środa, 4 stycznia 2012

Troszkę zdezaktualizowane, ale ... nie wszystko

Do takiego wniosku może dojść wielu emerytów którzy kiedyś zadbali o swoją edukację oraz ciężko pracowali przez wiele lat aby mieć godną emeryturę na starość. Zamiast uczciwej waloryzacji świadczeń rząd zamierza dać "kwotową", sprzeczną zresztą z prawem, coś w rodzaju "urawniłowki" i jeszcze "zaoszczędzić" przy tym 600 mln zł. Czyim kosztem!!! Pisałem o tym niedawno: http://tiny.pl/hjgmr  Rząd narobił długów a teraz zaciska pasa, ale na gardłach emerytów i rencistów! Pracującym też lekko nie będzie po podwyżkach serwowanych jakże często przez rządzących.

PS. Uważajcie "tuski" bo pogubicie rajtuzki! Polacy są cierpliwym narodem. Do czasu!

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Która najlepsza?

Pewien facet miał trzy bliskie przyjaciółki, ale nie wiedział, z którą z nich warto się ożenić. Postanowił więc przeprowadzić test, żeby przekonać się, która z nich jest najodpowiedniejszą kandydatką na żonę. Wyciągnął z konta 15.000 euro i dał 5000 każdej z nich, mówiąc:
- Wydaj je według własnego uznania.

Pierwsza pobiegła na zakupy: ubrania, biżuteria, fryzjer, gabinet odnowy biologicznej itd. Wróciła do niego i mówi:
- Wydałam wszystkie twoje pieniądze, aby ci się bardziej podobać, ponieważ cię kocham.

Druga także wybrała się na zakupy: nowy sprzęt stereo, telewizor plazmowy, dwie pary nart, zestaw kijów golfowych itp. Wróciła do niego i mówi:
- Wydałam wszystko, aby cię uszczęśliwić, ponieważ cię kocham.

Trzecia wzięła pieniądze i zainwestowała je na giełdzie. W ciągu trzech dni podwoiła inwestycję, oddała mężczyźnie 5000 euro i powiedziała:
- Zainwestowałam twoje pieniądze i zarobiłam własne. Teraz mogę je sobie spokojnie wydać, a ty nie musisz się martwić, że na tym stracisz. Zrobiłam to, bo cię kocham.

Wtedy mężczyzna zaczął myśleć...

myśleć...

myśleć...

myśleć... (mężczyźni dużo myślą...)

myśleć...

myśleć...

myśleć...

myśleć...

myśleć...

myśleć...

myśleć...

myśleć... (mężczyźni naprawdę dużo myślą...)

myśleć...

myśleć...

myśleć... (uff, coś długo to trwa)                                              

myśleć...

myśleć...

myśleć...

myśleć...

... I ożenił się z tą, która miała największe cycki.

sobota, 31 grudnia 2011

Szczęśliwego Nowego Roku i ... dużo zdrówka!

  Każdemu się przyda.                 
Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!

    Żeby był lepszy od roku 2011 ale niekoniecznie lepszy od roku 2013. 
    Żeby był dobry dla wszystkich ludzi na całym świecie. 
    Żeby Polacy uśmiechali się do siebie i pomagali sobie wzajemnie. 
    Żeby nie szukano tego co dzieli a tylko to co łączy wszystkich Polaków. 
    Żeby nie zabrakło pracy i chleba dla wszystkich.  
    Dużo. dużo, dużo zdrowia, wzajemnego szacunku, miłości i spełnienia wszystkich marzeń! 
Życzmy sobie wszyscy!
                                                      ....    

sobota, 24 grudnia 2011

List do św. Mikołaja

 Święty Mikołaju! 
     Ponieważ mam małe kieszonkowe, włóż mi pod poduszkę: bębenek, trąbkę i pistolet na kapiszony. Dzięki temu dziadek będzie mi płacił za to że nie zagram na bębenku. Narzeczony mojej siostry za to że nie zatrąbię gdy zaczną się całować. A moja babcia która ma słabe serce, za to że nie będę jej straszyć wystrzałami z pistoletu. 
                                                                             Jasio 

czwartek, 22 grudnia 2011

Wesołych Świąt! Merry Christmas!

