyficzny sposób pisze literkę d - najpierw kółko i oddzielnie "laseczkę" - rzekome t tworzy właśnie ta laseczka i zamaszyste Y z linijki powyżej panie kamienno głowa. Co do inwektyw to kamienna głowa piszę z powodu awatara którego szanowny pan używa choć zaczynam podejrzewać że może to być w tym coś więcej...

    OdpowiedzUsuń
  11. Bzdury Waść piszesz. Jest tam wypowiedź grafologa który nazywa to koszmarnym błędem. Są tam zresztą jeszcze inne wyrazy z literką "d". Wyraźnie widać. Także raczył pan prezes napisać "uprzejmnie". Niestety, nic nie poradzę gdy dla niektórych białe nie jest białe, itd. Co do awatara: pochwal się Pan swoim nim skrytykujesz cudzy. Czy wolisz Pan hau, hau, pod różnymi nickami?

    OdpowiedzUsuń
  12. piszesz że samolot to nie kosiarka do drzew , a wstawiasz filmik na którym widać jak kosi słupy jakby to zapałki były.. hehehe brak słów nawet..
    Kompromituj się tak dalej, wiarygodność pooooszybuje.. heheh ;) Pozdrawiam myślących.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To popatrz jeszcze raz na słup z lewej strony. Odpada od razu a ten drugi rozwala skrzydło zanim zostanie zniszczony. A te słupy były cieńsze od brzozy.

      Usuń
    2. A to popatrz na zdjęcie u góry po lewej stronie. Ta brzoza jest grubsza od ludzi.

      Usuń
  13. Co z tego że ściął drzewo skoro sam stracił skrzydło? Widać też co działo się dalej. Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  14. Probus nie komentuj wypocin ty prowokatorow, to na nic albo sa glupi albo po prostu robia zadyme. jestes zbyt inteligentny zeby polemizowac z normalnymi inaczej. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Probciu to grzeczny facet. Ale na forach niejednemu dał popalić jak się wkurzył na dziadów.
      Pozdróweczka Probusie!!!
      Boguśka

      Usuń
    2. Dzięki! Również pozdrawiam!

      Usuń
  15. Tu zderzenie Airbusa A320 z drzewami nie z ziemią jak w teście. Zginęło TYLKO 3 osoby, ocaleni 133: http://www.youtube.com/watch?v=-kHa3WNerjU

    tu opis na Wikipedii:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Air_France_296

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech gamoniu

      airbus leciał prosto z podniesionym dziobem i wolno - taki samolot nawet uderzając w ziemię nie rozleci się
      a tu gładko wyladował na czubkach drzew

      może obejrzyj inne katastrofy?widziałem co sie działo z iłem w kabatach
      uwierz mi głąbie - gdybyś to widział to przeprosiłbyś i nigdy więcej nie otworzył mordy na temat katastrofy

      Usuń
    2. Ale ten samolot A320 lecial na wysokosciu czubkow drzew a nie na wys 6 m, krawedz natarcia skrzdla TUTKI na tej wysokosci trafila w solidny pien brzozy i "po balu panno lalu"...

      Usuń
  16. I co z tego? Katastrofa katastrofie nie musi być równa.

    OdpowiedzUsuń
  17. No właśnie!!! Więc skąd u Ciebie to założenie z góry, że samolot nie może ścinać drzew kiedy ten wyciął 150m lasu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy2 kwietnia 2013 13:10
      Jak to wyciął?
      Przecież wg Macierewicza /najnowszej/ wersji "rozpadł sie na wysokości 18 metrów na wskutek "nie wiem czy wybuchu"
      A to "wyciął" to ludzie Putna z Raportem Anodiny w reku dysponując drabinami sekatorami i innym sprzętem przycinali krzaki i drzewa. by uprawdopodobnić katastrofę Podziw bierze jak oni złamali taka gruba brzozę i nie zapomnieli o wbiciu fragmentów skrzydła
      Genialni I ta ich "maskirowka" bo nikt ich nie dostrzegł a pracowali w takim pospiechu by ,jak mgła opadnie,satelity amerykańskie mogły to nagrać
      I żadnego nawet nie poraził prąd gdy zrywali linie wysokiego napięcia Widac fachowcy !
      I jeszcze jedno Katastrofy lotnicze badają wpierw "Komisje Lotnicze" by wydać zalecenia co do usunięcia usterek które mogą być przyczyna katastrof innych samolotów .często uziemionych do czasu wydania zaleceń/W tym przypadku były to Komisje MAK i "Milera" niezależnie od tego, równolegle, dochodzenie prowadzi Prokuratura,dokładnie,systematycznie i szczegółowo bo po jego zakończeniu może /a nie musi/postawić akty oskarżenia w stosunku do ludzi winnych katastrofy i to trwa czasami latami Co tak cie wiec dziwi
      Komisje obu krajów zbadały spisały raporty i o dziwo tylko w niewielu punktach są one rozbieżne
      Wiec chyba przyczynę znasz?

      Usuń
  18. Probus to po co zamieściłeś link z tym śmiesznym testem na którym nie ma nawet jednego drzewa. Gdzie tu sens a gdzie logika? Sam sobie właśnie popukałeś się w czółko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję czytać ze zrozumieniem. Ten artykuł zawiera linka z wierzchołkami drzew oraz linii elektrycznej, uszkodzonymi przez prezydencką tutkę. A dopiero później pieprzyć o puknięciu w czoło. Sam się puknij!

      Usuń
  19. Nie twierdzę że samolot nie zetnie drzewa. Ale nie jest kosiarką do drzew i wyraźnie widać to w filmie z testem. Wystarczy kliknąć.

    OdpowiedzUsuń
  20. Szanowny autorze komentarza z 17.06! Test przeprowadza się w lesie? Użyto słupów drewnianych żeby stwierdzić co się stanie w przypadku uderzenia samolotu w taki słup lub drzewo. Problemy z percepcją? Radzę samemu stuknąć się w czółko i nie zadawać głupich pytań.

    OdpowiedzUsuń
  21. Douglas DC-7 to samolot śmigłowy(lata produkcji 1953-1958) o zupełnie innej konstrukcji skrzydła niż odrzutowy TU-154M. Tu "Twój" test z innych ujęć
    http://www.youtube.com/watch?v=4D3dmy5bE7M
    Proponuję obejrzeć dobrze 9 sekundę i co dzieje się z twoimi słupami. Przerdzewiały trup ale skrzydło wytrzymało a słup złamał się jak zapałka, Zniszczenie samolotu nastąpiło w wyniku zderzenia z blokami mającymi na celu urwanie podwozia (46s tego, w przeciwieństwie do twojego, pełnego ujęcia http://www.youtube.com/watch?v=MuPTzhrmsSs)a następnie ze skarpą. Przypominam, że w tej katastrofie Airbusa przeżyło 133 na 136 lecących osób!!! Ile to drzew jest w pasie lasu o szerokości 33,91m i długości 150m.

    OdpowiedzUsuń
  22. Co widać po chwili? Co się dzieje z prawym skrzydłem i resztą samolotu? Tylko że tu jest samolot na ziemi a lecący utraciłby sterowność i skutek ten sam.

    OdpowiedzUsuń
  23. http://youtube/cddIgb1nGJ8 jednym słupem nie zaimponujesz....ja mam dla Ciebie inny test do wyciagania wniosków.Jeśli jesteś uczciwy to sie wypowiesz na temat wytrzymałości skrzydła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mógłbym prosić o ponowne podanie linku. Tamten niestety nie dziala.

      Usuń
    2. To że niektóre elementy samolotu z dużą prędkością wbiły się w niektóre "miękkie" elementy budynku w niczym nie zmienia faktu że samolot nie jest kosiarką do drzew.

