wtorek, 8 lutego 2011

Trochę humoru

Żona do męża siedzącego przy komputerze: 
- Daj mi trochę poserfować w internecie. Proszę, wpuść mnie na chwilę. 
A mąż na to: 
- Jeszcze czego! Czy ja tobie wyrywam gąbkę z ręki gdy zmywasz naczynia? 



Jasio pyta mamę: 
- Gdzie byłaś gdy ja się urodziłem? 
- W szpitalu.
- A tatuś gdzie był w tym czasie?
- Tatuś był w pracy.
- No to pięknie! Nikogo z was nie było przy moich narodzinach! 



Rosjanin z Amerykaninem założyli się kto ma lepszego psa:
Pies pobiegł do sklepu po gazetę dla pana. W domu podał ją panu razem z kapciami i fajką. 
- Pokaż Wania swojego pieska - mówi Johnny. 
Wania rozgląda się, ale nie widzi swojego pupila. W końcu zniecierpliwiony zaczyna gwizdać  za psem. 
Pies pojawia się w końcu, z "przyczepioną" suczką. Za nią biegnie pani. 
- Nu smotri Johnny, kakaja sobaka! Sam "skorzystał" i dla mnie prowadzi. 




Synek niespodziewanie wchodzi do sypialni rodziców.
Zastaje ich w pozycji "69", przygląda się przez chwilę, w końcu wrzeszczy: 
- I wy mi zabraniacie dłubania w nosie!!!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz