piątek, 14 stycznia 2011

Kto łże?

   Minęło dziewięć miesięcy od tragedii jaka spotkała Polskę pod Smoleńskiem.  Straszliwa trauma dla najbliższych. Wielkie współczucie im się należy. Także spokój i czas na zagojenie ran, ze wszystkich stron, zwłaszcza mediów i polityków. Niestety, nie jest im dane zaznać spokoju i ukojenia.. Wiele wskazuje na to, że ich tragedia wykorzystywana jest w rozgrywkach politycznych.
   Zaczęło się od krzyża na Krakowskim Przedmieściu, trwają marsze z pochodniami, obrzucanie inwektywami i obwinianie o spowodowanie tragedii, z zamachem włącznie.
   Katastrofy lotnicze zdarzają się od czasów gdy zaczęto latać. Są badane szczegółowo przez specjalistów. Wymaga to jednak czasu i spokojnego działania. Np. Sprawę tragedii naszej "Casy" badano dwa lata a "Concorda" znacznie dłużej.
   Tymczasem "zespół Macierewicza" od początku wie "wszystko". Widocznie są lepsi od ekspertów w tej dziedzinie, bo nie dają im spokoju i czasu na wyjaśnienie tragedii. Przedstawiają swoje tezy i hipotezy zasługujące na nazwanie ich fantasmagoriami.. Lista zarzutów jest długa. Są też tacy którzy są przekonani o zamachu.Czy miałby jakikolwiek sens? Na pewno nie. Wiele mówiono też o zaniedbaniach w szkoleniu pilotów.
   Tym bardziej, co najmniej dziwnym wydaje się fakt,  że pan prezes Kaczyński raczy nie wspominać za czyich rządów zaprzestano szkolenia pilotów Tu-154 na urządzeniach treningowych. Przyzwoitym byłoby nieraz uderzyć się w własne piersi, nie tylko w cudze.
   Trwa spektakl nienawiści i pomówień. Oskarża się Kancelarię Premiera o zaniedbania w przygotowaniu podróży śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.
   Tymczasem na posiedzeniu "zespołu Macierewicza" (trudno nazwać parlamentarnym zespół reprezentujący jedną opcję polityczną), pan Tomasz Szczegielniak (Kancelaria Prezydenta) powiedział że współorganizował  wraz z śp. Katarzyną Doraczyńską (zginęła pod Smoleńskiem) z Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta, podróż prezydenta na obchody 70 rocznicy mordu katyńskiego.
   Jakoś umknęło to uwadze pana prezesa PiS i jego fanów, oraz "zespołu Macierewicza".  Dlaczego? Zamacholicy? Za to nie umknęło uwadze internautów Onetu. Oto link: http://tnij.org/bezopoznienia

PS. "Zobacz, jak przygotowywano lot do Smoleńska" - http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/zobacz-jak-przygotowywano-lot-do-smolenska/ygyjyjs                                                   

23 komentarze:

  1. Organizacja "merytoryczna" wyjazdu rozni sie od organizacji "technicznej" i zwyczajowo robia to niezalezne od siebie czynniki. Niestety internauci onetu tego juz nie sa w stanie pojac.
    Pan Maciarewicz ma jednak racje, ma jak do tej pory zawsze racje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze łgał i dalej łże.

      Usuń
  2. Dziwne, że komisja Antka po tylu miesiącach ciężkiej pracy nie opublikowała żadnego raportu. Tylko ble-ble na konferencjach prasowych!

