czwartek, 29 stycznia 2015

Pozbierane kawały

Młoda kobieta w wąskiej mini spódniczce chce wsiąść do autobusu. Nie może podnieść nogi, aby postawić ją na stopniu, więc sięga ręką do tyłu, aby rozpiąć guziczek z tyłu spódniczki. Jeden, drugi, trzeci… Zrobiła się za nią kolejka. W końcu stojący za nią mężczyzna chwycił ją za pupę i podsadził na stopień. 
- Świnia! – krzyczy kobieta. 
- Ja świnia? A kto przed chwilą rozpiął mi wszystkie guziki w rozporku?

Pies nauczył się krakać jak wrona. Ale nawet to nie zwiodło Koreańczyka. 



 W środku nocy mąż budzi żonę, podaje jej szklankę wody i dwie aspiryny.
 Żona:
- Zwariowałeś?!! Po co mnie budzisz?
Mąż:
- Masz kochanie tabletki na ból głowy.
- Przecież nic mnie nie boli, idioto!
- Mam cię!



Pojechałem na weekend pozwiedzać Kraków. Do tej pory nie ulegałem stereotypom i nie wierzyłem w opowieści o „Centusiach”, ale na własne oczy widziałem tubylca, który targował się z automatem parkingowym….

Gdy mężczyzna mówi, że coś naprawi, znaczy, że to zrobi. Nie trzeba mu o tym przypominać co pół roku.


W dyplomacji można czasem robić świństwa, ale nigdy głupstw. W kawalerii jest odwrotnie. (Wieniawa)

Brytyjscy uczeni wykazali, że czekolada poprawia nastrój.. Ci idioci jeszcze najwyraźniej nie próbowali wódki… 

Kupiłam herbatę na odchudzanie. Z tortem jest zajefista.


- Nerwica pana żony nie jest groźna. Z nią żona przeżyje sto lat.
- A ja?
- Proszę powiedzieć. Jest coś, co pana niepokoi? – zagaja rozmowę lekarz.

- Tak. Chciałbym skoczyć do toalety – odpowiada pacjent wiercąc się na krześle.
- No dobrze. Więc porozmawiajmy o tym.

- Skarbie pójdziesz ze mną na siłownię?  

- Chcesz powiedzieć, że jestem gruba?
- No dobrze, skoro nie chcesz…
- I do tego leniwa?
- Uspokój się kochanie.
- Uważasz, że jestem histeryczka?
- Wiesz, że nie o to chodzi.
- Teraz, że przeinaczam prawdę?
- Nie, nie musisz ze mną nigdzie iść!
- Tak, a dlaczego ci tak zależy, żeby iść samemu? 


Dziadek dał Jasiowi 50 zł w dniu imienin..

- Jasiu, podziękuj dziadziusiowi.. - mówi mama.
- Ale jak?
- Powiedz tak, jak ja mówię, kiedy tatuś daje mi pieniążki
Jasio zwraca się do dziadka:
- Dlaczego tak mało? 

Przeglądająca się w lustrze żona do męża: 
- Powiedz mi, za co ty mnie tak kochasz: za piękną buzię, czy za rewelacyjną figurę? 
- Za poczucie humoru – odparł mąż.

Czy kobieta po pięćdziesiątce może jeszcze się podobać?

- Tak, tak. A po dwóch jeszcze bardziej.

Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżin. 
- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego. 
Kaszub: 
- Ja tak kocham Kaszuby… Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci. 
Dżin: 
- Jak sobie życzysz. Zrobione.   
Warszawiak prosi: 
- Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.   
Dżin:
- OK. Zrobione. 
- Teraz ty – Dżin zwraca się do Ślązaka. 
Ślązak: 
- Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy. 
- No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie. 
Ślązak:
 - No dobrze. A teraz nalej wody do pełna. 

Proboszcz pewnej wioski świętuje 25-tą rocznicę święceń kapłańskich. Na specjalnie wynajętej sali zebrało się pokaźne grono miejscowych znakomitości. Proboszcz, siedzący za specjalnym stołem na podwyższeniu, zwraca się do przybyłych parafian: 