Zdrowych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia! Oby dla wszystkich były szczęśliwe! Oby były okazją do znalezienia tego co łączy wszystkich Polaków a nie dzieli! I żebyśmy się wszyscy szanowali nawzajem!

wtorek, 20 grudnia 2011

"Urawniłowka" emerytur i rent?

     Gdy rządzącym brakuje pomysłów na rozwój kraju to biorą się za drenowanie kieszeni społeczeństwa. Przykładów mamy aż nadto: ukryte podatki w akcyzach, podwyżka VAT (nie zdziwmy się jeśli będzie wynosił 25%!  http://probus.blogspot.com/2011/09/za-niski-vat-to-gosujcie-na-wiekszy.html  Także zmniejszono zasiłek pogrzebowy - ostatnie świadczenie dla zmarłego który nieraz przez kilkadziesiąt lat pracował na swoją emeryturę!
     Nie będą miały lekkiego życia wdowy otrzymujące rentę po mężu. Będą musiały na nią poczekać aż skończą 60 lat życia. Aktualnie po skończeniu 50-ciu.
    Wydłuża się wiek emerytalny co przy braku miejsc pracy spowoduje kolejny wzrost bezrobocia, zwłaszcza wśród młodych ludzi. Kolejne miliony młodych Polaków mają szukać chleba za granicą? Wielu już nie wróci. Strata dla Polski a korzyść dla kraju przyjmującego. Nie musiał łożyć w ich wychowanie i edukację a ma gotowego pracownika.
     No i mamy kolejny "kwiatek": tym razem rządzący geniusze uznali że warto okraść emerytów i rencistów z należnych podwyżek. Przez wprowadzenie "podwyżki kwotowej" a nie "procentowej" stosownej do poziomu inflacji. Niemałej zresztą! Za nic mają ludzi którzy dzięki swojej edukacji i ciężkiej, nieraz wieloletniej pracy nabyli prawa do nieco wyższych emerytur.
    Nic dziwnego. Emeryci nie wyjdą na ulicę, nie zastrajkują, nie przyjadą z kilofami oraz oponami i śrubami do Warszawy. A tylko takich ten rząd się boi. Także w 2007 r. nie otrzymali ani grosza podwyżki a tylko nieliczni otrzymali jednorazowe ochłapy. Za to zabrano im z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) 40 milionów zł z przeznaczeniem na budowę Św.O.B. oraz 20 milionów zł na zwiększenie budżetu "biednego" IPN. Nieco mniejszą sumę zabrano im dla IPN w 2008 r.
    Według "Rzeczpospolitej" ma to przynieść 0.6 miliarda zł oszczędności. Ale czyim kosztem!
     Nie bardzo przejmują się rządzący postanowieniem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie waloryzacji emerytur i rent.
     Postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 czerwca 2001 roku Sygn. TS 24/01 stanowi (...) potrzeba waloryzacji świadczeń emerytalnych jest spowodowana występującą inflacją i służy zniwelowaniu jej skutków. CELEM WALORYZACJI JEST WIĘC ZACHOWANIE REALNEJ WARTOŚCI PRZYZNANYCH EMERYTUR I RENT W ODNIESIENIU DO WZROSTU CEN TOWARÓW I USŁUG.
 Zachowanie realnej wartości przyznanych świadczeń emerytalnych za pomocą waloryzacji kwotowej (...) byłoby możliwe tylko w sytuacji w której wszystkie świadczenia emerytalne byłyby jednakowej wysokości. (...) przy istniejącym zróżnicowaniu wysokości przyznawanych świadczeń emerytalnych stosowanie waloryzacji kwotowej prowadziłoby do trudnych do zaakceptowania rezultatów. Wyliczenie przykładowo kwoty o którą należałoby powiększyć świadczenia emerytalne, na podstawie wskaźnika inflacji oraz przeciętnej emerytury, a następnie zwaloryzowanie wszystkich emerytur w oparciu o te kwotę, pociągałoby za sobą spadek realnej wartości tych emerytur, których wartość jest wyższa niż przeciętna, a co za tym idzie do pokrzywdzenia emerytów, którym one przysługują (...) nie zostałyby zniwelowane skutki inflacji, a co za tym idzie nie zostałaby zachowana realna wartość przyznanej emerytury, a takie cele leżały u podstaw wprowadzenia mechanizmu waloryzacji. Wskazane powyżej cele mogą natomiast zostać osiągnięte przez wprowadzenie waloryzacji procentowej, której istota w uproszczeniu sprowadza się do tego, że KAŻDA EMERYTURA JEST ZWIĘKSZANA O TAKA KWOTĘ, O JAKĄ ZE WZGLĘDU NA PRZEWIDYWANĄ INFLACJĘ STRACI NA WARTOŚCI (...) Służyć ma to proporcjonalnemu wzrostowi emerytur w zależności od ich wysokości, a co za tym idzie zachowaniu ich realnej wartości.                                                                                                        
      PS. Minęła 41 rocznica tragedii na Wybrzeżu oraz 30 rocznica stanu wojennego. Czy wówczas oraz w sierpniu 1980 r. chciano tego co mamy teraz? Oby te krwawe wydarzenia już nigdy się nie powtórzyły, ale: UWAŻAJCIE "TUSKI" BO POGUBICIE RAJTUZKI! Kiedyś cierpliwość Polaków może się skończyć. 

