piątek, 12 kwietnia 2013

On i ona. Uśmiechnij się!

Prawdziwa historia
     Pewna kobieta, krótko po rozwodzie, spędziła pierwszy dzień smutna, pakując swoje rzeczy do pudeł i walizek, a meble do
wielkich skrzyń.
Drugiego dnia przyszli i zabrali jej rzeczy i meble.
    Trzeciego dnia usiadła na podłodze pustej jadalni, włączyła spokojną muzykę, zapaliła dwie świece, postawiła półmisek z dwoma kilogramami krewetek, talerz kawioru i butelkę zimnego białego wina i przystąpiła do konsumpcji.
    Gdy skończyła jeść, w każdym pokoju rozmontowała pręty karniszy,
pozdejmowała z końcówek zatyczki i do środka włożyła połowę krewetek i sporą porcję kawioru, po czym ponownie umieściła zatyczki na końcach karniszy. Potem zrezygnowana cicho wyszła i pojechała do swojego nowego lokum.
    Gdy mąż wrócił do domu, wprowadził się z nowymi meblami i z nową dziewczyną. Przez pierwsze dni wszystko było idealne. Jednak z czasem dom zaczął śmierdzieć.
Próbowali wszystkiego! Wyczyścili, wyszorowali i przewietrzyli cały dom.
    W każdym kącie powiesili odświeżacze powietrza. Zużyli setki puszek sprayów odświeżających. Wymienili wszystkie drogie dywany. Nic nie działało. Nikt nie przychodził do nich w odwiedziny, robotnicy nie chcieli pracować w domu, nawet służąca się zwolniła.
    W końcu były mąż kobiety i jego dziewczyna zdesperowani musieli się wyprowadzić. Po miesiącu nadal nie mogli znaleźć nikogo, kto zechciałby kupić cuchnący dom. Sprzedawcy nie chcieli nawet
odbierać ich telefonów. Zdecydowali się wydać ogromną sumę pieniędzy i kupić nowy dom.
    Eks-małżonka zadzwoniła do mężczyzny w sprawach rozwodu i zapytała go, co słychać. Odpowiedział, że dobrze, że sprzedaje dom, ale nie wyjaśniając jej prawdziwej przyczyny.
Wysłuchała go ze spokojem i powiedziała, że bardzo tęskni za domem, i że porozmawia z prawnikami, aby uporządkować sprawy w papierach w taki sposób, by odzyskać dom.
    Mężczyzna, sądząc, że jego eks nie ma najmniejszego pojęcia o smrodzie, zgodził się odstąpić jej dom za jedną dziesiątą rzeczywistej ceny, o ile ona podpisze umowę tego samego dnia. Przystała na to i w ciągu godziny dostała od niego papiery do podpisania.
    Tydzień później mężczyzna i jego dziewczyna stali w drzwiach starego domu, patrząc z uśmiechem, jak pakowano ich meble i wsadzano na ciężarówkę, by zabrać je do nowego domu...
...łącznie z karniszami.
                    
Mądrość życiowa Bacy- Przykro mi, baco, ale macie raka.
Baca zasępił się, pomyślał, podrapał po głowie i pyta:
- Doktorze, a nie możecie mi napisać, że mam ejds?
- AIDS..? No, ale dlaczego Baco? - pyta zdziwiony doktor
- Ano, po pirse, to bede pirsy ze wsi co ma ejds, po wtłóre, to bede mioł
pewność, ze po mojej śmirci mojej baby zaden nie rusy, a po tsecie,to
chciołbyk zobacyć mordy tych, co juz jom rusali..


  W biurze pyta kolega kolegi:
- Co wycinasz z gazety?
- Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała kieszenie.
- I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem?
- Schowam do kieszeni!

 Coś ty najlepszego zrobił! - wita żona męża, wracającego z pracy.
- Gosposia złożyła wymówienie, bo podobno ordynarnie nawymyślałeś jej przez telefon.
- A to nie byłaś ty?! 

- Czemu tak krzyczałeś w nocy?
- Miałem straszny sen. Śniło mi się, że muszę się ożenić!
- Z kim?
- Znów z tobą! 

Mąż idzie do seksuologa, ponieważ ma problem. Seksuolog pyta się kiedy ostatni raz uprawiał seks. Mąż nie pamiętał więc zadzwonił do żony:
 - Kochanie kiedy ostatni raz uprawialiśmy seks?
 - A kto mówi? 

Przychodzi para do knajpki i zostawia płaszcze w szatni.
Szatniarz pyta:
- Na jeden numerek?
- Nie, na kawę. - odpowiada facet. 

Kobieta to słaba płeć.
Dopóki jej porządnie nie wnerwisz!

A one do karmienia gotowe !
Wraca pijany mąż późną nocą do domu. Otwiera drzwi, widzi, stoi żona z wałkiem i teściowa z patelnią. Mąż mówi:
- Idźcie spać, baby, nie jestem głodny! 

U lekarza;
-Ma pan zgagę ?
- Nie, jestem kawalerem.

Kobiety są bardzo przewrotne.
Nieraz te nam się podobają, nieraz inne.

Wydawało się Kowalskiemu, że nie ma nic lepszego niż w Prima Aprilis wysłać żonie SMS-a: "Wiem, że masz romans". Myślał, że to zabawne dopóki nie usłyszał w słuchawce jej szlochającego głosu: 
- Chciałam Ci powiedzieć od kilku miesięcy, ale nie wiedziałam jak...

Pij, będziesz łatwiejszy !
Restauracja.
Mężczyzna przy stoliku odzywa się do kobiety:
- Wiesz, na tym zdjęciu w Naszej Klasie to jednak jakoś inaczej wyglądałaś...
- Nie przejmuj się błahostkami, Ireneuszu. Pij, pij... 

Z winy taty cukierka niet!
Rabinowicz dzwoni do drzwi. Otwiera pięcioletni chłopak.
- Icek, mama w domu?
- Tak, w domu.
- Masz tu cukierka. A tata w domu?
- Tak, w domu.
- To oddawaj cukierka. 

Kobieta w ramach równouprawnienia może robić co zechce.
Byle było smaczne. 

Nie jest dobrze. Znowu podpadłem żonie. Wczoraj przyszła do baru, w którym piłem, a ja zapytałem ją,czy da mi swój numer telefonu. 

Pannę młodą przebierają w suknię ślubną. Pan młody do kolegów:
- Założę się, że jest jeszcze dziewicą.
Panna młoda:
- Franek! Jeszcze ślubu nie wzięliśmy, a ty już pieniądze w błoto wyrzucasz!

4 komentarze:

  1. Jak po tych rewelacjach PiS, fajnie było przed snem zajrzeć do Ciebie i się pośmiać. Dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć śmiech to zdrowie. Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Pozdrawiam pięknie ..Bardzo ciekawie piszesz,a i humor przedni..Anka...

    OdpowiedzUsuń