- Kochani moi!… Niełatwo jest osobie takiej jak ja, mówić o rzeczach nie związanych z naszą wiarą. Dlatego potraktujmy to spotkanie na wesoło! Gdyby nie „tajemnica spowiedzi” mógłbym was tutaj rozbawić, zacznę jednak poważniej. W pierwszym dniu po przybyciu tutaj, zmuszony byłem zadać sobie pytanie: gdzie ja trafiłem? Pierwszą osobą, którą wyspowiadałem był młody mężczyzna, który wyznał, że zdradza żonę z jej siostrą. Wyznał również, że zaraził się chorobą weneryczną od sekretarki swojego szefa. Jednak z upływem czasu nabrałem przekonania, że mieszkający tutaj ludzie są dobrzy i uczciwi, a to co przedstawiłem to był tylko incydent. 
Po 20 minutach na salę wchodzi zdyszany wójt, który bardzo przeprasza za spóźnienie. Siada na miejscu obok proboszcza i poprawiając wąsa zaczyna mówić:
- Doskonale pamiętam dzień, w którym nasz dostojny jubilat zawitał do naszej parafii. Zresztą nie będę się chwalił, ale miałem zaszczyt być pierwszą osobą, którą nasz proboszcz wyspowiadał .

Polak w hiszpańskiej restauracji  prosi kelnera o menu. Patrzy i mówi: 

- Poproszę jajo a la corrida. 
Kelner przynosi mu duże. Na drugi dzień klient przychodzi i mówi: 
- Poproszę jajo a la corrida. 
Kelner przyniósł mu duże. Trzeciego dnia klient zamawia to samo.  Kelner przynosi mu małe. Klient zaskoczony pyta: 
- Jak to jest? Dwa razy przyniósł mi pan duże jaja. A dziś przyniósł mi pan takie małe. 
A kelner na to: 
- Wie pan jak to jest, raz ginie byk, raz torreador. 

Rynek dużego miasta. Jakieś występy. Gdzieś z tyłu pośród stojących widzów rozlega się nagle: 

- Hej, kolego! 
Nieco dalej ktoś odwraca głowę: -  

 Kto, ja? 
- Tak, ty… 
- Nie jesteśmy na „ty”! 
- O, sorry, kolego. 
- Nie jestem twoim kolegą! 
- Słuchaj, przyjacielu…
- Ani przyjacielem! 
- Posłuchaj mnie, gościu…
- Nie jestem żadnym „gościem”! 
- No to jak mam… 
- „Proszę pana”… –
-OK, więc proszę… – … 
-„Szanownego”! 
- Dobrze, a więc proszę szanownego pana… 
- O tak właśnie, teraz właściwie… 
- Czy szanowny pan widzi tamtego małego szczyla? 
- Tego, który wsiada na skuter? 
-Tak, właśnie tego. 
- Widzę. 
- No więc chciałem powiedzieć, kiedy byliśmy jeszcze przy „kolego”, on akurat czyścił wielce szanownemu panu kieszenie i torbę. Nie ma za co! 

Wchodzi pijany facet do domu. Podchodzi do niego żona I pyta:  

- Gdzie byłeś?
- Na dożynkach – odpowiada mąż.
- Na dożynkach w styczniu?! 
- Tak. Taka jest moja wersja i będę się jej trzymał.

Do właściciela stacji benzynowej podchodzi klient: 

- Czy Pan potrzebuje ludzi do pracy? 
- Nie, mam komplet, nawet o dwie osoby za dużo. 
- Poważnie?
- Przykro mi, ale naprawdę mówię poważnie. 
- No to, ku..a , niech mnie ktoś wreszcie obsłuży! 

- Tato, byłeś kiedyś zakochany w nauczycielce? 

- Oczywiście, synku.
- I jakie to uczucie? 
- Super. Ale, niestety, mama się o tym dowiedziała i musieliśmy przenieść cię do innej szkoły.

Żona do Męża:
- Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się dzieckiem - koniec tych tandetnych meczy Ekstraklasy, filmów w TV, spotkań z kolegami, bilarda i tym podobnych błazeńskich rozrywek...
Przerywa spoglądając zdziwiona na Małżonka, który zaczął zakładać buty i kierować się w kierunku wyjścia:
- Dokąd wybierasz się? Jeszcze nie skończyłam...
- Idę do apteki
- Po co?
- Po Stoperan, bo chyba Cię pos**ło...


 W środku nocy mąż budzi żonę, podaje jej szklankę wody i dwie aspiryny.
 Żona:
- Zwariowałeś?!! Po co mnie budzisz?
Mąż:
- Masz kochanie tabletki na ból głowy.
- Przecież nic mnie nie boli, idioto!
- Mam cię!


