piątek, 3 marca 2017

U lekarza. Pozbierane kawały

Kilku chirurgów spotkało się na przerwie obiadowej. Rozmawiają o tym, kogo najbardziej lubią operować.
- Ja to bardzo lubię operować księgowych. Wszystko w środku jest ponumerowane.
- Jeszcze łatwiejsi w obsłudze są bibliotekarze. Wszystko mają ułożone w porządku alfabetycznym - twierdzi drugi chirurg.
- Ja to lubię informatyków. Wszystkie narządy oznaczone są odpowiednimi kolorami.
- A ja uważam, że najłatwiejsi do zoperowania są politycy. Nie mają serca, nie mają kręgosłupa, nie mają jaj, a głowę i d..ę można bez problemów zamienić miejscami.

W szpitalnej świetlicy pielęgniarka podchodzi do  pacjenta, który jako jedyny nie spał, tylko oglądał telewizję.
- Proszę przestać oglądać telewizję. Już północ! Teraz idziemy do łóżka.
- A jak nas ktoś przyłapie?

Lekarz radzi pacjentce: 
– Zalecam pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym powietrzu i bardzo proszę ubierać się ciepło.
Po powrocie do domu pacjentka relacjonuje mężowi:
– Lekarz polecił mi pojechać na tydzień na Bermudy, później w Alpy na narty... Acha! I upierał się jeszcze, żebyś mi kupił futro.

U dentysty: 
- Ile kosztuje ekstrakcja zęba?
- 50 zł.
- 50 zł za kilka minut pracy?
- Mogę wyrywać powoli jeśli pan chce.

Mąż wychodzi z gabinetu dentysty. Żona pyta: 
- Ile zębów wyrwał? 
- Dwa?
- Przecież bolał cię jeden. 
- Nie miał wydać reszty. 

Do kliniki dentystycznej przychodzi pacjent, wchodzi do gabinetu jednego ze stomatologów i pyta:
- Ile kosztuje wyrwanie zęba bez znieczulenia?
- 50 zł.
- A ile ze znieczuleniem?
- 150 zł.
- Poproszę w takim razie ze znieczuleniem.
Dentysta aplikuje pacjentowi znieczulenie i prosi, by ten poczekał przed gabinetem 10 minut, aż znieczulenie zacznie działać. Ponieważ mija pół godziny, a pacjent się nie pojawia, wyrwiząb wychodzi zdziwiony przed gabinet i spotyka tam swojego kolegę, dentystę z gabinetu obok, który mu opowiada:
- Wyobraź sobie, miałem przed chwilą pacjenta. Ależ to był twardziel! Uparł się, że chce rwać zęba bez znieczulenia, a kiedy mu go rwałem, nawet się nie skrzywił!


W nocy o 3.00 pielęgniarka budzi pacjenta: 
- Panie Kowalski niechże się pan obudzi!
Mocno jeszcze zaspany pacjent pyta:
- Tak siostro, co się stało?
Pielęgniarka na to:
- Zapomniałam dać panu tabletki na sen!

- Panie doktorze, co dziennie rano oddaje mocz o 5 rano.
- W pana wieku to bardzo dobrze.
- Ale ja się budzę o 07.00!

Czym bawi się kot psychiatry?
- Kłębkiem nerwów.

Jakie ryby lubią lekarze? 
- Duże sumy.

Co robią lekarze w kuchni?
- Leczo.

Zemsta chirurga
Po świętach Bożego Narodzenia do psychiatry przychodzi mały Jasio i mówi: 
- Panie doktorze, z moim tatą jest coś nie w porządku. Przed kilkoma dniami przebrał się za starego dziadka i twierdził, że nazywa się św. Mikołaj!


Szpital Kliniczny. W izolatce rozlega się dzwonek telefonu komórkowego. Mężczyzna podnosi się z łóżka i sięga do szafki.
- Czy pan Kowalski ? - rozlega się głos w słuchawce
- Tak.
- Mówi ordynator oddziału zakaźnego prof. Kwiatkowski. Drogi panie mam już wyniki pańskich badań. Jest pan chory na błonicę, boreliozę, brucelozę, cholerę, dur brzuszny, dżumę, czerwonkę bakteryjną, gruźlicę, kampylobakteriozę, kiłę, krwotoczne zapalenie jelit, ospę wietrzną, chlamydiozę, krztusiec, promienicę, pryszczycę, nosaciznę, odrę, tularemię, rzeżączkę, wąglik, włośnicę, wszawicę, wściekliznę i AIDS.
- O Boże - krzyczy pacjent - ale chyba będziecie mnie leczyć ?
- Aaa ? Tak, tak, oczywiście, będziemy. Już nawet wyznaczyliśmy panu specjalną dietę naleśnikową.
- A ta dieta mi pomoże ?
- Pomoże albo nie. Skąd k....a mam wiedzieć ? - odpowiada zły jak diabli profesor - Ale naleśniki to jedyna potrawa, która zmieści się w szparę pod drzwiami.

Rozmowa dwóch chirurgów: 
- Jak tam operacja?
- Nic ciekawego, z narkozą to żadna zabawa.

- Panie doktorze, czy operacja się udała?
- Tak. Odtąd jest pani 100% kobietą.
- Ale ja miałem mieć wyrostek robaczkowy usunięty!
- No masz. Babie nigdy nie dogodzisz.

Lekarz do pacjenta przed operacją
- Niech pan się nie martwi. Robiłem to już ze sto razy! Kiedyś musi się udać!

Sposób spędzania czasu przez emerytów w różnych krajach;
- USA – butelka whisky i cały dzień na rybach.
- Francja – butelka wina i cały dzień na dziewczynach.
- Polska – butelka moczu i cały dzień w przychodni.

-Panie doktorze, na wstępie pragnę zaznaczyć, że jestem jeszcze dziewicą. 
-A to się świetnie składa, bo ja właśnie jestem lekarzem pierwszego kontaktu.



4 komentarze:

  1. Lekarz dawał mi 4 miesiące życia, więc go zastrzeliłem.
    Sąd przyznał mi 20 lat aresztu, więc sprawa załatwiona.

    OdpowiedzUsuń
  2. :):):):):) Pozdrawiam:) Nie wiesz, co dzieje się z Essoxv-em?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Codziennie umieszczał kilka postów w swoim blogu. Od kilku dni nic nie dzieje się u niego. Mam nadzieję, Mam nadzieję, że jest zdrowy, a powodem milczenia może być, np. podróż czy kłopot ze sprzętem. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Też mam taką nadzieję:)

      Usuń