środa, 28 listopada 2018

Ratujmy Piotrusia!

Ratujemy Piotrusia - to małe serduszko potrzebuje armii dobrych serc, by dalej bić!

ZBIÓRKA NA CEL: OPERACJA SERCA I LECZENIE RATUJĄCE ŻYCIE W KLINICE UNIWERSYTECKIEJ W MUNSTER
PILNE!
Piotruś Pyszno
Piotruś Pyszno , 3 miesiące
Wilamowice, śląskie
wada serca HLHS - zespół niedorozwoju lewego serca
Rozpoczęcie: 14 Listopada 2018 
Zakończenie: 8 Stycznia 2019
28 Listopada 2018, 11:36 
PILNIE POTRZEBNA POMOC! Zapadła decyzja o natychmiastowej operacji Piotrusia!
Przed chwilą dostaliśmy telefon od taty Piotrusia. Lekarze podjęli decyzję - chłopczyk trafi na stół operacyjny już ZARAZ, NATYCHMIAST! Z serduszkiem jest źle... Stan Piotrusia nie poprawia się. Konieczna jest operacja, by ratować życie! 
Profesor Malec z zespołem przeprowadzi drugi etap leczenia wady serca - operację Glenna wraz z rekonstrukcją zastawki. Zazwyczaj wykonuje się ją dopiero, gdy dziecko ma pół roku... Wcześniej - tylko w wyjątkowych przypadkach. Piotruś jest właśnie takim wyjątkowym przypadkiem!
Piotruś Pyszno
Właśnie zwolniło się miejsce na OIOM-ie, za chwilę do Piotrusia przyjdą anestozjolodzy, by przygotować go do operacji... Rodzice wciąż nie mają pieniędzy, by zapłacić szpitalowi, ich dług i strach rośnie...
Błagamy o pomoc i o modlitwę. Piotruś walczy o życie, daj mu szansę, by wygrał!
Walka o życie tego dziecka rozgrywa się na naszych oczach! Maleńki Piotruś walczy o życie, a jego słabe, wspomagane lekami serce – o każde uderzenie… Potrzebna jest kolejna operacja, inaczej Piotruś znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie! Rodzice chłopczyka błagają o Twoją pomoc – liczy się każdy dzień. Pomóż, by serce ich synka nie przestało bić!
Piotruś Pyszno
"Siedzimy przy łóżeczku naszego synka, nie spuszczamy go z oczu nawet na chwilę. Boimy się czasem, że gdy tylko zamkniemy oczy, Piotruś zniknie, już go z nami nie będzie. Piotruś jest w stanie, który lekarza określają „na granicy stabilności”. Nawet dłuższy płacz to wysiłek, który może jego stan pogorszyć… Dźwięk EKG, odmierzającego każde kolejne uderzenie serca, to dla nas najpiękniejsza melodia. Cisza – to jej się boimy.
Na świecie wybuchają i kończą się wojny, my mamy własną, dla nas najważniejszą. Wojnę o życie naszego dziecka. Piotruś ma już ponad dwa miesiące… Od momentu narodzin jego domem jest Klinika Uniwersytecka w Munster, szpital, w którym ratuje się dzieci z najcięższymi wadami serca, dzieci, które gdzie indziej nie miałyby szans na życie. Jesteśmy pewni, że gdyby Piotruś urodziłby się gdzie indziej, nie byłoby go już z nami. Pierwszą operację Piotruś przeszedł zaraz po narodzinach. Bez leczenia wada serca doprowadziłaby do jego śmierci w ciągu kilku dni.
Piotruś Pyszno
Piotruś przyszedł na świat z krytyczną wadą serca. HLHS, hipopoplazja – niedorozwój – lewej komory serca. Zamiast całego serduszka ma tylko pół… Z połową serca można jednak żyć, w trakcie dorastania trzeba je jednak trzykrotnie zoperować… Moment, w którym lekarze zabierają dziecko, jest straszny. Zostaje pustka, strach i bezradność. Serce wali ci tak, że zagłusza każdą myśl, robi się ciepło, ciemno, drżą ręce, nogi. Poddajesz się jednak, bo zwycięża rozsądek. Wiesz, że bez operacji Twoje dziecko umrze. Lekarze znikają, zabierając Twój największy skarb, a Ty zostajesz. Jedyne, co możesz zrobić, to modlić się o to, by Bóg pozwolił mu żyć. I tak bez końca, każdego dnia.