    OdpowiedzUsuń
  3. ... dobre pytanie "Kto łże?"
    Już 28 marca 2008 roku Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego opublikowała "Protokół badania zdarzenia lotniczego nr 127/2008/2 – wypadku ciężkiego (katastrofy lotniczej) samolotu CASA C-295M numer 019, zaistniałego w 13 eskadrze lotnictwa transportowego z KRAKOWA, dnia 23 stycznia 2008 r. o godz. 19.07" (http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotnicza_w_Mirosławcu) - jeżeli dobrze umiem liczyć to wyniki były ogłoszone już po 2 miesiącach od tragicznego zdarzenia, czy jest prowadzone dochodzenie prokuratorskie w tej sprawie tego nie wiem, tak jak i o rzetelności wyników tej komisji w sieci można znaleźć różne opinie.
    Zgodnie z wyjaśnieniami oficjalnego śledztwa przeprowadzonego przez francuską komisję badania wypadków lotniczych (BEA), przyczyną katastrofy był tytanowy pasek, który odpadł z samolotu DC-10 linii Continental, startującego pięć minut wcześniej - obszerny raport został opublikowany w styczniu 2002 roku (http://www.bea.aero/docspa/2000/f-sc000725a/pdf/f-sc000725a.pdf - jest jeszcze 12 załączników, jeśli jest Pan zainteresowany to mogę podać linki), katastrofa miała miejsce 25 lipca 2000 roku, czyli po upływie ~18 miesięcy (to też trochę mniej niż dwa lata). Wyrok skazujący winnego incydentu z samolotem DC-10 linii Continental zapadł po 10 latach, zapowiedziana była apelacja.
    W rozmowie z Konradem Piaseckim płk Tomasz Pietrzak (były dowódca 36. Specjalnego Pułku Transportu Lotniczego - złożył rezygnację z tej funkcji wiosną 2008 r. na ręce ministra Bogdana Klicha) twierdzi: "... Nie było szkoleń, i jeszcze raz podkreślam, nie było szkoleń więc jeżeli nie było wprowadzonych szkoleń do naszego programu, to ja nie miałem czego zawieszać i wycofywać. Więc jeżeli nie było nic wprowadzone, to ja niczego nie wycofywałem. Więc kwestia jest tylko taka - to szkolenie na symulatorze zostało wprowadzone dopiero w roku 2010, po katastrofie w Smoleńsku." - http://www.rmf24.pl/opinie/wywiady/kontrwywiad/news-plk-pietrzak-w-36-pulku-nigdy-nie-bylo-programu,nId,305562. Więc pytanie za czyich rządów zaprzestano szkolenia pilotów Tu-154 na urządzeniach treningowych pozostaje bez odpowiedzi .
    Obowiązki związane z lotami najważniejszych osób w państwie dobrze jest opisany na stronach portalu specjalistycznego http://www.altair.com.pl/cz-art-2883. Pozwolę sobie na obszerniejszy cyt: "... Zazwyczaj jedna z kancelarii (prezydenta, premiera, Sejmu lub Senatu) zgłasza do dowódcy 36. SPLT zapytanie o możliwość wykonania lotu w określone miejsce. Rozpoczyna to proces wzajemnych konsultacji pomiędzy obiema stronami. Określa się możliwe trasy przelotu, konieczne międzylądowania, czas rozpoczęcia i trwania podróży i inne kwestie logistyczne. Po ustaleniu szczegółów odpowiednia kancelaria występuje z oficjalnym zgłoszeniem (zamówieniem lotu), co stanowi podstawę do dalszych działań dla dowódcy pułku. Pierwszym oficjalnym krokiem dowódcy pułku jest wystąpienie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych o uzyskanie stosownych zgód w państwach, przez których przestrzeń powietrzną odbędzie się przelot, jak również państwa docelowego. Ich uzyskanie jest zadaniem naszych placówek dyplomatycznych i zazwyczaj nie ma z tym większych problemów.... Przelot otrzymuje status HEAD, co jest jasną informacją dla służb kontroli ruchu lotniczego, że na pokładzie znajduje się jedna z najważniejszych osób w państwie. Polskie loty noszą oznaczenia PLF z kolejnymi numerami. Dla prezydenta RP jest to PLF101, dla premiera PLF102, a dla marszałków Sejmu i Senatu odpowiednio PLF103 i PLF104." Żadna kancelaria organizująca wizytę VIP-a nie odpowiada za szczegóły techniczne, związane z przygotowaniem takich operacji lotniczych, od tego jest MON, MSZ, BOR (czyli agendy rządowe).
    Kto łże? – naprawdę dobre pytanie
    ~blondynka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałaś dużo ale bez sensu. Po co to opowiadanie? Z tego nie wynika więcej niż wiadomo.