Trzech facetów jest w szpitalu i opowiadają jak się tam znaleźli.
Pierwszy mówi:
- Przychodzę z pracy, patrzę a żona goła leży w łóżku, to ja cap lodówkę i za okno. Ale była tak ciężka, że naderwałem sobie ścięgna.
Drugi mówi:
- A ja opalam się spokojnie na balkonie, a tu jakiś dureń rzuca na mnie lodówkę.
Na to trzeci:
- Siedzę sobie spokojnie w lodówce...


Mężczyźni wszystko odkrywają:
  - fakty naukowe,
  - nowe lądy,
  - duszę przed kumplem przy kielichu...
A kobiety wszystko skrywają:  

- kochanka przed mężem,
- rozwód przed dziećmi, 

- wiek przed wszystkimi..
- a wagę to nawet przed sobą.. 

Nowy manager zatrudnił się w dużej międzynarodowej firmie. Pierwszego dnia wykręcił wewnętrzny do swojej sekretarki i drze się:                                                            
- Przynieś mi, k...a, tej kawy szybko!
Z drugiej strony odezwał się gniewny męski głos:
- Wybrałeś zły numer ! Wiesz z kim rozmawiasz ?
- Nie!
- Z Dyrektorem Naczelnym, ty idioto!
- A wiesz, z kim ty, k...a, rozmawiasz?!
- Nie!
- I bardzo dobrze!


Na rozprawie rozwodowej:
- A pan jakie ma zastrzeżenia do żony?
- Panie sędzio ta cholerna baba żyć mi nie daje, ciągle czegoś chce!
- Prosimy o jakieś przykłady...
- Ależ bardzo proszę! W sobotę wpadli kumple na piwko. Siedzimy na tarasie, gadamy, 
pijemy, słoneczko świeci, bo lipiec gorący jak nie wiem, a  ta jak nie zacznie znowu:
- Wyrzuć choinkę i wyrzuć choinkę!

Pomysły: PIERWSZY: - Ehhhh... Nakupić by tak chińskich zegarków - jak najtaniej, potem cofnąć się wehikułem czasu, tak z 20lat wstecz, sprzedać jak najdrożej, a potem za zarobione pieniądze nakupić dolarów po ówczesnym kursie... DRUGI:- Albo lepiej! Wynaleźć taką kserokopiarkę, która może kopiować przedmioty.Wziąć bryłkę złota i kopiować, kopiować... TRZECI: - Tak więc, panowie ministrowie, czy są jeszcze jakieś inne pomysły na uzdrowienie naszej gospodarki? 

"Kiepscy" w wersji ukraińskiej + mix wpadek z polskich seriali

                                

niedziela, 25 stycznia 2015

Ostrzeżenie przed niebezpiecznymi breloczkami do kluczy.

     Bywają oferowane głównie na parkingach i stacjach benzynowych jako darmowy prezent. Przypięcie go do kluczy może być fatalne w skutkach. Gadżet ma wbudowany chip, który umożliwia śledzenie potencjalnej ofiary.
     Przestępcy podążają za posiadaczem breloczka z chipem do miejsca jego zamieszkania. Tam dochodzi do rozpoznania i gdy tylko nadarza się okazja, złodzieje dokonują włamania.
     Breloczek z chipem umożliwia dokładne określenie pozycji, w której
znajduje się ofiara, więc bandyci mają pewność, że mogą spokojnie
plądrować mieszkanie. Jak informują policjanci, procederem zajmują się złodzieje rumuńskiego pochodzenia. Policjanci apelują, aby pod żadnym pozorem nie przyjmować tego typu prezentów.
     Jest to bardzo ważna wiadomość: proszę rozesłać do znajomych, aby poinformowali swoje dzieci o tym, że nie można brać żadnych breloczków a unikniemy nieszczęścia.
 