I jeszcze to (skopiowane z forum): 
 ~emeryt:  Panie Tusk, zostałeś wybrany jako „mniejsze zło”, jednak życie nie potwierdza tego porównania. Tak zakłamanego szefa instytucji zwanej żartobliwie rządem trudno szukać w historii Polski wszystkich, dotychczasowych ustrojów. Jeden, jedyny przykład: W marcu miała być waloryzacja rent i emerytur. I co? Wiadomo że nie będzie waloryzacji, póki co z pańskich obietnic pozostał jakiś niekonstytucyjny zasiłek dla wszystkich, nawet tych z najniższą emeryturą. A mieli wg pana zyskać wszyscy biorący świadczenia brutto do kwoty 1479,16zł. I miała im to zapewnić „waloryzacja” kwotowa w wysokości 71zł brutto.
 Projekt ustawy budżetowej na 2012 rok (zgodny z Konstytucją) przewidywał waloryzację rent i emerytur - wskaźnik 104,8% plus 20% wzrostu średniego wynagrodzenia w 2010 roku (ustawa z 2007 roku) czyli plus 40zł. Czyli nawet od najniższej emerytury waloryzacja winna wynieść 74,95zł a nie 71zł. A od owej „granicznej” czyli 1479,16zł odpowiednio 111,00zł a nie 71zł. Nie piszę o wyższych świadczeniach, żeby za bardzo nie bulwersować normalnych ludzi ale wnioski nasuwają się same:
 1/ złamał pan konstytucyjny zapis dotyczący waloryzacji;
 2/ oszukał pan i okradł wszystkich, bez wyjątków Polaków mających najniższe dochody w Polsce, ufając że 300zł podwyżki dla resortów siłowych zapewni panu i wspólnikom bezpieczeństwo;
3/ bezczelnie, poprzez usłużnie wyszczekujące media o pańskiej trosce o najuboższych, domaga się pan jakiegoś haraczu dla TVP, zwanego abonamentem. Powiedz pan tym swoim lizusom: kryzys – musicie mnie chwalić za mniejszą kasę, odbiorcy zamiast abonamentu wolą kupić chleb dzieciom. Szczyt bezczelności!
 Panie Tusk, powyższy tekst będę zamieszczał wszędzie, gdzie tylko będzie to możliwe i jak najczęściej. Nie odwołuję się do pańskiego sumienia, bo takiego pan nie posiadasz. Ale nie jest to choroba i będziesz pan odpowiadał w przyszłości za świadome, szkodliwe, antykonstytucyjne działanie przeciwko Polakom.