      Usuń
    2. Rzeczywiście - BLONDYNKA !!!

      Usuń
  4. Szanowna Blondynko! Opierałem się na doniesieniach mediów i wypowiedziach fachowców które widziałem i słyszałem. Sporny, według Pani, problem szkolenia pilotów na symulatorach był poruszany przez polityków PiS zarzucających Platformie zaniedbania. Ci udowodnili że odstąpiono od szkoleń na polecenie wcześniejszego ministra ON z PiS. Być może spowodowane było to zamiarem zakupu nowych samolotów z którego władze PO zrezygnowały. Faktem jest że rządzą od 2007 r. Dziekuję za komentarz i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. ... czyżby sugerował Pan, że płk Tomasz Pietrzak (ówczesny dowódca 36. SPLT – nie jest chyba ignorantem w tej dziedzinie, w przeciwieństwie do polityków) kłamał mówiąc w likowanym wywiadzie że "nie było szkoleń więc jeżeli nie było wprowadzonych szkoleń do naszego programu, to ja nie miałem czego zawieszać i wycofywać" - a tym samym i Minister ON z PiS nie mógł odstąpić od tych szkoleń. Pozostałe zarzuty o "nieścisłości" to Pan odrzuca czy akceptuje ?
    ~blondynka

    OdpowiedzUsuń
  6. Szanowna Pani! Nie śmiałbym w najmniejszy sposób podważać wiarygodności słów tego oficera. Z pewnością jest człowiekiem honoru. Podał się do dymisji bodajże wiosną 2008 r. Co się działo wcześniej? Chyba nie powiedział wszystkiego. Powiedział że nie było szkoleń. Zapewne liczył na to że nowy rząd z PO je przywróci. Z tego co słyszałem, domagał się tego. Słyszałem wypowiedzi że jeszcze wcześniej szkolenia były ale piloci musieli odbywać je w Rosji (Moskwie?). Śp. minister Szczygło z powodu wysokich kosztów wstrzymał te wyjazdy. Inną sprawą były nie najlepsze relacje z Rosją. Mam nadzieję że jest Pani usatysfakcjonowana odpowiedzią. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. a katastrofy rozpoczął nie kto inny jak mityczny Ikar ze swoją lotnią....albtraum

    OdpowiedzUsuń
  8. Szanowny Panie.
    Również nie ujmuję nic pilotom. Sięgam do początków tej wycieczki. Kto stworzył listę pasażerów? Dlaczego cały ten lot odbył się na łapu capu? Dlaczego w końcu wybrano lotnisko wojskowe, które praktycznie z lotniskiem nie ma nic wspólnego i kto podjął decyzję o tym właśnie lotnisku. Jak zapowiedziałem nie mam nic przeciwko pilotom ale co u diaska robił drugi pilot, który nie informował sterującego o fatalnej pogodzie? Przecież ta mgła była widoczna gołym okiem. Jaki nawigator lotnictwa podejmuje tak ryzykowną decyzję? I najważniejsze; bez względu na słowa, które padły z wieży, to pierwszy pilot podejmuje ostateczną decyzję. ZAWSZE. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na lotnictwie się nie znam.
    Na drodze kiedy jest mgła, to samochody zwalniają i wtedy jest bezpieczniej.
    Samolot nie dostosował prędkości do warunków panujących na torze lotu.
    Czy w tym przypadku było inaczej?

    OdpowiedzUsuń
  10. wsadfsdfsfsdfsdf

    OdpowiedzUsuń
  11. haha-Probus,rzekomy RESTITVTOR ORBIS (tzn. odnowiciel świata) wypisuje tyPOwe kłamstwa propagandowe,zapewne odurzony MAKiem,jak większośc POwieczek i PO_SLaDków...te raPOrtowe rewelacje,serwowano nam,już nazajutrz PO katastrofie-bo wszystko było już dawno uzgodnione...vide:pieśń o "dorzynaniu watahy"...byly prezydent itp.odzywki POlityczne. Zgroza!