Po pierwszej operacji wydawało nam się, że to koniec naszych trosk, przynajmniej na pewien czas. Dzieci dochodzą do siebie w ciągu kilku dni… Wracają do domu. Stało się jednak inaczej. Wiesz, jak smakuje strach, strach o życie dziecka? Mamy nadzieję, że nigdy się nie dowiesz… My wiemy. Na początku stan Piotrusia był stabilny. Potem nagle się załamał… Nasz synek kiepsko znosił swój nowy układ krążenia. Myśleliśmy, że spędzimy na Oddziale Intensywnej Terapii może kilka dni… Nie kilka tygodni. Tak bardzo ucieszyliśmy się na wieść o planowanych przenosinach na kardiologię, bo to krok bliżej w stronę wypisu ze szpitala. Niestety, stan Piotrusia znów się pogorszył… Reoperacja. Powrót na OIOM!
Piotruś Pyszno
Piotruś wciąż walczy, oddycha samodzielnie… Jeśli jego stan się jednak nie poprawi, konieczna będzie kolejna pilna operacja! Operacja Glenna to drugi etap leczenia wady serca, zazwyczaj robi się, gdy dziecko ma pół roku… Wcześniej wykonuje się ją tylko w wyjątkowych przypadkach, ratujących życie. Piotruś jest właśnie takim wyjątkowym przypadkiem. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, ale nie sądziliśmy, że aż tak… 
Kolejne dzieci przyjeżdżają, są operowane, dochodzą do siebie, wracają do domu… Piotruś walczył i walczy o nadal. Lekarze dwoją się i troją, wykonują kolejne zabiegi, badania, procedury. Ani przez chwilę nie odbierają nam jednak nadziei. Gdybyśmy ją stracili, co by nam zostało? Nie pamiętamy już jednak, czym jest spokój… Nasze życie to emocjonalny rollercoaster, jeden krok do przodu i dwa w tył, chwile radości, potem znów rozpacz.
Piotruś Pyszno
Nie odróżniamy już dnia od dnia. Kolejne doby w szpitalu mnożą się… a razem z nim coś jeszcze. Zera na rachunku, który musimy uregulować w szpitalu za leczenie naszego synka. Suma, którą zebraliśmy, okazało się kroplą w morzu… A musimy zapłacić za to, co jest bezcenne, za życie naszego dziecka! Piotruś kilka dni przeszedł cewnikowanie serca, mające poszerzyć łuk aorty… Przed nim kolejna operacja. Oprócz niej być może będzie też konieczna plastyka zastawki. Baliśmy się o jego życie, o długu wobec szpitala nawet wtedy staraliśmy się nie myśleć, bo zamiast strachu wpadlibyśmy w panikę.
Jadąc do Niemiec pod koniec sierpnia, byliśmy pewni, że po kilku tygodniach będziemy pakować się do szczęśliwego powrotu do domu, do Polski. Byliśmy naiwni. Ile jeszcze tu zostaniemy? Nie wiemy… Wierzymy jednak w to, że wyjdziemy stąd z Piotrusiem w naszych ramionach. O innym scenariuszu nawet nie myślimy.  Chcieliśmy tylko jednego, tego, czego chcemy teraz – by Piotruś żył. Byśmy mogli być jego mamą i tatą… Prosimy – spraw, by tak się stało. To dzięki Wam Piotruś jest dzisiaj z nami, dzięki Wam Piotruś jest tutaj. Nie mamy słów, by wyrazić naszą wdzięczność… Toczymy jednak wojnę i błagamy o Wasze wsparcie. Uda nam się wygrać tylko wtedy, gdy dołączy do nas armia… Armia ludzi o dobrych sercach, dzięki którym to małe, słabe serduszko naszego synka będzie mogło dalej bić"...
Kasia i Paweł - rodzice Piotrusia