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Ankieta na temat nowego forum

     Niedawno zmieniono w Onecie szatę forum. Zdaniem większości "onetonautów" zmieniono lepsze na gorsze. Jest okazja aby szefowie Onetu poznali nasze zdanie. Zapewne w tym celu umieścili tę ankietę. Chyba już  pod wszystkimi artykułami. Zrobiłem to i wyraziłem grzecznie swoją opinię. Zachęcam wszystkich zainteresowanych i pozdrawiam!

     PS. Oczywiście trzeba wejść na forum Onetu żeby wziąć udział w ankiecie. I jeszcze jedno: powstał klub pod nazwą "Nowe forum jest do bani"! http://tiny.pl/hjm15

A Christmas Story

     Wzruszający film o przyjaźni psa i człowieka.
Pies potrafi być największym przyjacielem człowieka. A czy człowiek potrafi być takim dla psa? To poniżej zdarzyło się w Polsce. Ile czasu musi upłynąć zanim człowiek dobrej woli zareaguje na widok męczącego się psa lub innego zwierzęcia? Tym razem zakończyło się happy endem: 
     Siedział przy drodze w lesie, wypatrując ludzi. Wyglądał jak pies, który chce złapać "stopa". On jednak szukał pomocy dla swojego przyjaciela, który leżał w rowie potrącony przez samochód. Mimo, że był głodny i wychudzony, nie schodził z posterunku od trzech dni - wzruszającą historię psiej przyjaźni opisuje "Polska Dziennik Łódzki".

Niesamowita historia przydarzyła się w okolicach Anastazewa w powiecie zgierskim. Dwaj strażnicy miejscy, wracając późnym wieczorem ze szkolenia i przejeżdżając przez las, natknęli się na stojącego przy drodze ciemnego psa. Wilczur wyglądał, jakby chciał złapać "stopa".

Gdy zatrzymali auto i wysiedli, okazało się, że zwierzę jest bardzo wychudzone. Jednocześnie strażnicy zauważyli, że pies próbuje zwrócić ich uwagę na pobliski rów. Jak się okazało, w leśnym dole znajdował się drugi, beżowy wilczur. Również był bardzo chudy i mizerny, jednak oprócz tego musiał być ranny, bo wył z bólu.

Strażnicy ustalili, że pies został potrącony przez samochód trzy dni wcześniej. - Poszliśmy do pobliskiego domu. Okazało się, że ci ludzie wiedzieli o potrąconym psie i nic nie zrobili. Zdziwili się, że pies jeszcze żyje. Byłem naprawdę zdruzgotany - opowiada "Dziennikowi Łódzkiemu" jeden ze strażników.

Przez cały ten czas drugi z psów ogrzewał potrąconego swoim ciałem i lizał jego rany. - Nigdy nie widziałem takiej psiej przyjaźni - opisuje strażnik.

Strażnicy nakarmili oba psy i sprowadzili weterynarza, który opatrzył ranne zwierzę. Jak się okazało, pies poza ogólnymi potłuczeniami miał też złamaną łapę.

Historia skończyła się szczęśliwie, bowiem akurat wtedy drogą, przy której wszystko się działo, przejeżdżał mieszkaniec Anastazewa. Wziął oba psy do swojego gospodarstwa i razem z narzeczoną dał im nowy, bezpieczny dom - podaje "Polska Dziennik Łódzki".

PS. "Miarą kultury człowieka jest jego stosunek do zwierząt". 
I jeszcze jedno: chcesz pomóc zwierzaczkom? Kliknij tutaj: http://www.pustamiska.pl/pl/dziekujemy-klik.php