wtorek, 20 stycznia 2015

Buraczane ataki na panią dr Ogórek

     Z chwilą ogłoszenia jej kandydatury na Prezydenta RP, można było spodziewać się ataków na  nią. Zaczęło się pilne szukanie "dziadka z Wehrmachtu" przez hieny dziennikarskie i niektóre
media. Atakowana jest  także jej rodzina. Skąd to znamy? Tak bywało już w poprzednich wyborach. Zniżali się do tego ci którym brakowało argumentów i pomysłów na rozwój Polski. Zostały im ataki personalne na kandydatów, nie oszczędzając przy tym ich rodzin. Zapewne nie koniec na tym. Obym się mylił! Na forach internetowych, "głównym 
argumentem" niektórych jest fakt, że pani Magdalena jest blondynką. Nie brakuje też wulgaryzmów. No cóż, mają takie argumenty na jakie ich stać. 
     Nie wytrzymał presji Włodzimierz Cimoszewicz - najlepszy wówczas kandydat. Nie powstrzymano się przed oszczerstwami wobec śp. Józefa Oleksego, choć nie kandydował.. Teraz sam pan prezydent Lech Wałęsa przyznaje, że śp. Józef Oleksy szpiegiem nie był. Tylko "nie zdążył go przeprosić". A oszczercy nadal bezkarni i w w pełnym komforcie psychicznym. To tylko niektóre przykłady. Byłoby ich więcej. 
     Pani dr Magdalena Ogórek - mądra i wykształcona osoba, widocznie stanowi zagrożenie dla kontrkandydatów. Pomijając, że nie pisze "bul" ani "obiat", przedstawiła dobry program dla swojego przyszłego działania. Oczywiście jeśli wygra wybory. Program przyjazny dla zwykłych ludzi w Polsce. Zapewne będzie o nim mówić na konferencjach prasowych. Miła i spokojna osoba, jako Prezydent RP ma zamiar zgłaszać inicjatywy ustawodawcze, zwłaszcza dla poprawienia i uproszczenia prawa w Polsce, obniżenia podatków, poprawy bytu najsłabszych, itd.  Przyczyniłaby się też do zakończenia "wojny polsko-polskiej".
*****************************************************************************************
PS. 
"Brawo blondynki!" - http://tiny.pl/qwrqz 
Kontakt z panią Magdaleną Ogórek: https://www.facebook.com/2MagdalenaOgorek 

piątek, 9 stycznia 2015

WOŚP znów "zagra" dla najmłodszych i najstarszych pacjentów

    WOŚP, dzięki ludziom dobrej woli, uratowała wiele istnień ludzkich, zwłaszcza tych najmłodszych.
Wiedzą o tym młode mamusie i doceniają rolę respiratorów dostarczonych przez WOŚP do szpitali. Szpitale i pacjenci korzystają z wielu rodzajów sprzętu ratującego zdrowie i życie, który pochodzi właśnie od WOŚP.
     To bardzo przykre, że ta fundacja i ludzie niosący bezinteresowną pomoc, są tak bezpardonowo atakowani. Po tylu latach, można zadać sobie pytanie: czy WOŚP atakowana jest bezinteresownie, czy komuś przeszkadza? Przecież była wielokrotnie kontrolowana, a kontrole nie wykryły żadnych nieprawidłowości.
       Marzy mi się współpraca wszystkich fundacji w czynieniu dobra. A i księżulkowie mogliby jedną, "tacę" w tym dniu przeznaczyć dla polskich dzieci i starców. Chyba nikt nie pożałowałby "grosza" na tak szlachetny cel.
    Tutaj są m.in. rozliczenia WOŚP, również z poprzednich lat. Także ile zarabia  J. Owsiak: http://www.wosp.org.pl/fundacja/rozliczenia_finansowe  Oby wszystkie fundacje były tak transparentne.     
                                                                             
             
     Szanowni krzykacze! Zechciejcie przeczytać ustawę o zbiórkach publicznych:
 http://prawo.legeo.pl/prawo/ustawa-z-dnia-15-marca-1933-r-o-zbiorkach-publicznych/  Ze zrozumieniem oczywiście. Dowiecie się, że: "Osoby, organizujące lub przeprowadzające zbiórkę, nie mogą za swe czynności otrzymywać wynagrodzenia"Jeśli nie chcecie pomóc, przynajmniej nie przeszkadzajcie ludziom dobrej woli! 
      Życzę szanownym krzykaczom jak najwięcej zdrowia, nieulegania wypadkom i żeby nie starzeli się. Żeby nie musieli patrzeć z odrazą na sprzęt zakupiony przez WOŚP użyty do ratowania ich.

Tyle jest człowiek wart ile drugiemu pomoże!

************************************************************************
PS. I jeszcze jedno: warto przeczytać ze zrozumieniem.


     Szokujące zestawienie zarzutów i odpowiedzi (skopiowane):






Oto jak Owsiak nie okrada WOŚP!