piątek, 23 listopada 2018

czwartek, 22 listopada 2018

Robert Biedroń. Koń trojański PiS?

     Pan Robert Biedroń, miły i elokwentny człowiek, jest już chyba na szczycie swojej popularności. Zrezygnował z kandydowania na urząd Prezydenta Słupska. Skromność godna podziwu, wydawałoby się. Z jego słów wynika, że zamierza tworzyć nową siłę polityczną, zdolną do obalenia PiS. 
     Wierzy, że odbierze głosy PiS, pozyskując jego elektorat? Tak inteligentny człowiek wierzy, że to możliwe? Czy to może woda sodowa? Zwolennicy PiS też głosowali na panią Nowacką? Także na partyjkę pana Zandberga? Ten przyczynił się do "równania Zandberga": 7,55 + 3,62 = 0, co poskutkowało zdobyciem władzy przez PiS. SLD zabrakło wówczas ok. 45 tys. głosów i nie doszłoby do tego co teraz PiS wyprawia. Oby historia nie powtórzyła się. A lubi!
     Tylko SLD jest partią która po swoich rządach (pełne kadencje) pozostawiała następcom państwo w lepszym stanie niż zastawała po poprzednikach, nie korzystając przy tym ze strumienia unijnych pieniędzy. Lepsze wyniki były w latach 1993 - 1997. Trudniej było w latach 2001 - 2005 ze względu na "spadek" po AWS - UW, ale i tak poprawiono zastaną rzeczywistość. Obniżono podatek CIT oraz akcyzy na alkohol i paliwa. Wprowadzono ulgę za internet. Powstrzymano tendencję wzrostu bezrobocia i był wzrost PKB. Także oczyszczono SLD z nieuczciwych ludzi, a tacy byli też zamykani, właśnie podczas rządów SLD, nie chowano spraw pod dywan. 
     Czy nie wystarczy już kacykostwa i tych małych partyjek, ku radości PiS? Nie lepiej przyłączyć się do SLD? Zgoda buduje! W jedności siła! 


PS. Z czasem okazuje się, że już nie jest taki miły i raczej  nie o pozyskanie pisowskiego elektoratu zabiega. Przykład niżej, na zdjęciu.Czego szukał w SLD przez "pół życia", jak twierdzi, skoro widział w nim zło? Czy może uaktywnił się  w nim jakiś gruczoł jadowy? Zastanawiający jest fakt, że pan Biedroń nie jest atakowany przez PiS jak inni adwersarze polityczni PiS. Podobnie było, swego czasu, z panem Palikotem i jego nowo tworzoną partią. 


Panie Biedroń! Panu Millerowi to do podeszwy nie dorastasz. Od teraz, zasługujesz Pan tylko na pogardę! 

piątek, 9 listopada 2018

Setna Rocznica Odzyskania Niepodległości

     Sto lat temu Polska, po ponad wiekowej niewoli, odzyskała niepodległość. Można spierać się co do daty, Ustalono jednak, że ma być 11 listopada, a nie 7 października. 
     Wydawało się że okrągła, setna rocznica odzyskania niepodległości obchodzona będzie w  szczególne uroczystej oprawie, co zresztą zapowiadały władze RP. Przeznaczono na to 200 mln zł. 
     Wydawało się też, że przybędą zaproszone głowy państw przyjaznych Polsce. Mogła i powinna odbyć się defilada wojskowa. Może zamiast tej letniej, która konieczną nie była. 
     Tymczasem mamy wielki galimatias. Pan Prezydent zapraszał na marsz, po czym stwierdził, że nie weźmie w nim udziału. Teraz znowu ma iść. 
Znowu ma być jak na tym zdjęciu?
     Swoją obecność na marszu, już zapowiadają ekstremiści z różnych państw. Obawy pani Prezydent Warszawy oraz pana Prezydenta Wrocławia mają sens. Oby nie doszło do burzliwych wydarzeń. Zwłaszcza, że siły policyjne mogą być i raczej będą uszczuplone. Jeśli nawet poradzą sobie z niesfornymi  młodzieńcami w kominiarkach na twarzy i tak pozostanie wielki wstyd dla Polski.          
     Zasmuca też fakt, iż na tak ważną dla Polaków i Polski rocznicę i uroczystości nie przybędą głowy liczących się państw. Nie jest też prawdą, że akurat wszyscy mają ważne wydarzenia w swoich krajach. 


Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i tekst


PS. Znów ma być tak jak już bywało? Znowu to Święto ma być splugawione? Sto skandali na Stulecie? Chyba już jest w wykonaniu rządzących. Nie wiedzieli, że zbliża się Rocznica? Doświadczenia poprzednich lat nie nauczyły niczego? Wystarczyło, zamiast marszu, zrobić uroczystą defiladę. Zamiast tej, która w sierpniu konieczną nie była. Ponoć głupota nie boli, ale nie zwalnia od myślenia! Nazywanie narodowcami zamaskowanych miotaczy kamieni i wyzwisk też mądrym nie jest.   
I jeszcze to, dla zainteresowanych: 
"Wolne 12 listopada? To wcale nie jest niewinna ustawa"
 - https://www.newsweek.pl/opinie/wolne-12-listopada-to-wcale-nie-jest-niewinna-ustawa/6yryt3s?fbclid=IwAR03sTyqEdEtS0pXxuwnYWNxkasvWuU7y5M_OKnV-L3x2W13HW_O1ehfO_U
Banderowcy na Marszu Niepodległości. "To plucie w twarz Polakom" - https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/banderowcy-na-marszu-niepodległości-to-plucie-w-twarz-polakom/ar-BBPpSEq?ocid=sf 
Wojsko szykuje "niespodziankę" dla narodowców. Zablokuje centrum Warszawy:
https://natemat.pl/254447,odzialy-wojska-oddziela-narodowcow-od-marszu-prezydenta-dudy?fbclid=IwAR2n4bOQeTHxkF154Ut1QyYXV0_49Csv_9BCYv-zutO5RDeG3I77Qt9De58 
Ambasady ostrzegają swoich obywateli w związku z marszem 11 listopada w Warszawie: 
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/marsze-11-listopada-w-warszawie-usa-kanada-i-ukraina-ostrzegaja-swoich-obywateli/fhxgh4w
Internauci oburzeni przemówieniem Dudy. Przywitał ponad 30 oficjeli a o Tusku i prezydent Warszawy zapomniał. https://nielubiepisu.pl/internauci-oburzeni-przemowieniem-dudy-przywital-ponad-30-oficjeli-a-o-tusku-i-prezydent-warszawy-zapomnial/?fbclid=IwAR397-MGqjwyCS4TnM-zsxY1ejL4NXty1sP2dr4NsobWaihOamXpEMtkObk
"Szmata, szmata pali się!" - śpiewali narodowcy, paląc flagę UE. Mamy wideo: 
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24158172,szmata-szmata-pali-sie-spiewali-narodowcy-palac-flage.html?fbclid=IwAR1604D9ex6Cw5wmiH16j_HEIDNMP53oOmHTZuHydPkVhAJicy_c-FkaZsQ
Włoscy neofaszyści, płonąca unijna flaga i race w Warszawie (http://www.tvn24.pl)
https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/marsz-w-warszawie-wloscy-neofaszysci-i-plonaca-unijna-flaga,882754.html
Szarpanina, wyzwiska i próba uszkodzenia sprzętu. Dziennikarka "Wyborczej" zaatakowana na Marszu Niepodległości [18+] http://wyborcza.pl/10,82983,24158208,szarpanina-wyzwiska-i-proba-uszkodzenia-sprzetu-dziennikarka.html?fbclid=IwAR3ApPhvy1WJOze4w0sb4e1TOXHI8n9SuaaLeoRUIe1wp0pfJG3acY3StO0
Uczestnik marszu do kamery "Wyborczej": "Tą konstytucją to możesz sobie pi**ę podetrzeć" - http://wyborcza.pl/10,82983,24158677,uczestnik-marszu-do-kamery-wyborczej-ta-konstytucja-to-mozesz.html?fbclid=IwAR0ztMGZR6FMCtoA98sBoMgNx5ZjgNPL8ZA-iYhR1qS50bXr76hFjjat4u0 
Światowe media o Polsce jednym głosem: rządzący ręka w rękę z faszystami: 
https://oko.press/swiatowa-prasa-o-polsce-jednym-glosem-rzadzacy-reka-w-reke-z-faszystami/?fbclid=IwAR30FSPRjiD-lgl_glX6H21suPrTiK1VsFK4rtUivyjL4KvZAShpbltvrzU

Itd. itp. etc.                          

wtorek, 6 listopada 2018

Julia Przyłębska ignorowana. Znowu wstyd dla Polski!