      Usuń
  24. oj dziadek, naśmiewasz się z Antka, że nawiedzony z niego ekspert a sam dajesz z d*py przykłady. Ten samolot na saharze, to jakiś grat z lat 60, 70 jeszcze z wirnikowymi silnikami, nie ma się co dziwić, że się w MAK zamienił.
    Tutaj masz przykład jak identyczne TU-154 lądowało w Rosji w 2010 w lesie i jakoś ani mu skrzydło nie odpadło ani ludzie nie zginęli, tylko wykarczował las. I co dziadek zatkało kakaoo??!! http://www.youtube.com/watch?v=hzWCmyGqulQ&feature=related

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym właśnie polega różnica - on lądował, czyli miał wyłączone silniki i niską prędkość. Las wykarczował, ale skrzydła, jak widać, ostały się w częściach uniemożliwiających wzniesienie się w powietrze.

      Usuń
    2. Człowieku, tam samolot przyziemiał na pasie. Wprawdzie zbyt krótkim, więc skończył w lesie, ale co Ty w ogóle porównujesz?

      Usuń
    3. Znajomość angielskiego się kłania. Wyraźnie mówią, że były tam krzaki, ale nie było drzew i wiedzieli, że są bezpieczni.

      Usuń
    4. Anonimowy25 stycznia 2012 01:11
      "jak identyczne TU-154 lądowało w Rosji w 2010 w lesie i jakoś ani mu skrzydło nie odpadło ani ludzie nie zginęli, tylko wykarczował las"
      Jest jednak różnica w "lądowaniu" w młodym lesie o malej grubości pni a ta katastrofa gdzie samolot"przewalił się" na grzbiet a centropłat wraz z podwoziem gniótł wszystko
      A dodatkowo ten nie lądował tylko "zjechał z pasa w las"
      Jeśli to do ciebie nie przemawia to porównaj sobie jaka jest liczba ofiar w autobusie który wpadnie do rowu i tylko się "połozy na boku" od tego gdy "przewróci sie na dach"
      Mam ci wyłuszczyć dlaczego tak sie dzieje i dlaczego ?

      Usuń
  25. Nie życzę sobie żeby byle kto nazywał mnie dziadkiem! To że tam w Rosji zdarzył się przypadek szczęśliwy dla załogi i pasażerów nie oznacza że jest to norma. Tam były drzewa cieńsze i zapewne o bardziej miękkiej strukturze. Ale najważniejsze że samolot nie był odwrócony jak ten pod Smoleńskiem. Od spodu samoloty mają mocniejszą konstrukcje a o wiele delikatniejszą w górnej części samolotu o czym powinien wiedzieć średniorozgarnięty gimnazjalista.

    OdpowiedzUsuń
  26. Czy pan Probus da sobie odciąć głowę, że Macierewicz nie ma racji z tą brzozą?

    -pies myśliwski

    OdpowiedzUsuń
  27. W przeciwieństwie do pana Macierewicza szanuję swoją głowę i to co wypowiadam. Nie traktuję tego pana poważnie podobnie jak zdecydowana większość Polaków. Trudno szanować człowieka który zhańbił się kłamstwem. Np. pomówił byłych ministrów SZ o współpracę ze służbami specjalnymi obcego państwa. Najchętniej nie pisałbym o nim wcale gdyby nie to że bardzo szkodzi Polsce, np. podważając za oceanem wiarygodność i autorytet państwa polskiego.
    Dziękuję za komentarz! Miłego dnia!
    PS. Co do brzozy: test pokazał że samolot nie jest kosiarką do drzew.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie pytałem pana o ocenę Macierewicza, lecz o tezę, którą głosi.

    Przyzna pan, że nawet głupi Macierewicz może głosić prawdziwe tezy, czyż nie?

    Co do testu: wybaczy pan, raz jest, raz nie jest kosiarką.
    Zadziwia mnie aprioryczne odrzucanie tej tezy.

    -pies myśliwski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tezy prawdziwe może głosić każdy, ale jest oczywiste że nie wszyscy naraz. Dlatego nikt nie zajmuje się tym aby udowadniać że ktoś napewno nie ma racji, to głoszący stara się przekonać innych że jego argumenty są racjonalne.

      Usuń
  29. Przecież napisałem że tego pana nie traktuję poważnie. Dotyczy to przede wszystkim jego wypowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  30. LAMENT JARKACZA

    Władzo, obsesjo moja, ty jesteś jak zdrowie
    Ile cię cenić trzeba ten tylko się dowie
    Kto cię stracił, dziś piękność twą w całej ozdobie
    Widzę i opisuję bo tęsknie po tobie.
    Choć nie było na niebie jakichkolwiek znaków
    Jakże łatwo mi przyszło omamić Polaków
    Gdym w mass mediach wygłaszał swoje słowa szczere
    Że gdy brat zajmie urząd – nie będę premierem.
    Układzie lewicowy, jam cię tępił żwawo
    Nadzieją przepełniony, że lud krzyknie – brawo!
    Ale naród nie dorósł i w efekcie tego
    Układ musiałem znaleźć we własnych szeregach.
    Areszcie wydobywczy, sposobie na zbójów,
    Co miał pomóc w zgnojeniu lewicowych… członków,
    Coś politykę wzmacniał swą karzącą ręką,
    Nie wymyśliłby tego nawet Łukaszenko
    A wzorców przecież z niego czerpałem bez liku.
    Choć na koncie mych rządów paru nieboszczyków
    Samobójstwo popełnić zdążyło niestety
    I z wyroku-m nie zdążył urządzić już fety…
    Ach, Temido, justycji ty wielka bogini
    Jam hołubił cię widząc, jak Ojczyzna ginie,
    Jam cię twórczo rozwijał i nikt mnie nie zgani
    Bowiem nie ma niewinnych, są źle przesłuchani.
    A Ziobro, dziś renegat, w tym wspierał mnie hardo
    Jakobińską niespełna się strojąc kokardą,
    Karze śmierci jest Unia przeciwna – to kpiny!
    Jam na miejskich chciał placach stawiać gilotyny,
    A że z diabłem pakt wziąłem, gdy byłem już w biedzie
    Przecie dnia następnego kazałem go śledzić.
    Pewnym jest, że łapówek był nabrał bez liku
    Słusznie życie swe skończył na włochatym stryku,
    No a prawdy już z tego dziś nikt nie wyłuska
    Lepper wziął się powiesił – no to wina Tuska!
    Dziś przed Trybunał Stanu zaciągną me blizny,
    Jedynego, wielkiego obrońcę Ojczyzny.
    Ojciec Rydzyk mnie poprze lecz brak w sejmie głosów
    Tak więc czarno wnet widzę moje przyszłe losy.
    Na ulice wysyłam moherów dziś armie
    Lecz wiem, prędzej czy później policja ich zgarnie.
    Może jednak mą pasję ten naród doceni,
    Może wygram wybory… ech, piękne marzenia.

    Teraz pointa autora: Jarku, nie chcę nużyć
    Polska zieloną wyspą, w sklepach sznurków dużo…


    więcej na www.antyjarkacz.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Probus powtarzając ten debilny slogan że samolot nie jest kosiarką do drzew pokazujesz tym samym że fakty dla ciebie nie mają znaczenia,
    ani nie masz odpowiedniej wiedzy ani doświadczenia, raczej zakuty łeb powtarzający slogany za propagandą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba być prostakiem i chamem żeby tak pisać. Widziałeś na filmie jak skrzydło odpada? To zobacz jeszcze raz i nie siej chamstwa.