Słowa kluczowe: , , , , , ,
ZOBACZ ZDJĘCIA
Siedlisko Szadowo-Młyn.
szadowomlyn.pl
To, rzekomo , miała być hacjenda Jurka Owsiaka


Jeden z użytkowników serwisu wykop.pl postanowił rozprawić się z oszczercami oczerniającymi WOŚP i Jurka Owsiaka. Zawsze zabierają oni głos przed kolejnymi finałami orkiestry, przy czym trudno właściwie wyjaśnić, dlaczego to robią
W ostatnich dniach przetoczyła się przez internet, w tym wykop, fala rozmaitych oskarżeń pod kierunkiem WOŚP. Przytłaczająca większość z nich to zwyczajne brednie (nie bójmy się nazywać rzeczy po imieniu), oparte na doniesieniach przypadkowych blogerów, polityków, telewizyjnych manipulacjach, krążących w internecie obrazkach oraz zwyczajnych plotkach. W poniższym tekście odnoszę się do tych zarzutów, niesprawdzonym kłamstwom przeciwstawiając uźródłowione fakty. Do rzeczy.
Wyszczególnione przez matkę kurkę ogromne marnotrawstwo zebranych środków źródło:


Na czym polega manipulacja? Autor pokazuje różnice pomiędzy przychodami a wydatkami na sprzęt, sugerując, że zostały zmarnowane i/lub rozkradzione. Są to kwoty... prawdziwe, problem w tym, że nijak nie pokazują struktury finansów WOŚP: pokazują wyłącznie różnicę pomiędzy całkowitymi przychodami (włącznie z dotacjami celowymi od sponsorów, np. na zorganizowanie Woodstock) a wydatkami na sam sprzęt. Poza kupowaniem sprzętu fundacja wydaje pieniądze na inne cele statutowe, np. programy medyczne oraz szkolenie wolontariatu. Właściwym wskaźnikiem są różnice pomiędzy przychodami z finału a wydatkami na cele statutowe:
Rozliczenia zbiórek WOŚP
Finał XVI:
32 147 538,63 zł zebrano,
32 201 173,58 zł wydano na cele statutowe (wydano więcej niż zebrano)
aparatura i sprzęt medyczny: 15 242 964,66 zł
pomoc indywidualna: 1 501 230,83 zł
RUR: 2 371 611,83 zł
okulistyka: 40 533 zł
cukrzyca: 4 257 918,61 zł
Infant Flow: 3 790 659,52 zł
słuch: 4 996 255,13 zł
Finał XVII:
40 477 067,87 zł,
40 731 958,20 zł (+260k)
onkologia: 26 079 009,32 zł
pomoc indywidualna: 1 649 802 zł
RUR: 2 394 293,82 zł
okulistyka: 598 400,99 zł
cukrzyca: 90 988,56 zł
Infant Flow: 3 217 664,38 zł
słuch: 6 247 074,13 zł
pediatria: 454 725 zł
Finał XVIII:
41 216 183,15 zł,
41 700 656,59 zł (+480k)
onkologia: 27 042 740,61 zł
pomoc indywidualna: 1 507 559,58 zł
RUR: 5 082 907,16 zł
okulistyka: 606 480,06 zł
cukrzyca: 310 363,05 zł
Infant Flow: 3 516 508,86 zł
słuch: 3 549 648,24 zł
pediatria – 84 449,03 zł
Finał XIX:
45 662 279,97 zł,
45 710 059,75 zł (+40k)
nefrologia i urologia: 24 784 546,47 zł
pomoc indywidualna: 1 568 467,52 zł
RUR: 2 538 682,09zł
okulistyka: 614 998,20 zł
cukrzyca: 765 664,46 zł
Infant Flow: 7 166 387,26 zł
słuch: 6 610 768,79 zł
pediatria: 1 660 544,96 zł
Finał XX:
48 049 843,99 zł,
48 051 808,71 zł (+2k)
główny temat Finału: 32 345 291,66 zł
pomoc indywidualna: 1 589 614,03 zł
RUR: 3 654 820,56 zł
okulistyka: 1 754 745,66 zł
cukrzyca: 3 702 000,00 zł
Infant Flow: 1 227 894,17 zł
słuch: 1 986 920,82 zł
pediatria: 1 367 960,24 zł
Budzik: 422 561,57 zł
Warto tu dodać, że sprawozdania finansowe fundacji nie są byle plikami, do których można wrzucić wszystko: są one weryfikowane przez MSWiA (rozliczenie finałów) oraz MPiPS (sprawozdania finansowe fundacji), fundacja podlega też ścisłej kontroli UKS.
Wielka hacjenda Jurka Owsiaka, sfinansowana za pieniądze z puszek