Skopiowane z Crowd Media
POLITYKA I SPOŁECZEŃSTWOJulia Przyłębska okryła się hańbą? Reputacja prezes Trybunału ostatecznie legła w gruzach


Julia Przyłębska stała się twarzą zachodzących w Polsce procesów łamania praworządności, które to swój początek miały w podporządkowaniu politykom właśnie Trybunału Konstytucyjnego. Jednak mimo tej niewdzięcznej roli sędzia nie ustaje w staraniach, aby utrzymać status i prestiż, który w teorii powinien towarzyszyć jej funkcji w kraju jak i na arenie międzynarodowej. O ile jednak w Polsce prezes może liczyć na tłum mniej lub bardziej szczerych zwolenników, to okazuje się, że w Europie sytuacja jest dla Przyłębskiej znacznie trudniejsza. Mimo licznych próśb, zaproszeń i innych dyplomatycznych działań ze strony samej prezes jak i Andrzej Przyłębskiego, ambasadora RP w Berlinie, niemieckie władze publiczne i sądownicze nie ustają w postawie, aby Julię Przyłębską zwyczajnie ignorować.
“Gazeta Wyborcza” opisała kompromitującą wręcz klęskę starań Trybunału i polskiej dyplomacji mających na celu międzynarodowe uwiarygodnienie prezes. Okazuje się bowiem, że nikt z poważanych przedstawicieli zachodnioeuropejskich instytucji sądowniczych nie chce utrzymywać kontaktu z Julią Przyłębską. Stało się to jasne choćby 9 października, kiedy prezes zaprosiła gości z zagranicy do Warszawy na zorganizowaną z okazji 100-lecia niepodległości uroczystą dyskusję pt. „Rola sądu konstytucyjnego we współczesnym państwie”. Zaproszenia przyjęli prezesi sądów konstytucyjnych tylko ze wschodniej Europy: z Mołdawii, Ukrainy, Litwy, Węgier i Gruzji. Jeszcze większe upokorzenie spotkało jednak Przyłębskich na uroczystościach związanych z obchodzoną 3 października rocznicą zjednoczenia Niemiec. Ambasador Przyłębski chciał pojawić się na obchodach “w towarzystwie Prezes Trybunału Konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej Julii Przyłębskiej”, jednak pomimo popełniania poważnego dyplomatycznego faux pas organizatorzy poprosili, aby polski ambasador pojawił się sam.
Andrzej Przyłębski starał się także zorganizować debaty na temat sytuacji w Polsce z udziałem swoje żony, w które chciał zaangażować fundacje niemieckich partii politycznych oraz polityków zasiadających w polsko-niemieckiej grupie parlamentarnej. Fundacje jednak odmówiły.
Jakby tego było mało, za pośrednictwem męża prezes TK chciała nawiązać podobno także kontakt z sędziami Federalnego Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Federalnego (odpowiednik naszego Sądu Najwyższego). Przypomnijmy, że mowa o instytucjach, które PiS i sam ambasador oskarżali już o “mieszanie się w wewnętrzne sprawy Polski”. Jak się można było zatem spodziewać, zaproszenia spotkały się tylko z dyplomatycznymi wykrętami. Instytucje bowiem albo nie planują spotkań w najbliżej przyszłości, albo zwyczajnie nie przyjmują zaproszeń zasłaniając się “zbyt krótkim terminem” uniemożliwiającym uczestnictwo. Podobne rezultaty przyniosły wysiłki ambasadora mające na celu organizację spotkań ważnych przedstawicieli władzy sądowniczej u naszych zachodnich sąsiadów z polskimi prawnikami z obozu prorządowego.
Choć prezes TK ani ambasador RP nie udzielili “Gazecie Wyborczej” komentarza, to jednak sytuacja według informatorów gazety jest ewidentna – Julia Przyłębska nie jest traktowana w Niemczech de facto jako prezes TK, ale jako żona ambasadora. Tak masywny bojkot pokazuje, że nastroje i ocena sytuacja w polskim sądownictwie jest na arenie europejskiej jednoznaczna. W takich sytuacjach jak opisane, uwidacznia się wyraźne przeświadczenie naszych sąsiadów, że kontakty z Julią Przyłębską stanowią legitymizowanie sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, na co zgody być nie może. Tym samym Julia Przyłębska, jak wszystko na to wskazuje, pozostanie na arenie międzynarodowej jeszcze długo osamotniona.
Źródło: wyborcza.pl
PS. Nie skopiowałem komentarzy. Nie były miłe dla bohaterki artykułu.

poniedziałek, 5 listopada 2018

Pozbierane kawały, od Grega i nie tylko

Obraz może zawierać: tekstRozzłoszczona żona do męża: 
- Oddałam Ci najlepsze lata swojego życia!
- Dziękuję.
- Za co ty mi dziękujesz, kołku jeden?