      antypisopata

      Usuń
  32. SKOPIOWANE Z FORUM - CIEKAWE!!!
    ilar do ~BaryWhite: Do Pan BaryWhite
    Jeżeli chodzi Panu o możliwość urwania skrzydła przez brzozę:
    1. na tym forum była wielokrotnie omawiana III zasady dynamiki i zasada zachowania pędu. Nie będę warcał do tej dyskusji, ale polecam panu zdjęcia zderzenia małych miękkich ptaków z wielkimi twardymi samolotami.
    Osobiście widziałem silnik samolotu po zderzeniu samolotu, łopatki wirnika były powyginane jakby je ktoś potraktował stalową sztabą. Znajdzie Pan z łatwością informację o spowodowaniu katastrof lotniczych spowodowanych przez ptaki.
    2. zapisy rejestratorów lotu jednoznacznie wskazują na miejsce rozpoczęcia destrukcji samolotu. Jest to miejsce pancernej brzozy. W tym miejscu przyrządy wykazały uszkodzenie lewej lotki, a przede wszystkim uszkodzenia lewgo steru wysokości. To już był koniec samolotu. Mogę udowodnić prawdziwość zapisów.
    3. polscy eksperci w czasie oględzin miejsca katastrofy udokumentowali złamaną brzozę z "wbitym" kawałkiem skrzydła. Nie mam powodów nie ufać polskim oficerom i polskim uczonym, którzy badali miejsce tragedii.
    4. osobiście widziałem w 1987 urwane skrzydło IL62M przez sosnę. Proszę odszukać fragmenty dokumentacji tej katastrofy w internecie i stosowny fragnent. A jak Pan zapewne wie rzeczywistość jest zawsze bardziej wiarygodna niż najlepszy model matematyczny. Zasada świata nauki, że jeżeli fakty nie zgadzją się z hipotezą, to tym gorzej dla faktów jest tylko anegotą.
    5..Symulacja komputerowa doktora Biniendy wykorzystuje modelowanie matematyczne w celu przewidzenia zachowania się obiektów w rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CIĄG DALSZY> ą na tyle obiektywne, na ile sam model jest prawidłowy oraz czy WSZYSTKIE zmienne odziałowujące na obiekty zostały uwzględnione oraz czy te zmienne są prawidłowe.
      Ponieważ jest to niemożliwe, modele z pewnym prawdopodobieństwem przewidują zachowanie się obiektów w świecie rzeczywistym
      Dlatego przeprowadza się drogie crash testy samochodów, a nie stosuje wyłącznie symulacjie komputerowe zderzeń samochodowych. Mimo, że teoretycznie mamy WSZYSTKIE dane do symulacji zderzenia aut.
      Ten przydługi wywód na temat teorii modelowania matematycznego służy zwróceniu uwagi, ze symulacja komputerowa NICZEGO NIE UDOWADNIA, A UPRAWDAPADABNIA..
      6. Doktor Binięda w trakcie naukowej dysputy, bo w tłumie miłośników pana Macierewicza staje się trybunem ludowym, przedstawił część danych wejściowych do swojej symulacji komputerowej : o 4 cm zwiększył średnicę brzozy i zastosował cztery gęstości brzozy.No i dobrze. Nie zastosował zmiennej obrazującej zmęczenie matriału wynikace z wieku samolotu i godzin pracy skrzydła. To zmieniłoby wynik symulacj, ale pal sześći.
      Więsrzy problem jest z przyjętymi parametrami skrzydła. Pan doktor Binienda nie dotarł do dokumentacji skrzydła ,więc zastosował opis remontowy. Mówiąc prosto TO NIE MODEL SKRZYDŁA Tu154 posłużył doktorowi do symulacji. Nie jest to wina doktora, model jest dalej prawidłowy, jedynie wyniki będą znaczniej odbiegać od rzeczywistości.
      7. Sysymulacja komputerowej przynisła następujący wynik :skrzydło zostało przecięte przez brzozę na odcinku 70-80 cm, po czym brzoza została złamana.
      Do tego momentu, z punktu widzenia metodologii przyjętego modelu wszystko się zgadza.
      Ale doktor Binienda wykroczył poza metodologię nauki, stwierdzając bezpodstawnie : SAMOLOT PO ZŁAMANIU BRZOZY POLECIAŁ DALEJ. To niestety nie wynika z zastosowanej symulacji komputerowej.
      8. Co się stało dalej ?. Na skrzydło działa siła nośna prostopadła do powierzchni skrzydła. Siła ta utrzymuje 80 tonowy samolot w powietrzu. Takie skrzydło projektuje się tak, aby wytrzymło tę pionową silę.
      Co się stanie, gdy skrzydło zostanie uszkodzone na prostopadłym do krawędzi natarcia odcinku 70-80 cm, jak wykazał model dokora Biniendy ?. Tego co się stanie po złamaniu brzozy doktor już nie badał.
      Siła nośna złamie od dołu resztkę uszkodzonego skrzydła jak zapałkę i poleci ono do góry i w prawo.
      Proszę sobie wyobrazić, że 80 tonowy młot uderzy od dołu w nadcięte skrzydło.
      Urwanie uszkodzonego skrzydła przez siłę nośną nastąpi okolo 0,01 sekundy od uderzenia w brzozę.
      Pozdrawiam
      PS 1., Fragmenty dotyczące dynamiki i wytrzymałości nie są mojego autorstwa. Opracował je pracownik naukowy Politechniki Poznańskiej, ja je tylko firmuję. Na moje pytanie dlaczego tego nie opublikuje, stwierdzlił po co ?
      Symulacje stosuje się ,gdy nie można uzyskać bezpośrednich dowodów, które zaistniały w rzeczywistości
      W przypadku katastrofy smoleńskiej mamy bezspornych faktów w nadmiarze.
      PS2. Ponieważ jest Pan pod wrażeniem doktora Biniendy, boję się, że chciałby Pan abym coś wyjaśnił w tym zakresie. Proszę o odpuszczenie, bo jestem w tej dziedzinie laikiem i mogę tylko spekulować.
      Jeżeli ma Pan wątpliwości w zakresie lotnictwa, to chętnie służę.

      zwiń

      Usuń
    2. Dzięki za obszerny i mądry komentarz. Pozdrawiam!

      Usuń
  33. Może Panowie czas do szkoły i przypomnieć sobie wzór na pole koła i jak powierzchnia rośnie w zależności od średnicy?
    Drzewko o średnicy pnia 5 cm to niecałe 19,5 cm kwadratowego powierzchni przekroju pnia. o średnicy 10 cm to już 78,5 cm2, a 40cm średnicy pnia daje już 1256 cm2.
    Czy teraz widać różnicę?, Różnica w polu pomiędzy drzewkiem 5cm a drzewem 40cm jest 60-krotna, kwestie wytrzymałości możecie dodać sobie sami.

    Co do filmiku z Airbusem A320, skrzydło jest stworzone do przenoszenia obciążeń skierowanych od dołu (siła nośna) jakby ktoś nie zauważył, to zwrócić uwagę proszę, na kąt natarcia skrzydeł tego samolotu, on nie uderza w drzewa na wysokości pni, ale dosłownie ląduje na koronach czyli przygina wierzchołki drzew dolną częścią skrzydeł, znacznie wytracając prędkość i jak widać eksploduje dopiero w końcowej fazie, gdy już dziób opadł a skrzydła spotkały się z pniami drzew swą czołową stroną czego już nie wytrzymały. Maszyna jednak do tego czasu zdążyła wytracić znacznie prędkość.
    Ponownie wrócić do szkoły i przypomnieć sobie wzór na energię i jak wielkie znaczenie ma prędkość.

    Dla ułatwienia podam, że były testy robione na drzewie właśnie w kwestii zderzeń samochodowych i pokazały, że uderzenie w pień o średnicy 20 cm samochodem o masie 1,5 tony i prędkości 100km/h prowadzi do destrukcji pojazdu i kabiny pasażerskiej a pień nie zostaje uszkodzony. Ten sam pojazd wpadający w żywopłot gdzie pnie mają grubość do 4 cm, zostaje wyhamowany na dystansie niecałych 4 metrów a uszkodzenia są w podwoziu (zerwane linki układ wydechowy i uszkodzenia zawieszenia), niewielkie uszkodzenia konstrukcji w części przedniej i zupełnie nieuszkodzony przedział pasażerski.
    Dlatego w kilkunastu krajach zaczęto ścinać drzewa w osi jezdni a obsadzać je gęstymi krzewami i drzewami o małych przekrojach pni w pasie 2 metrów szerokości, bezpieczeństwo znacznie zostało podniesione, ilość zieleni została zachowana, a dodatkowo gęste krzewy działają jako naturalne ekrany akustyczne. Na tak przerobionych odcinkach dróg ilość wypadków śmiertelnych przy zjechaniu z osi drogi zmalała aż o 96%.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowieku nie pieprz głupot. Samolot ważył 80 ton bez pasażerów i ich bagaży, itd. Jakieś gałązki miałyby zmniejszyć jego prędkość? Może powinien usiąść na tej brzozie? Zdarzały się katastrofy po zderzeniu np. z ptakiem a nie brzozą która mimo wszystko jest jednym z najtwardszych drzew.

