Pozdrawiam wszystkich!
Gdzieś mam książkę o Lisowczykach. Kupiona jeszcze "za komuny". Wrócę do niej.
Szczerze mówiąc, nie byłam tak straszona, ani moje dzieci :)
Mnie też nie straszono. A książkę o Lisowczykach oczywiście czytałem. Zresztą, zawsze interesowałem się historią. Pozdrawiam!
Gdzieś mam książkę o Lisowczykach. Kupiona jeszcze "za komuny". Wrócę do niej.
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc, nie byłam tak straszona, ani moje dzieci :)
OdpowiedzUsuńMnie też nie straszono. A książkę o Lisowczykach oczywiście czytałem. Zresztą, zawsze interesowałem się historią. Pozdrawiam!
Usuń