- Za to, że te lata, które spędziłaś ze mną, nazywasz najlepszymi.

Pacjent leży na stole operacyjnym i chwyta kurczowo rękę chirurga:

- Doktorze! Uratuj mnie pan! Dam panu wielką kasę. Ale pomóż pan!
Chirurg: 
- Najpierw pieniądze! U nas obowiązują przedpłaty. Pomożesz ludziom, a potem żadnej wdzięczności! Leży sobie taki jeden z drugim w prosektorium i ma taką minę, jakby człowieka w ogóle nie znał!

Himilsbach przebywa z psem w restauracji. Podchodzi kelner i pyta:
- Co on tu robi?
- Nie wiem, ja się do niego właśnie dosiadłem - odparł rozkładając ręce aktor.



Obraz może zawierać: mem i tekstPrzychodzi facet do marszanda i prosi o wycenę obrazu. Marszand długo ogląda, wreszcie odzywa się:

 
- Mówi panu coś nazwisko van Gogh?
Gościu z nadzieją w głosie:
- No pewnie!
Marszand:
- Panie, on by tym obrazem nawet d..y sobie nie podtarł.  


Iksiński, pijany kiwa się pod latarnią:

- Skąd pan jest?
- Z Atlantydy!
  - Jak to? Przecież Atlantyda już dawno zalana!  
  - A ja to nie?


Obraz może zawierać: 2 osoby, tekst- Dziadku, kiedy było lepiej?  
- Teraz, czy za Gomułki?
- Za Gomułki. 
- Dlaczego? 
- Bo dziewczyny były młodsze.

- Halo! Towarzystwo ochrony zwierząt?
- Tak, słucham.
- Na drzewie siedzi komornik i drażni mojego psa.


Nowy manager zatrudnił się w dużej międzynarodowej firmie.
Pierwszego dnia wykręcił wewnętrzny do swojej sekretarki i drze się:
- Przynieś mi ku**a tej kawy szybko!
Z drugiej strony odezwał się gniewny męski głos:
- Wybrałeś zły numer! Wiesz z kim rozmawiasz?!
- Nie!
- Z Dyrektorem Naczelnym, ty idioto!!
- A wiesz, z kim ty ku**a rozmawiasz?!
- Nie!
- No i dobrze!

Przychodzi facet do apteki i wręcza receptę. Zakłopotana aptekarka długo ogląda ją i wytęża wzrok ponieważ na recepcie napisane jest coś takiego:"CCNWCMJ DMJSINS". W końcu rezygnuje i prosi o pomoc kolegę, Pana Czesia. Ten bez zastanowienia bierze lekarstwo z szafki i podaje facetowi, na co ze zdziwieniem patrzy aptekarka. Po załatwieniu 
wszystkich formalności i wyjściu faceta, pyta: 
- Panie Czesiu, skąd Pan wiedział co tu jest napisane? 
Na to Pan Czesiu: 
- A, to mój znajomy lekarz napisał "Cześć Czesiu, nie wiem co mu jest, daj mu jakiś syrop i niech spier..la".

Żona rozwiązuje krzyżówkę. 
- Janusz, co jest na początku Pana Tadeusza? 
- Akcyza.



W kolejce do opery:                                          
- Tristan i Izolda, dwa bilety poproszę.
- Janusz i Dorota, my też dwa.


Mąż do żony:
- Kochanie mam dzisiaj spotkanie służbowe i wrócę trochę później.
- Znam te twoje spotkania, wrócisz rano kompletnie pijany i bez pieniędzy!
- No wiesz kochanie, jak możesz tak myśleć?!
Godzina 5 rano, pijany mąż stoi pod drzwiami i mówi:
- No i wykrakała cholera!


 - Proszę pani, tu się nie wolno kąpać! - mówi policjant wychodząc zza krzaków do stojącej nad brzegiem nagiej dziewczyny.
- To nie mógł pan tego powiedzieć, gdy się rozbierałam?
- Rozbierać się wolno. 


Dzwoni żona do męża: 
- Kochanie, kupiłam nowy telewizor. Panowie przywieźli, wnieśli, zamontowali 
- A ile ma cali? 
- Tak z dwie godzinki.  


Córka do matki:
- Wiesz mamusiu, wszyscy mężczyźni są jednakowi. 
- Masz rację kochanie, ale to nie znaczy, że musisz to codziennie sprawdzać.