      Usuń
  34. Pozdrawiam - Maruda to ja

    OdpowiedzUsuń
  35. Wszystkim wierzącym w niedorzeczności rozpowszechniane przez p. Macierewicza radzę przeczytanie polskiego raportu o katastrofie. Stwierdzenia specjalistów z dziedziny wypadków lotniczych wyprą chore bredzenia o zamachu.
    A działalność p. Macierewicza już od afery z "teczkami" narobiła tak dużo zła Polsce wewnątrz i na zewnątrz, że nie można tego wytłumaczyć inaczej jak jego chorobą umysłową. Przykre, że znajduje tak dużo zwolenników. Świadczy to niestety o o poziomie naszego społeczeństwa.
    Pozdrawiam wszystkich, w tym i zwolenników p. M, którym powinien zająć się jakiś dobry psychiatra.

    OdpowiedzUsuń
  36. Dwie opcja - pożyteczny ...., albo za pieniążki piszący na zlecenie ciemnych typów. Wszystkim wierzącym w niedorzeczności nachalnie wciskane przez polskie(?) organa władzy wszelakiej, komisje, zaprzyjaźnione media radzę sprawdzić: jak prowadzone są śledztwa w przypadku wypadków lotniczych. Bo że nie było prowadzonego żadnego śledztwa, tylko kabaret, to nie trzeba przekonywać. Pancerne brzozy z "objawiającymi" się odłamkami po kilku miesiącach, ziemia "na metr przekopana", "sekcje zwłok", przebadany niezwłocznie wrak na obecność materiałów chemicznych i wybuchowych, sprawdzone czarne skrzynki (oryginały) i rejestratory itd. itp. Chłopie - jak tłumaczysz sobie elementarny brak logiki w raportach, zaprzeczanie prawom fizyki, "ginące sekundy" i cały ten cyrk medialny ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ bełkot. Daj sobie luz.

      Usuń
    2. Skoro to bełkot, wytłumacz cudowną epifanię odłamków:
      http://fakty.interia.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje/aktualnosci/news-tajemnica-odlamkow-metalu-w-smolenskiej-brzozie,nId,939429

      Usuń
    3. Nie wypowiadam się na temat "przekopanej ziemi", sekcji zwłok itd. Lepiej niech to czynią fachowcy. Przedstawiłem test wykonany właśnie przez fachowców i swoje zdanie. Fantasmagorie pana M. i jemu podobnych radzę traktować z przymrużeniem oka. Dodam jeszcze, że Rosjanie sami ostrzegali przed lądowaniem. Tak postępuje zamachowiec?

      Usuń
    4. Schowaj sobie tego linka tam gdzie ja mam pisowskich specjalistów od katastrof. Kto tam właził i z bliska oglądał? małe kawałki mogły tkwić w drewnie i nie być widoczne z ziemi.

      Znudzony smoleńska hucpą

      Usuń
  37. Czyli śladami heglizmu (później marksizmu, komunizmu; et consortes) "Jeśli teoria nie zgadza się z faktami, tym gorzej dla faktów". Pan natomiast: jeśli fakty są niewygodne, to o nich nie dyskutujemy :D Odpowiada Pan natomiast wątpliwej jakości wywodem myślowym na zasadzie przypuszczenia. Pomimo (sprostowanych później) wrzutek medialnych rządowy TU-154 nie podchodził do lądowania 4 razy, nie podchodził do lądowania w ogóle. Odsyłam do informacji z prokuratury na ten temat.

    Zapytam zatem raz jeszcze: 1) skąd odłamki w "Pancernej Brzozie", skoro tuż po katastrofie ich nie było ? [dowód: fotografia + zeznania świadków]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pisałem o czterokrotnym podejściu do lądowania. Proszę mi nie wmawiać. Twierdzi Pan(i), że w ogóle nie podchodził do lądowania. W takim razie spytam: podwozie zapomnieli schować po starcie samolotu? Czy może w trakcie lotu wypuścili je tak sobie dla hecy? Co do odłamków w brzozie: modę domniemywać, że że to kawałki ze skrzydła samolotu. Także resztki farby. Co prawda, to powinno być sprawdzone już dawno. Wspomniane przez Pana/Panią dowody jakoś nie przekonują mnie. gdzie te zdjęcia i gdzie zeznania świadków? Wdrapywali się na tę brzozę? Kim oni są?

      Usuń
  38. (z forum)A propos Smoleńska - może wreszcie prawda dotrze do członków sekty dla żartu zwanej Prawo i Sprawiedliwość. (tekst skopiowany z internetu - ale warto przeczytać)
    Piękny i prawdziwy tekst :
    ......Szanowny Panie Jarosławie Kaczyński ma Pan przeczucie, że Pana Brat został zamordowany? Ja też mam takie wrażenie. Zastanawiam się kto mógł doprowadzić do tej śmierci. Na mojej krótkiej liście osób, które pośrednio mogły doprowadzić do tej katastrofy, a więc i do śmierci Pana Brata jest przede wszystkim Pan, ludzie z Kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego i ludzie z Pana otoczenia. Pana Brat nie liczył się w polityce. Miał niskie notowanie. Był kiepskim prezydentem. Miał znikomą szansę na ponowną reelekcję i żaden cud nie zdarzyłby się podczas tych wyborów, ponieważ tym razem Polacy już wiedzieli kto to jest Lech Kaczyński, czyli niemrawy człowiek, niczego nie reprezentujący na arenie międzynarodowej i nie podejmujący żadnej decyzji bez Pana, nie potrafiący poruszać się na salonach światowych, wpychający się w Polsce w kompetencje rządu i wywołujący coraz to nowe awanturki. Do tych awantur Pan pchał swego Brata.

    Wracając do katastrofy smoleńskiej. Wyjazd delegacji z prezydentem na czele w dniu 10 kwietnia absolutnie nie był potrzebny, ponieważ 7 kwietnia odbyła się w Katyniu doniosła uroczystość, w której uczestniczyli premierzy rządów Polski i Rosji. Padły tam doniosłe słowa, ważne dla rozwiązania problemu zbrodni katyńskiej. Normalni politycy zrozumieliby to i uroczystość rocznicową z udziałem prezydenta RP zorganizowaliby w Polsce. Do Katynia prezydent Lech Kaczyński mógł wysłać delegację z wieńcem. To nie jest przypadek, że w tej katastrofie ocalał właśnie wieniec!!!. Niestety Pan nie należy do normalnych polityków. Pan realizować chce swoje chore aspiracje za wszelką cenę. To Pan - jak sądzę - pchnął Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia do Katynia. Panu były potrzebne fotki i film do rozpoczynającej się prezydenckiej kampanii wyborczej. Pana i Pana Brata fałsz i cynizm polega na tym, że z wielkim szumem propagandowym lataliście tylko w latach kampanii wyborczych. To - jak sądzę - Pana pomysł aby prezydent zabrał ze sobą tylu ważnych ludzi, bo trzeba było zrobić coś większego od uroczystości, w której uczestniczył premier RP Pan Donald Tusk. Lech Kaczyński na dodatek spóźnił się na samolot czym opóźnił wylot, Nie dosyć, że nie należało w ogóle wylatywać z Warszawy ze względu na pogodę, to jeszcze opóźnienie spowodowało, że samolot doleciał, kiedy mgła nad smoleńskim lotniskiem była już potężna. Na krótko przed katastrofą rozmawiał Pan z Bratem przez telefon satelitarny. Już wówczas było wiadomo Lechowi Kaczyńskiemu, że nad lotniskiem jest mgła. Dlaczego Pan nie ostrzegł Brata przed lądowaniem? Gdyby to mój brat (nie bliźniak) leciał w tym samolocie i od niego zależałoby gdzie lądować. to błagałabym aby lądowali poza Smoleńskiem. A może Pan w jakiś sposób zachęcił Brata do tego lądowania, bo przecież - jeżeli nie wylądują - będą się ludziska w Polsce śmiać z całej tej napuszonej wyprawy i to może zaszkodzić pomyślnemu wynikowi w kampanii prezydenckiej. Można było jeszcze wylądować na lotnisku zapasowym i dojechać z opóźnieniem. Lepiej było odbyć opóźnioną uroczystość niż uciekać się do takiego głupiego "bohaterstwa" w stylu Pana i Pana Brata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cd. Odnoszę wrażenie, że cała ta wrzawa, którą Pan wszczyna ma zagłuszyć Pana sumienie i odwrócić uwagę od faktycznych przyczyn katastrofy. Mało tego! Pan cynicznie tą wrzawą buntuje Polaków przeciwko legalnie wybranej władzy, po to aby samemu do tej władzy dopchać się. Jeżeli zadaję sobie pytanie, komu z politycznego punktu widzenia ta katastrofa najbardziej może pomóc w realizacji swoich planów politycznych, to odpowiadam sobie, że właśnie Panu! Podejrzanych sprawców ewentualnego zamach trzeba szukać wśród tych, którzy na katastrofie zbijają swój interes polityczny, a więc Pan, ludzie z Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, których Pan obecnie awansuje i lidzie z Pana otoczenia, którzy tę wrzawę podjudzają budując coraz to nowe mało prawdopodobne hipotezy obciążające przeciwników politycznych. Pan już wykazał się w niszczeniu przeciwników politycznych manipulacjami rzucającymi na nich ciężkie podejrzenia, co prowadziło nawet do śmierci. Buduje Pan mit jakiegoś testamentu Lecha Kaczyńskiego, a tymczasem poza paroma awanturkami, żadnej istotnej polityki przynależnej Lechowi nie widać. Lech Kaczyński był może dobrym człowiekiem ale nie nadawał się na stanowisko prezydenta Polski. Był zabawką w Pana rękach, która miała służyć Panu do osiągania Pana celów politycznych. Teraz po śmierci Brata również wykorzystuje Pan tę tragiczną śmierć do wyprowadzania ludzi na ulice i do prymitywnego podburzania przeciwko rządzącym. Od razu zastrzegam się! Ten rząd nie jest moim rządem. Nigdy nie głosowałam na PO ale alternatywa Pana rządów mrozi mnie całkowicie! Wolę już PO z PSL lub kimkolwiek niż Pana i Pana obłąkańczy PiS.