Na czym polega manipulacja? W zasadzie to nie jest manipulacja, a zwyczajne kłamstwo. Budynek przedstawiony na zdjęciu to ośrodek szkolenia wolontariatu, zwany czasem Uniwersytetem WOŚP. Jest to własność fundacji, sam Owsiak w niej bywa, ale zdecydowanie w niej nie mieszka :) Budynek można obejrzeć w galeriach zdjęć ze szkoleń wolontariuszy, oraz na stronie http://szadowomlyn.pl
Demotywator pokazujący dramatyczną niegospodarność WOŚP na tle Caritas



Na czym polega manipulacja? Autor obrazka po stronie przychodów fundacji zapisuje wszystko, włącznie z dotacjami sponsorskimi na Woodstock, natomiast po stronie wydatków „na pomoc" zapisuje jedynie wydatki na zakup sprzętu medycznego, pomijając pozostałe statutowe wydatki WOŚP, np. programy medyczne. Przy Caritas wrzucono do jednego worka przychody finansowe oraz rzeczowe, zarówno Caritas Polska, jak i Caritas diecezjalnych, po stronie wydatków „na pomoc" zapisując 100 proc. wydatków Caritas diecezjalnych, mimo że w sprawozdaniu nie jest wyszczególnione, na co te wydatki poszły.
Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w 2008 i w 2010 roku WOŚP wydała na cele statutowe grubo więcej niż zebrała na finałach, wybór akurat roku 2009 wydaje się czysto przypadkowy.
Bilans 2009 WOŚP, strona 59: przychody z XVII finału z wpłat pieniężnych: 42 191 283,90 strona 60: * wydatki na zaopatrzenie placówek służby zdrowia i grup ratownictwa, hospicja i pomoc indywidualną 26 176 505,13 * wydatki na Program Powszechnych Przesiewowych Badań Słuchu u Noworodków 2 695 422,33 * Program Infant Flow 82 664,38 * Program leczenia cukrzycy pompami insulinowymi 38 988,59 * wydatki na szkolenia medyczne i ośrodek wolontariatu 2 365 318,21 * wydatki na działalność pożytku publicznego 702 305,98 Razem: 32 061 204,62 zł, różnica: 10 mln złotych. Czy te pieniądze zostały ukradzione? Nie. Strona 62: wynik finansowy ogółem wykazuje dochód 14 100 823,66 zł. Bilans Caritas Polska 2009, strona 64: wpływy finansowe Caritas Polska 32 300 006,79 zł (w tym 9 567 589,29 zł z budżetu państwa). Wydatki finansowe Caritas Polska na projekty krajowe: 21 442 013,77 zł. Wydatki finansowe Caritas Polska na projekty zagraniczne: 4 809 191,61 zł. Wydatki razem: 26 251 205,38 zł, różnica 6 mln złotych. Brak danych na temat bilansu na koniec roku.
Nawiązki sądowe zdefraudowane przez Orkiestrę. Źródło: 3obieg
Na czym polega manipulacja? Tu nie ma manipulacji, to zwyczajne kłamstwo. Od 1.01.2012r. nawiązki sądowe zasądzane są nie na fundacje tylko na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej będący państwowym funduszem celowym, którego dysponentem jest minister sprawiedliwości. Do 1.01.2012r. można było zasądzać nawiązki na różnego rodzaju organizacje (źródło: ten sam link co wyżej), ich lista była dostępna pod adresem http://ms.gov.pl/nawiazki/nawiazki.shtml, jednak wraz ze zmianą prawa lista zniknęła.