    OdpowiedzUsuń
  12. dzisiaj się wyjaśniło skąd taka wrzawa Pisdzielców wokół tragedii - 250000 zł dla każdego członka rodziny piechotą nie chodzi

    OdpowiedzUsuń
  13. Autorom komentarzy z godz.02.12 oraz 08.24 gratuluję osiągnięcia swoich pułapów intelektualnych.

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam, Probusie . Wydaje mi sie, ze o spokoju dusze, o ktorych mowa, mozna zapomniec. Jaroslaw Kaczynski kuje poparcie, a to wymaga wyjatkowego show, ktore zapewnia trup jego brata. Regularnie nim podrzuca, a za naglosnienie w jego przedstawieniu sa odpowiedzialne "Psy Jaroslawa". Zapraszam cie na http://krewjaksnieg.blog.onet.pl !

    Pozdrawiam i zycze samych sukcesow w blogowaniu !
    - Gniewomir .

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzięki Gniewomirze! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tylko w kwestii formalnej, bo widzę, że niektórzy blogerzy, a nawet posłowie na Sejm RP mają problemy z podziałem kompetencji organów nie tylko władzy państwowej, ale i administracji: "Organem pomocniczym Prezydenta Rzeczypospolitej jest Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej. Prezydent Rzeczypospolitej nadaje statut Kancelarii oraz powołuje i odwołuje Szefa Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej." - art. 143 Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997, czyli jest to organ pomocniczy zapewniający realizację konstytucyjnych uprawnień Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Na podstawie statutu Kancelaria: wykonuje zadania związane z kompetencjami Prezydenta, działa zgodnie z decyzjami i poleceniami Prezydenta, zapewnia obsługę merytoryczną, organizacyjną, prawną i techniczną Prezydenta, szefa Kancelarii, sekretarzy i podsekretarzy stanu. W ramach Kancelarii funkcjonuje Gabinet Prezydenta RP. Biura zdecydowanej większości urzędników prezydenckich usytuowane są w należącym do Kancelarii kompleksie (patrz zdjęcie) przy ulicy Wiejskiej, w bezpośrednim sąsiedztwie Sejmu. Osobny budynek, położony niejako na tyłach Pałacu (przy ulicy Karowej), posiada blisko powiązane z Kancelarią Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. BOR, MSZ i MON (36. SPLT ) wykonują tylko polecenia Kancelarii Prezydenta RP.

    Brunetka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pani "Brunetce" dziękuję za informację. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. ORGANIZATOR LOTU DO SMOLEŃSKA ? – SZEF KANCELARI LECHA KACZYŃSKIEGO
    Oto pismo Władysława Stasiaka do Marszałka Sejmu ( w tym okresie).
    Pan Bronisław Komorowski
    Marszałek Sejmu RP

    Z upoważnienia Pana Prezydenta RP pragnę poinformować, że na uroczystości 70 rocznicy zbrodni katyńskiej w dniu 10.04.2010 w Katyniu Kancelaria Prezydenta RP organizuje przelot samolotu specjalnego. Obok Pana Prezydenta, w skład wchodzą przedstawiciele rodzin katyńskich, wojska, duchowieństwo, osoby zaproszone przez Pana Prezydenta. Liczba miejsc w samolocie jest ograniczona. Odpowiadając jednak na prośbę Pana Marszałka proponuje udostępnienie miejsc w samolocie dla 12 przedstawicieli parlamentu, po trzech z każdego klubu. W związku z koniecznością prowadzenia dalszych prac organizacyjnych proszę o przekazanie listy osób zgłoszonych na uroczystości.
    Władysław Stasiak

    OdpowiedzUsuń
  19. mMoże tak zacytować pismo Marszałka do Prezydenta?Te pisma są b.ciekawe ,ktoś je poukładał chronologicznie -warto poczytać .przed opluwaniem oponentów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czemu nie zacytowałeś?
      ciekawy

      Usuń