      Przykro, że walę prosto w oczy moimi hipotezami ale muszę to Panu wykrzyczeć skoro Pan naprasza się o to! Pan właśnie robi to samo co ja zrobiłam w tej wypowiedzi. Tylko, że ja chcę Panem wstrząsnąć aby się Pan opamiętał, Pan prowadzi Polskę do nieszczęścia. Pcha się Pan za wszelką cenę do władzy, a nie ma Pan najmniejszych kompetencji do rządzenia. Pan nie ma żadnych sukcesów w zarządzaniu jakąkolwiek poważniejszą firmą. Pana żywiołem są manipulacje polityczne. Pan podpala Polskę! Jest Pan najbardziej znienawidzonym polskim politykiem. Nie widzi Pan tego? Niech Pań zrobi Polakom dobry prezent i niech Pan idzie na emeryturę albo gdzieś do cholery!

      Usuń
    2. Bardzo dobra wypowiedź. Wiele osób z mojego otoczenia i nie tylko uważa tak samo. To pycha i zarozumiałość Jarka zabiła brata bliźniaka. A pilot bał się sprzeciwić. Do tego zdolny był tylko obecnie major Grzegorz Pietruczuk. Takich ludzi naszemu narodowi potrzeba. Pozdrawiam

      Usuń
    3. JARO - KAIN , POSTAĆ DIABLA , UNICESTWIŁ LECHA - ABLA !!!!!!!!.

      Usuń
  39. Zanim uderzył o brzozę. (z forum)
    1 Pierwsza przycięta brzoza 54°49’31,21” 32°3’39,20” 239 1099 -39 1098 10
    2 Pierwsza kępa młodych brzózek 54°49’30,34’’ 32°3’29,84” 246 932 -59 929 4
    3 Druga kępa młodych brzózek 54°49’30,43’’ 32°3’29,11” 246 919 -54 917 4
    4 Brzózki i młode topole 54°49’30,07’’ 32°3’28,09” 247 901 -64 899 4
    5 Brzoza – utrata fragmentu lewego
    skrzydła 54°49’30,01’’ 32°3’25,51” 250 855 -63 853 5,1
    6 Drzewa o średnicy konarów około
    15 cm 54°49’30,13’’ 32°3’22,87’’ 253 808 -57 806 9
    7 Linia energetyczna 54°49’30,01’’ 32°3’21,13’’ 253 777 -59 775 7
    8 Świerki 54°49’29,77’’ 32°3’18,43’’ 254 729 -64 726 13
    9 Brzoza 54°49’29,59’’ 32°3’17,29’’ 254 709 -68 706 13
    10 Świerk 54°49’29,53’’ 32°3’16,27” 256 691 -71 687 8
    11 Topola 54°49’29,53’’ 32°3’15,13’’ 257 671 -68 668 13
    12 Topola 54°49’29,23’’ 32°3’13,39’’ 257 640 -76 635 13
    13 Kępa drzew 54°49’28,99’’ 32°3’12,00’’ 255 616 -82 611 10 zwiń

    OdpowiedzUsuń
  40. Gazeta Polska
    Nr 4 z 23 stycznia 2013
    Smoleńsk: 24 świadków potwierdza wybuch
    Świadkowie z filmu Anity Gargas
    Anatolij Żuljew: LECIAŁ NA WYSOKOŚCI 10 M, ale próbował wzbijać się, bo był nachylony do góry pod kątem 40 st. do horyzontu.
    Siergiej Mikiszanow: Samolot wtedy zaczął się wznosić. NAD SZOSĄ PRZELATYWAŁ NA WYSOKOŚCI TYCH DRZEW (POKAZUJE). 30–50 metrów za drogą leżały już kolejne elementy, w tym część ogonowa.
    Siergiej Kiszan: Wyszedłem na pole i zobaczyłem ścięte drzewa. SAMOLOT LECIAŁ NIE WYŻEJ NIŻ 4 M NAD ZIEMIĄ I PRÓBOWAŁ SIĘ UNIEŚĆ”
    Marif Ipatof: Zobaczyłem samolot, KTÓRY LECIAŁ BARDZO NISKO. Ewidentnie było coś nie tak. Zaczął ścinać czubki drzew i tam w oddali usłyszeliśmy duży huk – jak wybuch bomby”.
    Igor Fomin: „NISKO LECIAŁ, PRZECHYLIŁ SIĘ NA LEWĄ STRONĘ I ZAHACZYŁ SKRZYDŁEM O DRZEWA, potem poszedł tam. Tam widać było ścięte drzewa. Słyszałem też głuche uderzenie, nie było zbyt głośne, potem było widać ogień, kulę ognia”. „Ja tam byłem, nim ogrodzono teren. To były szczątki porozrzucane w promieniu 150 m, może więcej. Nie było wybuchu, tylko głuchy dźwięk i chmura pyłu”. „Akurat wyszedłem przed warsztat zapalić papierosa. Zwykle, gdy do lądowania na lotnisku podchodziły samoloty, nie było ich słychać. A tu usłyszałem kilka głuchych dźwięków, takie trach, trach, to samolot zahaczał o drzewa.
    Artur Wosztyl, pilot polskiego Jak-40, który w Smoleńsku lądował godzinę przed Tu-154M nr 101. „ (…) Stojąc przy swoim samolocie, USŁYSZELIŚMY DŹWIĘK SILNIKÓW TU-154M PODCHODZĄCEGO DO LĄDOWANIA. Rozpoznałem to po charakterystycznym dźwięku pracy silników tego modelu samolotu. Nadmieniam, że go nie widziałem, a jedynie słyszałem. BYŁ DŹWIĘK PODEJŚCIA DO LĄDOWANIA NA USTALONYM ZAKRESIE PRACY SILNIKÓW. W pewnym momencie usłyszałem, że silniki zaczynają wchodzić na zakres startowy, tak jakby pilot chciał zwiększyć obroty silnika, a tym samym wyrównać lot lub przejść na wznoszenie. W tej chwili zastanawiam się, co mogło ich skłonić do takiego działania. Po dodaniu obrotów po upływie kilku sekund usłyszałem głośne trzaski, huki i detonacje. Do tego doszedł milknący dźwięk pracującego silnika, a następnie nastała cisza”. Por. Wosztyl w chwili katastrofy stał 700–800 m od miejsca upadku polskiego samolotu.
    Sławomir Wiśniewski, montażysta TVP, obserwował końcówkę lotu tupolewa nad ulicą Kutuzowa ok. 100 m przed pierwszymi śladami kontaktu samolotu z gruntem: „Słyszę głos silnika, tylko ten dźwięk był trochę inny, patrzę we mgłę i widzę, ŻE IDZIE SAMOLOT NISKO, LEWYM SKRZYDŁEM PRAWIE ŻE W DÓŁ (…). Przez okno usłyszałem tak straszny huk i dwa błyski ognia, ale nie jakiś wielki wybuch”.

