sobota, 15 lutego 2014

Odrobina humoru

Kontroler do pijaczka w autobusie:                                                                                  
-  Proszę bilet do kontroli!
- Nnniee mmmamm;
- To zapłaci pan karę.                                
-  Nie mammm pieeeniędzy!                                            - A na wódkę pan miał?
-  Koooleeega mnie ugooościł!
-  A na podróż to już nie dał?- z sarkazmem pyta  konduktor.
 Na to pijak wyciągając flaszkę zza pazuchy, mówi:
-  Jak to nie dał!

Do firmy wchodzą pracownicy,ale jeden wczorajszy, dosłownie wtacza się.
Szef pyta:
- Co, znowu cały weekend chlałeś?
Jakby pan płacił normalnie, to jeszcze bym coś zjadł…


Chodnikiem biegnie przerażona kobieta, a za nią groźnie sapiąc wielki mężczyzna. W końcu ona nie ma już sił. Staje, odwraca się do niego i krzyczy:
- Poddaję się, niech mnie pan gwałci, tylko nie zabija!
- Gwałć się pani sama, ja śpieszę się na pociąg!

- A mówiłaś, że byłaś dziewicą…
- No bo byłam, zapytaj Kazika!

Studentka wchodzi do pokoju profesora, nikogo poza nią i profesorem nie ma, zamyka drzwi za sobą, przysuwa się do niego i słodkim głosikiem tak rzecze:
- Zrobiłabym wszyyystko, żeby zdać ten egzamin… – i przysuwa się jeszcze bliżej do profesora i tym razem szepcze mu do ucha:
- Zrobiłabym wszszszyyystko…
Na to profesor pobudzony:
- Naprawdę wszystko?
Ona mruga słodkimi oczkami, kokieteryjnie poprawia włosy i mruczy:
- Tak, wszyystkooo…
Na to profesorek równie słodko na uszko do niej mówi:
- A… pouczyłabyś się może trochę?

Zmęczony gość chciał zatrzymać się w hotelu, ale wszystkie pokoje były zajęte.
- Może ma pan jednak jakiś wolny pokój, albo chociaż jakieś łóżko? Mogę spać gdziekolwiek – poprosił recepcjonistę.
- No cóż, mam dwuosobowy pokój w którym mieszka tylko jeden facet i prawdopodobnie byłby zadowolony ze współlokatora, bo to obniżyłoby mu koszty. Ale prawdę mówiąc on chrapie tak głośno, że skarżą się na niego lokatorzy sąsiednich pokoi, tak więc nie wiem, czy będzie pan zainteresowany.
- Nie ma sprawy, wezmę ten pokój.
Następnego ranka recepcjonista pyta faceta:
- Jak się panu spało?
- Lepiej niż kiedykolwiek.
- A co z chrapaniem – nie przeszkadzało panu?
- Nie, natychmiast go uciszyłem.
- W jaki sposób?
- Już był w łóżku chrapiąc, kiedy wszedłem do pokoju. Przechodząc pocałowałem go w policzek i powiedziałem: - Dobranoc, przystojniaku! Nie zmrużył oka całą noc, obserwując mnie!

 Mały chłopczyk pyta się taty, rosyjskiego generała:                  
 - Tato, czy wejdziemy do NATO?  
 - Nie wiem jeszcze synku. Ale jak wejdziemy, to po samą Holandię. 

Żona zgłasza zaginięcie męża: 
- Już trzeci dzień nie ma go w domu!                                          
- Mąż posiada jakieś znaki szczególne?
- Jeszcze nie, ale jak wróci…

Tato uczy synka:
- Powiedz "tata".
- Mama.
- Powiedz "tata"!
- Mama!
- Mów "tata"!
- Mama!
- Mów, k***a "tata"!
- K***a!
W tym momencie mama wraca z zakupów:
- Witaj, skarbie, mamusia wróciła!
- K***a!
- O Boże! Synku, kto cię tego nauczył?!
- Tata!

Policjant z drogówki zatrzymuje samochód:
- Pańskie dokumenty, sir!
- Dlaczego zaraz „sir”?
- Bo jedzie pan lewą stroną drogi.

- Mamo, spełniliśmy dziś we trzech dobry uczynek. Przeprowadziliśmy staruszkę na drugą stronę ulicy.
- To bardzo dobrze, ale dlaczego we trzech?
- Bo stawiała opór.

Jechał facet samochodem i nagle zachciało mu się do WC. Dojechał do najbliższej stacji benzynowej i udał się więc za swoją potrzebą. Kiedy już siedział, usłyszał jak ktoś wchodzi do kabiny obok. Po chwili z tejże kabiny dobiegło pytanie:
- Cześć, co tam u ciebie słychać?
Facet głupio się poczuł, na ogół nie rozmawiał z obcymi i to jeszcze takim miejscu, ale niepewnie odpowiedział.
- Nic, wszystko w porządku…
- Słuchaj, a powiedz mi co zamierzasz tutaj zrobić?
- No, nie wiem… – facet coraz bardziej czuł się skrępowany tą wymianą zdań.
- A dokąd jedziesz?
- Jadę do Gdańska a potem wracam do Katowic…
- Wiesz co, zadzwonię do ciebie później. Jakiś kretyn w kiblu obok, odpowiada na wszystkie moje pytania!

Casting do nowego filmu. Na planie stoi grupka ludzi, podchodzi reżyser i mówi:
- Ty, ty i ty ….                                                                          
- Jeszcze ja! Jeszcze ja! Wyrywa się jakiś koleś z tłumu.
- Dobra, ty też. Wy********ć!

Cześć! Zenek?
- Cześć! Tak, Zenek, a kto pyta?
- Twoja dziewczyna to Kasia, tak?
- No tak, a co?
- Ty jej kupujesz tabletki antykoncepcyjne?
- No tak, ale o co chodzi i kim jesteś?
- Nieważne.. ja tak tylko...chciałem ci podziękować.

Koń i osioł spierali się kto jest ważniejszy i ma większe znaczenie. Każdy wymienia zalety swego gatunku i powody do dumy, ale nie mogą się dogadać. W końcu stanęło na tym, że koń jest dumny ze swojej przeszłości, osioł natomiast ze swojej przyszłości. Dokładnie chodziło o to, że technika wyparła konie. Osły natomiast będą istniały zawsze.

Ksiądz na lekcji religii pyta Jasia:                                                                  
-Jasiu, kto zbudował Arkę?                            
Jasio na to:
-No…eee…
A ksiądz:
-Dobrze Jasiu, siadaj, szóstka!

- Jasiu, wytrzyj kurze.
- Dobrze! A gdzie kura?

Wchodzi do baru mężczyzna z koszykiem, i zamawia:
- Proszę dwie setki, Jedną normalnie, drugą w naparstkach.
Kelner trochę się zdziwił, ale nalał. Na to gość wyciąga z koszyka faceta wzrostu ok. 1/2 m. Posadził go obok siebie na ladzie, golnęli sobie i facet mówi:
- Jeszcze po jednym.
Kelner znowu nalał, jednak nie wytrzymał i pyta:
- Przepraszam że tak pytam, ale co się temu panu stało, że jest taki mały?
- Byliśmy w Afryce – odpowiada gość – i w takiej jednej wiosce powiedział do faceta: - jak to było Franiu? - Aha, że jest d..a nie czarownik…

1 komentarz:

  1. ....zapytaj Kazika... ale się uśmiałem:):) Dobre. Dobranoc.

    OdpowiedzUsuń