Na szczęście jest webarchive, dzięki któremu możemy zobaczyć ostatnią dostępną wersję strony z 11.10.2007r., a także pobrać samą listę. Autor artykułu podaje także inny, niedziałający dziś link, prawdopodobnie w nadziei, że nikt tego nie sprawdzi. Webarchive zarchiwizowało jednak również ten dokument, dzięki czemu możemy pobrać listę z 26.10.2011 r. Jak nietrudno sprawdzić, na żadnej z tych list fundacja WOŚP nie figuruje, co zamyka sprawę nawiązek. Prawie zamyka, bo jest jeszcze jeden krążący w internecie obrazek, skanartykuł pojawiający się również w źródłowym paszkwilu na 3obieg.pl. Jak zwykle zarzut opiera się na bezmyślnym przeklejaniu przypadkowych informacji, bez weryfikacji, o co w nich chodzi. Na czym polega manipulacja?
Nawiązki na rzecz fundacji, o których pisał 3obieg, wpisanych na wskazaną przez niego listę, dotyczyły sprawców zdarzeń drogowych i można było je zasądzać tylko do 1.1.2012. Tymczasem opisana w artykule sprawa odbyła się 12.11.2012, czyli grubo po zmianie prawa, a sama sprawa dotyczy pomówienia, przy którym pokrzywdzony może zażądać zadośćuczynienia na rzecz siebie, PCK lub innego celu społecznego – ten pan najwyraźniej wybrał WOŚP. Jak wygląda realizacja tego zadośćuczynienia? Winny pomówienia wykonuje zwyczajny przelew na wskazane konto: z punktu widzenia fundacji ten przelew jest „Przychody z darowizn rzeczowych i celowych” sprawozdania, przykładowo w 2012 roku jest ona na stronie 15, punkt 5b.
Firma Owsiaka Złoty Melon wyprowadza pieniądze z WOŚP poprzez niejasne powiązania finansowe.
Na czym polega manipulacja? Na słowie „niejasne" oraz sugestii, że ZM należy do Owsiaka. Firma Złoty Melon jest w 100 proc. własnością WOŚP (sprawozdanie finansowe, strona 21). Co za tym idzie, wszelkie zyski ze Złotego Melona trafiają do właściciela, czyli właśnie fundacji. Celem istnienia Złotego Melona jest prowadzenie działalności komercyjnej, której OPP jako zwolniona z podatków prowadzić nie może: ZM sprzedaje gadżety WOŚP-owe, koszulki itp., a także organizuje szkolenia komercyjne dla firm, z czego zysk trafia na konto WOŚP. Sam Owsiak w Złotym Melonie pełni jedynie funkcję prezesa zarządu: KRS. Woodstock jest finansowany z pieniędzy pochodzących z puszek. Na czym polega manipulacja? Na tym, że nie jest :) W zasadzie do obalenia tego kłamstwa wystarczy treść punktu „Wyszczególnione przez matkę kurkę ogromne marnotrawstwo zebranych środków”, ale skoro twierdzę, że nie jest finansowany z puszek, to wypadałoby wskazać, skąd jest, skoro organizuje go WOŚP. To akurat dość oczywiste: finansują go głównie sponsorzy, kwota ta jest wykazana w sprawozdaniu, np. w 2012 roku, na stronie 15 czytamy: Przychody z darowizn rzeczowych i celowych: 11 219 740,70 zł. Ze sprawozdania z 2009 r. na stronie 60 możemy dowiedzieć się, ile kosztuje Woodstock: 2 661 877,57 zł w 2009 roku. Nawet jeśli dzisiaj kosztuje dwukrotnie więcej (a nie kosztuje), to kwota darowizn od sponsorów wystarcza w zupełności. Na marginesie: sponsorzy WOŚP.
Sensacje od TV Republika