    OdpowiedzUsuń
  41. Probus i Robertlula mają cięty jęzor, ale mają rację! Z PiSułmanami, podobnie jak z jehowcami, nie da się gadać. Oni mają we łbie, zamiast mózgu, płytę kompaktową. Kiedy rozmówca zaczyna mówić, w ich łbie laser się wyłącza, ale oni wcale nie słuchają, co się do nich mówi! Oni tylko odczekują, aż klient skończy mowę. Laser się włącza na płycie kompaktowej w tym miejscu, w którym się wyłączył, i pisułman, jehowiec mówi dalej. Nie ma co z nimi gadać. Szkoda prądu.

    OdpowiedzUsuń
  42. Gdy Kadafi wysadzil nad Szkocja amerykanski samolot. Ten z wysokosci 10 000 metrow rozpadl sie na ok 10 000 kawalkow.TU 154 wedle ,,badan" MAKU i Komisji Milera spadl z 40 metrow eksplozji nie bylo a rozpadl sie na 60 000 czesci.Trzeba byc juz ostatnim lemingiem by nie zastanowic sie DLACZEGO takie zniszczenia kadluba ? Warto dodac,ze TU 154 M to cywilna wersja bombowca wiec kadlub jest w przeciwienstwie do Boeinga dodatkowo wzmacniany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy z tego coś wynika? Każdy wypadek jest inny. Lub prawie każdy.

      Usuń
    2. trzeba być ostatnim idiotą, aby nie widzieć różnicy między wybuchem w powietrzu i swobodnym upadkiem szczątków, a rozbiciem się samolotu o drzewa i ziemię.

      Usuń
  43. Mam jedną uwagę, Teletubisie powstały na zamówienie BBC, więc to produkcja również nie Amerykańska. Reszta bez zarzutu.

    OdpowiedzUsuń
  44. No i stalo sie.
    Kazik L., znany w okolicach kierowca i posiadacz samochodu ciezarowego zabil sie w wypadku.
    W gestej jak mleko mgle przywalil w przydrozne drzewo i wyzional ducha.
    Policja badajac slady stwierdzila, ze nawet nie hamowal. Odczyt tachografu wykazal, ze jechal z predkoscia 140 km/godz, czyli ponad 2 razy szybciej, niz dozwolone na tym odcinku. Byl ponadto za kierownica 16 godzin.
    Ludziska najpierw uwierzyli, ale serdeczny przyjaciel Kazika od wybitki i wypitki mial watpliwosci. Przeciez bywalo, ze wypil litra i jechal bez problemu, mowil Marcel A. Nie mogl tak sobie zabic sie z powodu mgly.
    Z pomoca bezinteresownie przyszli lokalni specjalisci, w tym kowal i najlepszy w okolicy producent "paliwa" z żyta, jako ekspert od chemii.
    Kowal, Bieniek W. popatrzyl na slady na drzewie, pozniej jeszcze raz popatrzyl, myslal dlugo i w koncu stwierdzil: te slady sa kilka centymetrow wyzej, niz by tego oczekiwal. Pozniej na poboczu ustawil prymus i do garnka wrzucil parowke. Kiedy ta pekla, krzyknal z podniecenia: - a nie mowilem?! Zeby bylo malo, to jeszcze wyciagnal kalkulator i metrowke. Cos pomierzyl na drzewie, policzyl i krzyknal triumfalnie: samochod tedy wcale nie przejezdzal!!! Gdyby przejezdzal, to tego drzewa by nie bylo, bo samochod globalnie jest twardy a drzewo miekkie.
    Specjalista od chemii zebral z pnia kawaleczki lakieru i wrzucil do "roztworu" wlasnej produkcji, zamieszal podniosl do gory i obejrzal pod swiatlo. Powiedzial tylko "dziwne", ale takim tonem, ze wszyscy od razu wiedzieli.
    Pozniej to sie zaczelo. Goska B. przypomniala sobie, ze noc przed wypadkiem pies sasiadow dziwnie sie zachowywal. Pozniej Brudon J. przypomnial, ze widzial, jak dwoch gosci, ktorych Kazik kiedys wykiwal na transporcie, gadalo w barze przy flaszce wodki i rozchodzac sie do domu przybili sobie żolwika. Malo tego, znany we wsi bloger, ktory z racji plam na avatarze nazywany jest "Łaciaty", dowiedzial sie, ze dwie wioski dalej zmarla kobieta, z ktora Kazik L. zatanczyl trzy lata temu po pijaku na dozynkach gminnych. No to wtedy we wsi juz zawrzalo. To nie mogl byc przypadek. Nic nie pomagaly nawolywania innych, ze miala 86 lat i od dozynek nie wychodzila z lozka, bo Kazik L. tak ja wtedy w tancu wyszarpal. Nowe fakty wychodzily na jaw szybciej, niz mozna bylo je ogarniac. Roniek J., zwany "bleferem", oswiadczyl, ze jego zdaniem, to Kazik w tym dniu byl w innym wojewodztwie i ze pewnie samochod ktos podrzucil na miejsce domniemanej katastrofy. Pozniej okazalo sie, ze klamal, ale ludzie uznali, ze w dobrej intencji.
    We wsi wre. Ludzie domagaja sie wydania wraku ze skladu zlomu w sasiedniej gminie i powolania miedzygminnej komisji dla oczyszczenia Kazika z zarzutu piractwa drogowego i znalezienia winnego jego meczenskiej smierci.
    Poki co, to postawilismy pomnik i pare tablic, ale nie zamierzamy na tym poprzestac. To bedzie dluga i twarda walka, ale prawda musi byc po naszej stronie, bo mamy przeciez poparcie proboszcza. (z netu) zwiń

    OdpowiedzUsuń
  45. "Loty z Vipami to dla każdego pilota najwyższy prestiż" - otóż nie.
    Pamiętajcie, że żaden pilot cywilny (mający licencję na samoloty pasażerskie) nawet by tam nie zszedł poniżej 120m
    gdyż mógłby stracić licencję i pracę po powrocie do bazy >> gdyż bezpieczeństwo pasażerów jest najważniejsze i po to są minima do lądowania.
    A ci piloci wojskowi nie mieli cywilnych licencji tylko jakieś nadane im przez wojsko.
    Ale kto by sprawdzał np. w Brukseli licencje Air Force 1 z prezydentem Kaczyńskim na pokładzie.

    OdpowiedzUsuń
  46. Z netu:
    Oto moja wypowiedź sprzed kilku lat.
    Obejrzałem ten film Gargas. Co do zastrzeżeń o sposób prowadzenia śledztwa to się z filmem zgadzam. Ale świadkowie to obciach. Przecież często nawzajem sobie zaprzeczają. A to że Gargas wypytywała się właściciela złamanej brzozy, który w czasie katastrofy był na tej działce o jakieś pierdoły a nie pytała się jak i kiedy ta brzoza została złamana to kryminał i kacza hucpa. FILM JEST ZMANIPULOWANY I ZAFAŁSZOWANY. Fakty są naginane. Świadek jadąc drogą 20 metrów za feralną brzozą widział że samolot leciał tuż nad ziemią, miał oba skrzydła i nie leciał do góry kołami. Pani Gargas zapomniało się powiedzieć że uszkodzone skrzydło odpadło dopiero po 150 metrach. I już jest teza że żadnej brzozy nie było. Świadek widział z tyłu samolotu coś jak by żółtko w jajku i słyszał potężny huk silników. I już wg Gargas dowód na wybuch bomby. A jak z tyłu wygląda silnik samolotu któremu dano nagle pełny ciąg? Świadkowie słyszeli huki i trzaski a nie wybuchy. Pokazywała zdjęcie z lotu ptaka kilku drzew rosnących koło brzozy pytając się dlaczego nie zostały złamane. A potem stojąc kolo tej brzozy i mając te drzewa tuż obok nawet na nie nie skierowała kamery. Widocznie coś nie pasowało do scenariusza. Na filmie a szczególnie na filmikach o dobijaniu rannych widać pośród szczątków wiele połamanych drzew czego nikt z PISu nie raczy do tej pory zauważyć. Inny przykład naginania faktów. Lotnicze zdjęcia szczątków samolotu. Długi szereg szczątków a na ich końcu wypalone miejsca, podobno po wybuchu bomb. No to jak? Bomby wybuchły gdy samolot stracił już skrzydła, ogon i część kadłuba i leżał do gry kołami na ziemi? I wypaliły tylko trochę zeschłej trawy nie zostawiając leja po wybuchach? Przecież to były bomby izotermiczne, czyli największe po bombach atomowych. No i ten ukradziony z miejsca wypadku fragmencik samolotu. Piszę ukradziony bo w filmie bardzo nagłośniono że szczątki zostały rozkradzione przez ruskich złomiarzy (co może być prawdą). Uczony Macierewicza dowodzi że małe rozgięcie blachy zostało spowodowane ciśnieniem wydobywających tamtędy gazów po wybuchu. To że cały fragment został ordynarnie urwany od całości przez jakieś siły tego pana nie interesuje. Nie pasuje do koncepcji wybuchu. Nawet nie zbadali tego fragmentu na obecność pozostałości po materiałach wybuchowych? Przecież powinno być ich multum. Niepojęte. Nieprawdopodobne. Inny uczony niejaki Binienda przedstawia symulację komputerową która potrafi obalić uczeń technikum. Binienda przedstawił to tak że skrzydło samolotu uderzając w brzozę nie było wcześniej obciążone żadnymi siłami. A przecież samolot w tym czasie wykonywał pełny ciąg w górę i obciążenia były ogromne. I tak potężnie obciążone do skraju możliwości skrzydło walnęło w brzozę (cały PIS twierdzi że to skrzydło odpadło a brzozy nie ścięło. A ścięło i uszkodzone odpadło po 150 metrach). A najlepszy jest najnowszy ekspert nie występujący w filmie, podobno z NASA recytujący internetowe wpisy co głupszych zwolenników zamachu. Na przykład „samolot spadł z 6 metrów i tak się roztrzaskał”. Nawet Macierewicz uznał że ma do czynienia z durniem i przestał go pokazywać. Wnioski z tego filmu są takie. Gargas niechcąco ujawniła że nie było żadnych bomb. Poza tym udowodniła że nie było sztucznej mgły, elektromagnesów na czołgach, ruskich rakiet zestrzeliwujących ten samolot, dobijania rannych, rozpylonego helu, kilku tysięcy ruskich KGBowców czających się w krzakach by natychmiast przewrócić wszystkie szczątki do góry nogami. Myślę ze na podstawie tego filmu można już zacząć stawiać przed sądami niektórych kłamców smoleńskich za mataczenie śledztwa. Przede wszystkim Macierewicza. zwiń

    OdpowiedzUsuń
  47. Z dużą przyjemnością przeczytałem Pański blog i dalej komentarze, z wieloma się zgadzam i uważam że jednak PiS nagina wszelkie możliwe prawa do swojej teorii,nie dziwi mnie to ale miałem kiedyś J.Kaczyńskiego za niegłupiego człowieka a tutaj pozwala na takie samowolki A.Macierewiczowi, nie wiem co o tym sądzić, najgorsze że to wszystko za jest teraz za naszą wspólną kasę a tylu ludzi nie ma co w kraju jeść, więc gdzie ta "Prawa i Sprawiedliwa" partia ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za odwiedziny! Pozdrawiam!

      Usuń
  48. PROBUS:
    Mam wrazenie, ze masz jakies problemy z logiką. Najpierw twierdzisz, ze samolot nie moze ściąć brzozy, a potem dajesz zdjecie dowodzące, ze samolot wczesniej pościnał inne drzewa z łatwością.
    Czy Ty masz chociaz wyksztalcenie maturalne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam powodu, by wstydzić się swojej edukacji. Co do logiki: wystarczyło obejrzeć filmik oraz zdjęcia, oczywiście ze zrozumieniem, że drzewa mają różną grubość na różnych wysokościach. Problemy z percepcją? Współczuję! Bo to co przedstawiłem, powinno być zrozumiałem nawet dla średnio rozwiniętego gimnazjalisty.

      Usuń
  49. Wszystko ok ale dlaczego samolot rostrzaskal sie na kawalki mniejsze badz wieksze? Tu jest sedno sprawy. Porownywalem sobie ktastrofy samolotow o podobnej wielkosci ktore spadl z tej samej bardzo niskiej wysokosci. Czy to nie dziwne ze tylko Tupolev rozlecial sie na kawalki inne poprostu zostawaly niemal w calosci z minimalnymi peknieciami. A nastepne najwazniejsze jezeli sprawa bylaby czysta to czarne skrzynki zostalyby odczytane i puszczone opinii pub licznej, a nie spisane na kartkach z rosyjskim stempelkiem, jak bym mial cos do ukrycia to napisalbym na kartkach co chce bo kto mi zabroni, a najwazniejsze to ze piloci strzelili sobie samoboja i odziwo ich zeznania nie zgadzaly sie z dokumentami i danymi z niby czarnych skrzynek, tutaj jst sedno sprawy a nie drzewa scielo. itd... jak bylby to wypadek to nie moze byc tyle znakow zapytania a specjalisci bo ja nimi nie jestem na pewno dorzuciliby kolejne...

    OdpowiedzUsuń
  50. a putin podlewał te drzewa zasadzone przez berię i Stalina ,
    no koniec swiata, totalny spisek

    OdpowiedzUsuń
  51. Ale się zawzięliście, aż strach, co jeszcze wymyślicie.
    Są ludzie przekonani i wierzący, których się nie przekona, szkoda czasu i wysiłku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie należę do "zawziętych". Uważam jednak, że niereagowanie na androny wygłaszane przez zamacholików utwierdza ich w przekonaniu, iż mają rację, lub przynajmniej "lud to kupi". Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Oczywiście, to przecież brzoza rozwaliła samolot na tysiące części.

      Usuń
  52. To raczej przodkowie Millera i Laska pościnali drzewa na Saharze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałem, by któryś twierdził, że samolotem można ścinać drzewa i odlecieć dalej.

      Usuń
  53. Można wiele wywnioskować - warto przeczytać do końca.

    OdpowiedzUsuń
  54. Trzeba być bardzo otumanionym sektą pisowską źeby nie widzieć czlonkow PZPRu i ich rodzin w PISie.Jak naczelny przywodca sekty zagrzmi tak oglupiała gawiedz powtarza.P.Ziobro , tatus I sekretarz PZPR w Krynicy, p.Kempa , tatuś sekretarz PZPR, p.Piotrowicz czlonek PZPR, p.Łapiński z kancelarii prezydenta Dudy a wcześniej L.Kaczyńskiego członek PZPR do końca jej istnienia, p.Kaczyński tatuś w PZPR i nie tylko , mamusia cenzorka i wielu innych w PISie.Taka jest polska historia niech Kaczyński zwróci kamienicę,którą władze komunistyczne odebrały rodzinie pułkownika Kuli-Lisa bojownika o wolność i oddały Jadwidze i Rajmundowi Kaczyńskim w prezencie ślubnym,a dzis ten zakłamaniec powinien ją zwrócić spadkobiercom skrzywdzonej rodziny ,a nie mieszka w niej nadal i zrobił z tego twierdzę ,.Dlazego władze komunistyczne tak uhonorowały rodzinę Kaczyńskich...nie trudno domyślić się...ZASŁUŻYLI NA NIĄ ,A JAK ? NIECH TEN ZAKŁAMANIEC POWIE....W pisie sami komuniści na czele z jej guru

    OdpowiedzUsuń
  55. Uwierzę w teorię pękniętej parówki, gdy Antoni ściągnie magnesem samolot Putina na ziemię.

    OdpowiedzUsuń
  56. napisałeś ,,Lepiej niech tego nie czynią". A ja bym chciał, żeby Anton, Jaro i im podobni dokonali takiej próby:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie życzę im źle, a nawet współczują. Bo jeśli kiedyś ockną się w nich sumienia, będą czuli się okropnie. Pozdrawiam!

      Usuń
  57. ...ciemnota pisuarowa jest chorobą nieuleczalną:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Macierewicz przypomina mi moją byłą żonę. Kiedy jej udowadniałem, że kłamie natychmiast wymyślała nową wersję. Z nią mogłem wziąć rozwód.

    OdpowiedzUsuń
  59. Ekipa która poleciała na obchody mordu katyńskiego poleciała tam się bawić. W samolocie panowała zabawowa atmosfera. Był alkohol i śmiechy , a pojechali przecież upamiętnić ofiary mordu. Teraz tym ludziom stawia się pomniki.
    Za katastrofę odpowiadają piloci którzy lądowali we mgle mimo ostrzeżeń kontrolerów ze Smoleńska. W drugim rzędzie za katastrofę odpowiada gen. Błasik który się nawalił i naciskał na pilotów aby lądowali. W trzecim rzędzie za katastrofę odpowiada Kaczyński bo naciskał na Błasika.
    Piszę te oczywistą oczywistość bo obecna władza chce zmieniać historię.
    Wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu
    10 kwietnia 2006 r. - nieobecny
    17 września 2006 r.- nieobecny
    10 kwietnia 2007 r. - nieobecny
    17 września 2007r. - obecny (wybory do sejmu)
    10 kwietnia 2008 r. - nieobecny
    17 września 2008r. - nieobecny
    10 kwietnia 2009 r. - nieobecny
    10 września 2009 r. - nieobecny
    10 kwietnia 2010 r. - zbliżające się wybory prezydenckie

    Pismo min. W. Stasiaka, które wyjaśnia kto był organizatorem wylotu do Smoleńska:

    „Warszawa, 5 marca 2010

    Pan Bronisław Komorowski
    Marszałek Sejmu RP

    Z upoważnienia Pana Prezydenta RP pragnę poinformować, że na uroczystości 70 rocznicy zbrodni katyńskiej w dniu 10.04.2010 w Katyniu Kancelaria Prezydenta RP organizuje przelot samolotu specjalnego. Obok Pana Prezydenta, w skład wchodzą przedstawiciele rodzin katyńskich, wojska, duchowieństwo, osoby zaproszone przez Pana Prezydenta. Liczba miejsc w samolocie jest ograniczona. Odpowiadając jednak na prośbę Pana Marszałka proponuję udostępnienie miejsc w samolocie dla 12 przedstawicieli parlamentu, po trzech z każdego klubu. W związku z koniecznością prowadzenia dalszych prac organizacyjnych proszę o przekazanie listy osób zgłoszonych na uroczystości.
    Władysław Stasiak”

    I jeszcze kilka cytatów:

    "Każdy kto będzie próbował zmienić miejsce lądowania prezydenckiego samolotu zostanie oskarżony o utrudnianie prezydentowi RP sprawowanie władzy."
    Jarosław Kaczyński

    I przyszedł marzec 2010r, A tak wygląda wypowiedź Lecha Kaczyńskiego przed wizytą w Smoleńsku
    Do sprawdzenia w archiwach TVP.
    Cytuję: "Ja i moja kancelaria przygotujemy wizytę w Smoleńsku , Tusk i rząd mają się do tej wizyty nie wtrącać " .
    Ta wypowiedź jest prawdziwa a MANIPULACJĄ jest to co teraz wygadują PiS- dzielce i cała strona sceny politycznej oskarżając rząd i Tuska o " zamach " .
    Gdzie jest kopia podania Kancelarii Prezydenta do Kancelarii Rządu w sprawie
    zgody Ministerstwa Spraw Zagranicznych na OFICJALNĄ wizytę Prezydenta w Smoleńsku?
    Prezydent RP nie ma żadnego prawa do uprawiania własnej polityki zagranicznej.
    Lech Kaczyński jadąc do Gruzji , Brukseli czy Smoleńska bez pozwolenia, był po prostu zwykłym przestępcą i siedzieć w pierdlu a nie leżeć na Wawelu.

    OdpowiedzUsuń
  60. Tak dla przypomnienia.
    Rzeczywiste warunki atmosferyczne panujące w rejonie lotniska Smoleńsk Północny w czasie wypadku:
    zachmurzenie – całkowite przez chmury niskie warstwowe stratus łączące się z gęstą mgłą przy podłożu i sięgające do wysokości około 500 m;
    widzialność pozioma przy powierzchni ziemi w rejonie podejścia do progu DS 26 – 50-100 m;
    widzialność pozioma przy powierzchni ziemi na DS 26 – 100-200 m;
    widzialność pionowa – poniżej 20 m;
    zjawiska pogody – mgła;
    wiatr przy powierzchni ziemi z kierunku 110-130°, o prędkości 2-4 m/s;
    ciśnienie atmosferyczne QFE (na poziomie lotniska) – 744,8 mmHg (993,0 hPa);
    ciśnienie atmosferyczne QNH (na poziomie morza) – 767,6 mmHg (1024,8 hPa);
    temperatura powietrza przy powierzchni ziemi – od +1,0 do +2,0°C;
    wilgotność względna powietrza – 100%.
    A teraz pytanie do specjalistów Macierewicza.Mając powyższe ciśnienia,względne i bezwzględne,zgadnijcie na jakiej wysokości n.p.m. znajduje się lotnisko z dokładnością do +/- 10 m..Dodam jeszcze,że wysokościomierz barometryczny powinien być ustawiony na QNH.Na jakiej wysokości n.p.m powinien lecieć samolot,by zachować bezpieczną wys.dopuszczalną.Gdyby lotnisko w Smoleńsku było wyposażone w system ILS ( nie było takiego systemu)taki jaki jest na Okęciu CAT II (instalowany jest CAT III),to i tak warunki pogodowe były gorsze jakie są określone dla tego systemu.W Smoleńsku widoczność w pionie wynosiła 20 m.,a dla systemu CAT II min.to wynosi 30 m. i w poziomie 300 m.Minima widoczności dla lotniska w Smoleńsku,to 1000 m. w poziomie i 100 m. w pionie.Dla mającego małe doświadczenie kapitana Protasiuka,te minima zostały podniesione do 2000m. i 120m.Często słychać bajeczki o niesprawnym wys.radiowym. W tym przypadku ten typ wysokościomierza nie miał zastosowania,a posiłkowanie się nim,to był pierwszy i ostatni krok do wieczności. Najbardziej zabawny jest Macierewicz,jak ogłosił,że samolot lądował na "brzuchu",później odbił się i przewrócił się na plecy.Trzeba być idiotą żeby w to wierzyć.Na zdjęciach wyraźnie widać,że podwozia są utwierdzone do skrzydeł i nie noszą żadnego śladu jakichkolwiek uszkodzeń mechanicznych.Golenie i siłowniki w idealnym stanie.

    OdpowiedzUsuń
  61. Wogule nie powinni wyleciec z Warszawy juz tam bylo wiadomo ze nie ma warunkow do ladowania.

    OdpowiedzUsuń
  62. Do autora tego blogu! Gościu mam do Ciebie wielka prośbę. Weź wyjdź z domu pierdolnij głową najmocniej jak potrafisz w betonowa ścianę czy co tam masz najbliżej. Zrobisz coś dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Treść twojego komentarza wskazuje na to, że sam już to uczyniłeś.

      Usuń