Na czym polega manipulacja? Cóż, ten filmik to idealny przykład, na czym nie powinno polegać dziennikarstwo: od początku do końca jest oszczerstwem opierającym się na zmanipulowanym materiale.
1. Fragment „w ogóle nie chce się tłumaczyć” – wycięto cały fragment uzasadnienia, dlaczego pytanie dziennikarza dotyczące nieokreślonych faktur mających udowodnić, że nie wyprowadza pieniędzy na lewo, jest z dupy. Owsiak powiedział tam „nie sprzedaję broni do Syrii, mam wam pokazać faktury, że nie sprzedaję broni do Syrii?".
2. „wyrzuca z konferencji” – z konferencji został wyrzucony dziennikarz, który władował się z kamerą w prywatną rozmowę.
3. „innych pozywa” – pozwany nie został dziennikarz, tylko bloger, który napisał trzy paszkwile oparte na jego rojeniach
4. „skąd te nerwy?” – pokazują scenę, w której dziennikarz zostaje wywalony za władowanie się z kamerą w prywatną rozmowę, te „nerwy” nie mają nic wspólnego z rzekomymi przekrętami.
5. „Owsiak oficjalnie nie jest zatrudniony, pensję za etat dostaje jego żona” – dokładnie tak jest, ta pozycja stoi jak wół w sprawozdaniach od minimum sześciu lat. Co ciekawe, jest wyszczególniona, mimo że wcale nie musi, bo wystarczyłoby jej zawarcie w pozycji „pracownicy etatowi”.
6. „firmą Złoty Melon Jerzego Owsiaka” – a tu już ewidentne kłamstwo, bo Złoty Melon to firma WOŚP, a nie Owsiaka, co pokazałem wyżej.
7. „faktury wystawiane przez tę firmę są nieujawniane przez Jerzego Owsiaka” – prywatne spółki mają obowiązek spowiadania się z faktur przed skarbówką, a nie przed przypadkowymi dziennikarzami, to raz. Dwa, na czym opierają swoje zarzuty pseudodziennikarze, skoro faktur nie widzieli? Na rewelacjach Matki Kurki?
8. „powinien ujawnić faktury, żeby jasne było, że MC i ZM nie wykonują zleceń dla WOŚP” – przecież te firmy wykonują zlecenia dla WOŚP, od tego właśnie są. Jakie zlecenia? Produkcja i sprzedaż gadżetów (ZM), produkcja wydawnictw i obsługa medialna (MC). Dlaczego firmy? Bo fundacje takie jak WOŚP nie mogą prowadzić działalności gospodarczej. Całe te „powiązania” mogą być spiskiem tylko dla totalnego ignoranta.
9. „pieniądze z puszek trafiają do kieszeni Jurka Owsiaka” – chyba niezbyt dokładnie badali te sprawozdania finansowe, że nie znaleźli wyszczególnienia, ile zbiera się na finale i ile jest wydawane na cele statutowe – wykazałem to wyżej.
10. „ściga niezależne media” – no sorry, ale jeśli „niezależne medium” uprawia kłamliwą propagandę, to nie ma powodu, żeby ich lubić.
Owsiak bierze pieniądze za pracę w WOŚP
Nie bierze. Członkowie zarządu fundacji nie dostają wynagrodzeń za pracę w zarządzie, w sprawozdaniu po prostu nie ma takiej kwoty. Na stronie piętnastej tegoż sprawozdania znajduje się pozycja: Łączna kwota wypłaconych wynagrodzeń brutto członkom zarządu: 166 156,42 zł. Nie jest to jednak kwota za pracę w zarządzie, ponieważ linijkę dalej czytamy: pozycja zawiera wynagrodzenie za pracę w charakterze dyrektora ds. medycznych i administracyjnych. Są to dwa pełne etaty, poza pracą w zarządzie.
Organizowanie finałów WOŚP to ogromne koszty ponoszone przez podatników
Te rzekome koszty to TVP, służby, wydatki samorządów. Kolejno: TVP na WOŚP zarabia, Finał ma dużą oglądalność, więc reklamy pomiędzy wejściami swoje kosztują. Ponadto organizacje pożytku publicznego mają prawo do darmowej emisji swoich kampanii społecznych na antenie TVP. WOŚP nie jest jedyną organizacją, która z tego korzysta.
Służby: koncerty finałowe WOŚP nie są imprezami podwyższonego ryzyka w sensie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, więc służb (zwłaszcza policji) zwyczajnie na nich nie ma. Zazwyczaj (we wszystkich mniejszych miastach) w ogóle nie są imprezami masowymi, a tam, gdzie są do ich zabezpieczenia wystarczą służby porządkowe (tzn. ochrona i wolontariusze).
Samorządy: tutaj sprawa ma dwa odcienie. Z jednej strony samorządy, zgodnie z art. 9.1. ustawy o samorządzie terytorialnym mogą zlecać wykonanie swoich ustawowych zadań organizacjom pozarządowym, a w art. 7.1 tej ustawy jest zapisane zadanie wspierania kultury. Co to oznacza? To, że samorządy mają prawo do dofinansowania niektórych elementów finałowych, w szczególności mogą ponieść koszty zorganizowania koncertu (ale nie np. wyżywienia). Z drugiej jednak strony sztaby działają na podstawie regulaminu określonego przez fundację, którego punkt 37. twierdzi: wszystkie środki finansowe potrzebne na zorganizowanie i przeprowadzenie zbiórki publicznej oraz imprez jej towarzyszących powinny pochodzić od sponsorów. Znany mi jest przypadek odrzucenia rozliczenia finansowego sztabu przez fundację ze względu na nieuzasadniony wydatek urzędu miasta, szef sztabu musiał przelew zwrócić i – długo po finale – organizować sponsorów na brakującą kwotę.
Co do kosztów organizacji ogólnie, regulamin w punkcie 36.1. jest jasny: szef sztabu zobowiązany jest do maksymalnej oszczędności środków finansowych przeznaczonych na zorganizowanie zbiórki publicznej i imprez jej towarzyszących, tj. do minimalizowania jej kosztów.
Zobacz więcej na temat rozliczeń WOŚP na wykop.pl

środa, 7 stycznia 2015

PROMISE DEAD czyli obietnica (PO) umarła - 2015

                             

    No cóż. W obiecywaniu nasi rządzący, chyba nie mają równych.   Miała być podpisana Karta Praw Podstawowych i były inne obietnice, np. http://tiny.pl/h42cd